Mająca swą siedzibę w Kalifornii i zajmująca się pomocą uchodźcom z Bliskiego Wschodu organizacja non profit św. Franciszka z Asyżu wniosła do amerykańskiego sądu federalnego pozew przeciwko dwóm bankom: Kuwait Finance House i Kuveyt Türk Participation Bank oraz przeciw obywatelowi Kuwejtu Hajjajowi al-Ajmiemu. To skutek oskarżenia ich o udział w ludobójstwie chrześcijan na Bliskim Wschodzie.
Autorzy pozwu zarzucają Kuwejtczykowi organizowanie w Internecie zbiórek pieniężnych, które trafiały później na konta ww banków, a zdobyte pieniądze służyły tzw. Państwu Islamskiemu, którego celem jest ludobójstwo chrześcijan. Występując w imieniu swych klientów – uchodźców – prawnicy organizacji stwierdzają w pozwie, że stracili oni przez działania dżihadystów cały dobytek. Zdaniem oskarżycieli, działania oskarżanych banków naruszają amerykańską ustawę antyterrorystyczną.
Hajjaj al-Ajmi znalazł się już 2 lata temu w opałach. Kuwejckie władze zatrzymały go krótko po tym, jak znalazł się na amerykańskiej liście sponsorów syryjskiego odłamu Al-Kaidy – Al-Nusra Front.
Tak czasem bywa, że polityczny plan rozpada się w zderzeniu z rzeczywistością. W ostatnich dniach mogliśmy obserwować właśnie taki przypadek. Donald Tusk najwyraźniej uznał, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu ukraińskiej jednostki wojskowej nazwą „Bohaterów UPA” stworzyła okazję do rozegrania politycznej partii przeciwko nowemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Problem w tym, że Polacy nie odegrali przypisanej im roli.
Gdy Karol Nawrocki zapowiedział podjęcie działań w sprawie odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, premier nie stanął po stronie polskiego prezydenta. Wręcz przeciwnie. Stwierdził, że propozycja Nawrockiego jest „równie niepokojącym krokiem” jak sama decyzja Zełenskiego. W praktyce oznaczało to postawienie znaku równości między ukraińskim przywódcą, który zdecydował się na gest godzący w polską pamięć historyczną, a polskim prezydentem reagującym na ten gest.
Co najmniej 130 tys. osób wyszło na ulice Madrytu pozdrowić papieża Leona XIV, który w sobotę przybył do hiszpańskiej stolicy, oszacował rząd Hiszpanii. Sprecyzował, że liczba ta to bilans popołudniowej podróży papieża w papamobile przez centrum miasta, gdzie zgromadziły się tłumy mieszkańców stolicy oraz pielgrzymów z innych regionów kraju, a także spoza Hiszpanii. Osoby, które pojawiły na trasie przejazdu Ojca Świętego skandowały „Leon XIV!” oraz „Niech żyje papież!”. Wielu z nich przybyło z flagami Hiszpanii, a także flagami Watykanu.
Komentatorzy hiszpańskich mediów odnotowali, że poza mieszkańcami stołecznej aglomeracji na spotkanie z papieżem wyszli także odwiedzający licznie Madryt pielgrzymi z kilku państw świata, szczególnie z Portugalii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.