Reklama

Felietony

Świadectwa powstańcze

W rocznicę Powstania Warszawskiego najcenniejsze są zawsze świadectwa uczestników. Szczególnie, że jest ich coraz mniej. Takie dał na łamach "Niedzieli" ksiądz kapitan Bogdan Kończak z Szamotuł.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To nie jest opowieść historyka, który rekonstruuje wydarzenia z dokumentów. To głos człowieka, który jako dziesięcioletni chłopiec widział sowieckie samoloty strzelające do kobiet i dzieci uciekających z pociągu, który jako nastolatek służył w Armii Krajowej podczas Powstania Warszawskiego i który przez całe życie nosił w sobie obrazy wojny. Takie świadectwa mają wartość, której nie zastąpi żaden podręcznik ani najstaranniej przygotowany film dokumentalny.

Obrazy

Ks. Kończak nie opowiada o wielkiej geopolityce, ani nie rozstrzyga sporów historyków. Mówi o twarzach zabitych dzieci, które widzi do dziś. O rannych, którym próbował tamować krew. O obrazie Matki Bożej uratowanym z płonącego kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. O kolegach, którzy żegnali go pocałunkiem, bo byli przekonani, że nie wróci z rozpoznania. O cudach, które – jak sam mówi – zawdzięczał Opatrzności Bożej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W tych wspomnieniach uderza coś jeszcze. Nie ma w nich nienawiści. Jest ból, pamięć i wdzięczność. Jest przekonanie, że walka o wolność była obowiązkiem pokolenia wychowanego pod okupacją. Gdy słyszy pytanie, czy Powstanie Warszawskie powinno wybuchnąć, odpowiada krótko: „Musiało”. Nie dlatego, że nie znało ceny tej decyzji. Przeciwnie – znało ją lepiej niż ktokolwiek z nas.

Reklama

To właśnie świadkowie przypominają, że Powstanie nie było datą w kalendarzu ani symbolem wykorzystywanym w politycznych sporach. Było dramatem konkretnych ludzi. Chłopców i dziewcząt, którzy często nie mieli jeszcze dwudziestu lat. Dzieci, które dorosły w kilka tygodni wojny. Rodzin, które traciły wszystko, ale nie chciały utracić godności.

Równie poruszające jest to, co ks. Kończak mówi o Polsce po wojnie. Zamiast wdzięczności przyszły represje. Żołnierze Armii Krajowej stali się dla komunistycznego państwa niewygodni. Także on, już jako kapłan, doświadczał szykan, bo mówił o patriotyzmie, historii i wierze. Historia nie skończyła się wraz z kapitulacją Powstania. Dla wielu jego uczestników trwała jeszcze przez długie dekady.

Nienawiść nie może mieć ostatniego słowa

A jednak najbardziej zaskakuje zakończenie tej rozmowy. Niemal stuletni powstaniec nie mówi o zemście ani o rozliczeniach. Mówi o potrzebie szacunku. O tym, że politycy mogą się różnić, ale nie muszą się nienawidzić. Człowiek, który widział najgorsze oblicze wojny, przestrzega przed wojną między Polakami. To lekcja szczególnie cenna w czasach, gdy spór coraz częściej zastępuje rozmowę.

Z każdym rokiem świadków Powstania Warszawskiego jest mniej. Wkrótce pozostaną po nich jedynie fotografie, nagrania i zapisane wspomnienia. Dlatego warto ich słuchać teraz. Nie po to, by wykorzystywać ich słowa jako argument w bieżących sporach, ale po to, by zrozumieć cenę wolności. Bo kiedy odchodzą świadkowie, łatwo przychodzą ci, którzy chcą pisać historię od nowa.

2026-08-01 14:45

Oceń: +9 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ile razy jeszcze się mają pomylić?

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Historia lubi się powtarzać, a w wypadku Niemiec jakoś cały czas ze szkodą dla naszego kontynentu. Czy nasi zachodni sąsiedzi nigdy nie wyciągają wniosków, czy może wyciągają inne niż powinni albo my od nich oczekujemy, wciąż naiwnie wierząc, że powinni kierować się dobrem sąsiadów i Europy. A jak jest w rzeczywistości?

Raz po raz, podejmując decyzje, które destabilizują Europę, wciągają inne kraje w swoje błędy – a potem, zamiast ponosić konsekwencje, obejmują rolę „rozwiązujących” kryzysy, które sami stworzyli. Ukraina jest tego kolejnym przykładem.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Kazachstan. Czas dialogu i budowania mostów

2026-10-07 16:50

[ TEMATY ]

spotkanie

Materiał prasowy

Delegaci XXIV Posiedzenia Sekretariatu Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych

Delegaci XXIV Posiedzenia Sekretariatu Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych

7 października 2026 r. w Pałacu Pokoju i Pojednania w stolicy Kazachstanu zgromadzili się przedstawiciele religii światowych i tradycyjnych: islamu, chrześcijaństwa, judaizmu, hinduizmu, buddyzmu, taoizmu, shinto oraz bahaizmu, a także przedstawiciele organizacji międzynarodowych oraz eksperci z 20 krajów.

Wśród 38 delegatów znalazło się m.in. 8 przedstawicieli islamu, 6 chrześcijaństwa, 6 organizacji międzynarodowych oraz 9 Republiki Kazachstanu i związków wyznaniowych w tym państwie (m.in. Erlan Karin – szef Sekretariatu Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych oraz wiceprezydent Republiki Kazachstanu; Nihal Saad – dyrektor Sojuszu Cywilizacji Organizacji Narodów Zjednoczonych; Laurent Basanese – szef biura Dykasterii ds. Dialogu Międzyreligijnego Stolicy Apostolskiej i abp Tomasz Peta, Metropolita Astany).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję