Reklama

Felietony

Zostawcie mosty niespalone

Do tego politycznego rozwodu musiało dojść, skoro doszło i nie o tym jest mój felieton. Strony wewnętrznego konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości przerzucają się odpowiedzialnością za spór. Toczy się debata, czasami ostra o to, kto zaczął. Niezależnie od faktów, dziś prawica musi zastanowić się co dalej. Szczególnie, że najbliższe wybory będą nie tylko starciem politycznym, ale być albo nie być dla obozu konserwatywnego. Takim "hamulcem" były wybory prezydenckie, ale jak się okazało rząd tym hamulcem się nie przejmuje, a taran "uśmiechniętej" koalicji jedzie dalej. Po trupach do celu. A "kordon sanitarny" zacieśnia się coraz mocniej.

2026-07-25 13:47

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Właśnie dlatego zmiana władzy dla wyborców prawicy i nie tylko jest dziś potrzebą dużej wagi. O tym politycy PiS, w coraz większe emocje nakręceni zapominać nie mogą. Widać zresztą, że prezes Jarosław Kaczyński ma świadomość, że teraźniejszość nie może skreślać przyszłości. A zna politykę nie od dziś i w niejedną koalicję w życiu wchodził.

W wywiadzie dla wPolsce24 lider Prawa i Sprawiedliwości powiedział coś, co wielu w partii chciałoby pewnie wyciszyć albo przynajmniej zignorować. Nazwał lata rządu Mateusza Morawieckiego „dobrym czasem dla Polski”. I dodał – bez owijania w bawełnę – że struktura tego rządu była specyficzna, a on sam, jako szef partii, miał na nią znaczny wpływ. Partia miała wpływ. On miał wpływ. Koniec kropka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kluczowa deklaracja

To nie są zwykłe słowa, ot tak rzucone, to celowe torpedowanie narracji tych, którzy wciąż wolą skakać po byłym premierze, rozliczać go z każdego błędu i budować nową tożsamość PiS na zgliszczach poprzedniej. Kaczyński mówi wprost: nie było tak, że ktoś rządził poza nami. Byliśmy w tym razem. I efekty – mimo wszystkiego – były dla kraju dobre.

Reklama

W polityce, zwłaszcza w polskiej, łatwo jest spalić most. Wystarczy kilka ostrych słów, kilka oskarżeń, kilka medialnych nagonów – i mostu już nie ma. Zostaje tylko rzeka pretensji i dwa brzegi, z których ludzie krzyczą do siebie przez megafony. Problem w tym, że rzeka nie znika. Wróg po drugiej stronie – ten prawdziwy, ten który dziś trzyma władzę – wcale nie słabnie, kiedy adwersarze się między sobą gryzą. On tylko się uśmiecha szerszym uśmiechem.

Kaczyński wie, że w polityce nie ma przyjaciół na zawsze, ale też nie ma wrogów na amen – szczególnie wewnątrz własnego obozu. Wie, że za rok, za dwa, a może już za kilka miesięcy, sytuacja może wymagać rozmów, kompromisów, a nawet – o zgrozo – jakiejś formy współdziałania. I wtedy lepiej nie zaczynać od gruzów.

Prawica ma dziś jedną, wielką, nieprzyjemną prawdę do przełknięcia: jest za słaba, by pozwalać sobie na luksus totalnej wojny domowej. „Uśmiechnięta” koalicja nie odpuści. Nie odpuści mediów, nie odpuści prokuratury, nie odpuści instytucji. Walce będzie jechał dalej, a „kordon sanitarny” to nie metafora. To realne odcinanie od tlenu.

W takiej sytuacji każdy, kto dziś rzuca zapałki w mosty, gra nie na przyszłość, tylko na krótką, emocjonalną chwilę. Na satysfakcję z zemsty i starcia. Na oklaski własnego frakcyjnego podwórka. Tymczasem prezes Jarosław Kaczyński – ten sam, którego niektórzy chcieliby już odstawić na boczny tor – pokazuje, że pamięta o czymś ważniejszym: o tym, że polityka to nie tylko starcie o rację, ale też rachunek przyszłości.

Oceń: +16 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oddajmy państwo Jurasowi

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

powódź w Polsce (2024)

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Polacy szukają pomocy, samorządowcy błagają o wsparcie, obywatele rozglądają się za wojskiem, którego MON nie wysłał. Tak musimy sobie dziś jako naród z powodzią, bo rządzący zdezerterowali albo świadomie doprowadzili do tragedii, której mogło nie być. Nie są to słowa na wyrost, a na dowód tej tezy przedstawię konkretne fakty.

Nie tylko światowi meteorolodzy, ale i polscy i nie tylko meteorolodzy, ale ludzie interesujący się tematem – ostrzegali już w czerwcu, że zbliża się powódź. Na przykład prezes Fundacji na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego 23 czerwca na X pisał wprost. „Podręcznikowy niż Genueński. Powinniśmy uważnie go obserwować, bo to właśnie niże Genueńskie doprowadzają w Polsce do największych powodzi. Sugerowałbym rozpoczęcie opróżniania zbiorników przeciwpowodziowych. Żeby u polityczek i miniesterek nie było zdziwienia” – ostrzegał Sebastian Tyszuk. Rząd jednak w tym czasie zajęty był przejmowaniem instytucji, usprawiedliwianiem łamania prawa i zamykaniem oponentów za kratkami. Przepraszam, premier w tych dniach siedział nad projektem CPK, planując jakimi słowami ogłosić jego zamknięcie.
CZYTAJ DALEJ

Lotnictwo wojskowe operowało w polskiej przestrzeni powietrznej; syreny alarmowe w Lublinie

2026-07-30 05:44

Adobe Stock

W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej - poinformowało w nocy ze środy na czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ).

W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
CZYTAJ DALEJ

Rakieta, która spadła na Lubelszczyźnie była uzbrojona

2026-07-30 16:47

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

PAP

Rakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – napisał w czwartek premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE i NATO za solidarność i gotowość do pomocy.

W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł; prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - informowało nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Lublinie poinformowała po południu, że najprawdopodobniej była to rakieta o oznaczeniach Ch-101 i zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję