Reklama

Widziane z prowincji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zoja Agitatorka

Realizacja rządowego programu "Moja gmina w Unii Europejskiej" przypomina mi trochę sceny z polskiego serialu pt. "Dom", gdy na prowincji pojawiały się brygady młodych aktywistów partyjnych, by przekonywać o wyższości jedynie słusznego ustroju. Pierwszą wśród nich była Zoja - w białej koszuli i czerwonym krawacie. Ach, ten zapał, ten ogień w oczach...
Nie mam nic przeciwko młodym ludziom, którzy dzisiaj ulegli mirażom zatrudnienia na stanowiskach gminnych konsultantów do spraw Unii Europejskiej. Mieli prawo mieć nadzieję, że po solidnym przeszkoleniu dostaną szanse odpowiedzialnej pracy. W końcu, czy wejdziemy do tej Unii, czy nie wejdziemy, warto wiedzieć o niej jak najwięcej. Choćby po to, by móc przekazać lokalnym wspólnotom, jak wykorzystać to, co dobre, a odrzucić to, co złe.
Tymczasem realizacja programu to same rozczarowania. Przeszkolenie ograniczone jest raptem do 14 godzin wykładów. Czego się można w tym czasie dowiedzieć o Unii? Niewiele, a już na pewno nikt z absolwentów nie będzie w stanie rozstrzygnąć unijnych wątpliwości. Zamiast rzetelnej wiedzy mogą otrzymać do upowszechnienia co najwyżej zbiór propagandowych ogólników i sloganów prounijnych, których i tak nie brakuje w mediach.
Nader skromny zakres edukacji konsultantów (nie myślę o ich wykształceniu, bo podobno wszyscy mają mieć studia wyższe, tylko o wiedzy specjalistycznej) to tylko jeden z problemów. Są i inne. Na przykład ten, że stanowisko pracy konsultanta winno być wyposażone w komputer i dostęp do Internetu. Tyle że obowiązek zapewnienia tych niezbędnych narzędzi pracy rząd scedował na samorządy. Może w miastach to nie problem, ale w gminach wiejskich? Przez cztery miesiące pensje konsultantów (ok. 450 zł netto miesięcznie) wypłacać ma rząd, potem samorządy, które jednak na ogół nie myślą o dalszym ich zatrudnieniu, bo ich na to nie stać.
To tym bardziej pokazuje doraźność, powierzchowność i agitacyjny charakter całej akcji. Pisząc o tym, nie jestem ani pro-, ani antyunijny. Odnoszę jednak wrażenie, że odpowiedzialni za nią ministrowie prowadzą ją pod hasłem "Byle do referendum!". Bo są pieniądze do wykorzystania, bo coś jednak trzeba robić, bo trzeba się wykazać przed unijną biurokracją, jeśli wkrótce chce się zasilić jej szeregi (a chce się bardzo). Po wygranym referendum nie będą już potrzebni ani konsultanci, ani może nawet gremia społeczne, które do czegokolwiek trzeba będzie przekonywać. Już wszystko będzie zaklepane, zakute w europejskie paragrafy. I podane do wierzenia...

Legia nie z tej ziemi

Zawodnicy jednej z drużyn piłkarskich zapowiedzieli strajk. Nie dostali honorariów za sukcesy w poprzednim sezonie (to czołowa drużyna, a nie jakaś tam prowincjonalna), władze klubu zalegają z wypłatami premii za wygrane mecze, przestały również płacić piłkarzom za mieszkania. Mimo trudności piłkarze byli jednak już na obozach treningowych, w tym na jednym w ciepłych krajach.
Jeden z zawodników tej "legii piłkarskiej" zwierzył się dziennikarzom: "Jeżeli mamy walczyć o utrzymanie w lidze, to możemy grać bez premii. Jesteśmy drużyną, od której wymaga się samych zwycięstw. I my to rozumiemy. Chcemy jednak, by postarano się i nas zrozumieć. (...) Strasznie tu za... [w tym miejscu dosadne określenie, jak piłkarze tyrają - przyp. JB]. Chłopcy zasłużyli na szacunek. Tymczasem traktuje się nas jak oszołomów".
Może trudno mieć pretensje do jednego zawodnika czy jednej drużyny o takie stawianie sprawy. W końcu domagają się tylko respektowania ustaleń zawartych w kontraktach. Trudno jednak nie oburzać się na piłkarskich działaczy, którzy w tym biednym kraju wywindowali kontrakty do takiego poziomu - wielotysięczne honoraria, wielomilionowe transfery, drogie limuzyny, opłacane z klubowej kasy mieszkania itd. Nie przekonuje mnie, że w innych krajach, niekoniecznie bogatszych od Polski, piłkarze dostają jeszcze więcej. Czy to, iż gdzieś coś stoi na głowie, znaczy, że u nas ma być tak samo?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: "Czy chcesz stać się zdrowym?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Zmiana wymaga decyzji. Czasem przyzwyczajamy się do swoich słabości. Jezus pyta nie o historię, lecz o wolę.
CZYTAJ DALEJ

Znamy daty podróży apostolskich Leona XIV

2026-02-25 12:14

[ TEMATY ]

podróż apostolska

podróż

Leon XIV

Podróż Papieża

Vatican media

Watykan ogłosił dziś kolejne podróże apostolskie Leona XIV. Wkrótce Papież spędzi dziesięć dni w Afryce – w Algierii, Kamerunie, Angoli i Gwinei Równikowej – odwiedzi Monako oraz uda się na sześciodniową wizytę do Hiszpanii, obejmującą Madryt, Barcelonę i Wyspy Kanaryjskie.

Po pierwszej zagranicznej papieskiej wizycie w Turcji i Libanu pod koniec 2025 roku, Papież Leon XIV wznawia swoje pielgrzymki apostolskie. Niedawno Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało o planowanych wizytach na terenie Włoch, natomiast dziś dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni potwierdził daty planowanych papieskich podróży do czterech krajów Afrykańskich, Monako oraz Hiszpanii.
CZYTAJ DALEJ

Nowi biskupi pomocniczy diecezji rzymskiej

2026-02-25 12:06

[ TEMATY ]

Włochy

pexels.com

W dniu dzisiejszym Ojciec Święty Leon XIV mianował czterech nowych biskupów pomocniczych dla swojej diecezji. Każdemu z nich powierzony zostanie jeden z sektorów, na które podzielona jest papieska diecezja.

Od 1966 roku diecezja rzymska podzielona jest na pięć sektorów (centralny, północny, zachodni, południowy i wschodni) zarządzanych przez biskupów pomocniczych. Cztery z nich od ponad roku pozostawały wakujące, po tym jak papież Franciszek powierzył dotychczasowym biskupom inne zadania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję