Reklama

Felietony

W czym Bóg pomaga Ronaldo

To tylko piłka nożna. A jednak od lat przyciąga silne emocje świata. Angażuje zawodników, ich rodziny, kibiców, całe narody. Ten sport tworzy ikony, ktoś powie może nawet "bożków". Jeden z piłkarskich talentów (w mojej ocenie największy w historii) Cristiano Ronaldo po meczu z Uzbekistanem przypomniał o jednym, drobnym "drobiazgu", o którym nie tylko on, ale nikt z nas nie powinien zapominać. Padła też deklaracja wiary, która nie powinna zostać przeoczona.

2026-06-24 08:46

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po efektownym zwycięstwie Portugalii 5:0 na mundialu nie mówił przede wszystkim o własnych golach. Nie opowiadał o rekordach, statystykach ani kolejnych sukcesach. Powiedział coś znacznie prostszego: "Mocno wierzę, że Bóg pomaga ludziom, którzy ciężko pracują."

Ronaldo nie powiedział, że Bóg daje sukces każdemu. Nie powiedział, że wystarczy się modlić i czekać na cud. Nie tłumaczył wiarą talentu ani milionów zarobionych na boisku. Powiedział coś znacznie głębszego – że Boża pomoc nie zastępuje pracy, lecz jej towarzyszy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chrześcijańskie spojrzenie

Takiej relacji i zależności chrześcijaństwo uczy od początku. Bóg nie odbiera człowiekowi odpowiedzialności za własne życie, ale daje siłę, odwagę, mądrość i wytrwałość, by tę odpowiedzialność unieść. Łaska nie zastępuje ludzkiego wysiłku – współpracuje z nim. Dlatego wiara i praca nie są konkurencją. Jedna nadaje sens drugiej. Człowiek robi wszystko, co w jego mocy, a to, czego już nie potrafi unieść sam, powierza Bogu.

To niezwykle chrześcijańskie spojrzenie. Wiara nie zwalnia z wysiłku. Przeciwnie – zobowiązuje do tego, by każdego dnia robić wszystko najlepiej, jak potrafimy. Reszta nie zawsze zależy od nas.

„Siga o barco!”

Reklama

I właśnie o tym mówił portugalski napastnik. Podkreślił, że on i jego drużyna mogą kontrolować jedynie własne przygotowanie, jedność zespołu oraz życie rodzinne. Nie mają wpływu na krytykę, opinie ludzi czy medialne ataki. Dlatego, jak sam przyznał, nauczył się robić swoje, a „statek niech płynie dalej” („siga o barco!”). Samo odniesienie się akurat do statku jest jednocześnie mocno portugalskie, ale i chrześcijańskie.

Każdy z nas doświadcza sytuacji, na które nie ma wpływu. Choroba, utrata pracy, nagłe nieprzyjemne doświadczenia w relacjach z ludźmi, niesprawiedliwe oskarżenia czy zwykłe życiowe potknięcia. Możemy próbować kontrolować cały świat albo zaakceptować, że istnieje granica naszych możliwości. Za tą granicą zaczyna się zaufanie. Jemu.

Właśnie dlatego słowa Ronaldo wybrzmiały tak mocno. Padły z ust człowieka, który osiągnął niemal wszystko, o czym piłkarz może marzyć. Mógłby przypisywać sukces wyłącznie sobie. Tymczasem wskazał na Boga. W świecie, który coraz częściej promuje kult własnego "ja", taka postawa staje się czymś rzadkim. Pokora nie jest dziś modna. Wiara często bywa wyśmiewana albo sprowadzana do prywatnej sprawy, o której lepiej nie mówić publicznie. Ronaldo zrobił odwrotnie.

I być może właśnie dlatego jego słowa zostaną zapamiętane dłużej niż te dwie kolejne bramki. Bo ostatecznie największe zwycięstwa nie rodzą się wyłącznie z talentu. Rodzą się z połączenia ciężkiej pracy, wytrwałości i przekonania, że człowiek nie jest sam. A jeśli Bóg rzeczywiście pomaga ludziom, którzy ciężko pracują, to ten pierwszy krok zawsze będzie należał do nas.

Oceń: +11 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szeregowiec Mateusz mógł żyć

[ TEMATY ]

punkt widzenia

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Gdy mówimy o zmarłym w czwartek żołnierzu 1. Warszawskiej Brygady Pancernej im. Tadeusza Kościuszki, mówimy o konkretnym człowieku. Mateusz Sitek był młodym, 21-letnim chłopakiem, który wybrał służbę w wojsku z miłości do Polski.

Szeregowy Mateusz służył w swojej brygadzie od grudnia 2023 r., wcześniej był w WOT. - Nie miał dziewczyny, bo jego miłością było wojsko – cytowała jednego z żołnierzy „Rzeczpospolita”. Mężczyzna zaciągając się do armii pewnie liczył się z tym, że może przyjść taki moment, że dla ojczyzny będzie musiał poświęcić swoje życie, ale czy spodziewał się takiej ofiary idąc bronić polskich granic przed agresywnymi, nielegalnymi emigrantami, zaopatrzonymi w naprędce wystruganej „broni”? Może inaczej: czy miał prawo spodziewać się, że nie grozi mu utrata życia? Teoretycznie tak, ale z perspektywy informacji, które dziś znamy – atmosfera która zapanowała wśród mundurowych od końca marca musiała być przerażająca.
CZYTAJ DALEJ

25 lat temu Jan Paweł II odwiedził Ukrainę

2026-06-24 20:29

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

na Ukrainie

Vatican News

W dniach 23-27 czerwca 2001 r. Jan Paweł II odbył wymarzoną pielgrzymkę na Ukrainę, odwiedzając Kijów i Lwów. Wizyta okazała się wydarzeniem o historycznym wymiarze. Stała się bowiem jednym z filarów budowania tożsamości Ukraińców, którą brutalnie niszczono w czasach dominacji sowieckiej, kiedy to Ukraina stanowiła jedną z republik ZSRS.

Jan Paweł II, przemawiając w czerwcu 1991 r. w Przemyślu do polskich Ukraińców, wiernych Kościoła Greckokatolickiego, w ich macierzystym języku, powiedział: „Jeśli mi Pan Bóg pozwoli kiedyś przyjechać do Lwowa, to będzie więcej po ukraińsku”. Marzenie papieskie spełniło się dopiero po 10 latach. Papież słowa dotrzymał, bo po ukraińsku wygłaszał przemówienia i homilie, wzruszając Ukraińców, wzbudzając ich podziw, szacunek i sympatię. Musiał oddziaływać na wyobraźnię zbiorową fakt, że papież, wówczas 80-letni człowiek, mimo nawału zajęć i postępującej choroby, pół roku poświęcił na naukę języka ukraińskiego. I to z takim skutkiem, że według obserwatorów mówił lepiej w tym języku niż prezydent Ukrainy, Leonid Kuczma.
CZYTAJ DALEJ

Już wkrótce na Jasną Górę wyruszy pielgrzymka rolników

2026-06-25 11:02

[ TEMATY ]

Piesza Pielgrzymka Rolników

Karolina Krasowska

Wyjście z Klenicy po Mszy św. o godz. 7.00

Wyjście z Klenicy po Mszy św. o godz. 7.00

"Misjonarze-pielgrzymi" – pod takim hasłem 2 lipca wyruszy tegoroczna 43. Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę organizowana przez Duszpasterstwo Rolników Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej.

Duszpasterstwo Rolników Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej już po raz 43. organizuje pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. Chociaż pielgrzymka tradycyjnie wyrusza z Klenicy, to jednak dzień wcześniej, 1 lipca, pątnicy przejdą z Otynia do Klenicy, by stamtąd podjąć w kolejnym dniu wędrówkę do Częstochowy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję