Reklama

Niedziela Łódzka

Z wizytą w Galicji

W końcu kwietnia wpadłem na krótko do dawno niewidzianego Krakowa. Prastary gród tętni życiem. Lokale i ogródki w Rynku Głównym zajęte do ostatniego miejsca. Wypasioną dorożką można przejechać się po Krakowie za głupie 500 złotych.

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Monika Książek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spędzaliśmy z żoną czas głównie przed obrazami Matejki, Malczewskiego, Siemiradzkiego, Brandta… I to wtedy uderzyła mnie – bez ostrzeżenia! – banalna, ale jakże bolesna myśl: Że wszystkie te arcypolskie dzieła powstały pod zaborem, w warunkach niewoli! Tak samo jak Pomnik Grunwaldzki ufundowany przez Paderewskiego, gromadzony po kryjomu w częściach i odsłonięty w 1910 r. wobec 170 tys. ludzi z całej, nieobecnej wtedy na mapach, Polski. Liberalny polityk skwitowałby to optymistyczną uwagą: „Czyli można? Można!” Nawet w niewoli.

Dzieje Galicji dowodzą, że dla elity intelektualnej brak suwerennego państwa wcale nie wykluczył kulturowego rozwoju narodu. Wręcz przeciwnie: w ramach ograniczonej autonomii krakowscy artyści świetnie sobie radzili z cenzurą i auto-cenzurą, tworząc wielkie, patriotyczne arcydzieła, żywe do dziś. Tytułem eksperymentu myślowego można by zapytać: Jaki kształt miałoby „Wesele”, gdyby Wyspiański pisał je w Polsce wolnej i w pełni demokratycznej? Czy byłoby tak samo doskonałe i przejmujące do głębi? Podobne pytania rodzą wielkie obrazy Matejki: Rejtan, Polonia – rok 1863, Kazanie Skargi… Czy mogłyby takie powstać w niepodległym, szczęśliwym i zasobnym kraju?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oczywiście w zaborze rosyjskim było dużo gorzej niż w Galicji, ale… weźmy Lalkę Prusa i Trylogię Sienkiewicza pisaną „ku pokrzepieniu serc”, albo Straszny dwór Moniuszki i setki innych dzieł. Czy można w nich dostrzec jakieś niedoskonałości lub unikanie ważnych polskich treści? Ówcześni warszawscy autorzy pisali co chcieli, drukowali gdzie chcieli, podróżowali za granicę i dostawali Nobla… Brak suwerennego państwa w niczym nie ograniczał ich talentu i odwagi. W Łodzi za cara Polak, Niemiec i Żyd mogli bez trudu budować fabryki, a gdy biznes upadał, to je spokojnie podpalali (co i dzisiaj w Polsce się zdarza, tyle że z innych powodów). Fakt, że germanizacja w zaborze pruskim nie oszczędzała nawet dzieci, ale i tam Poznaniacy pracowali organicznie i u podstaw, zakładali kasy pomocowe i towarzystwa śpiewacze, a słynny Drzymała mógł sobie nawet zamieszkać w wozie, który liberalny polityk mógłby dziś uznać za pierwowzór kampera.

W tym miejscu warto powtórzyć retoryczne pytanie: Czy np. film Zielona granica albo piosenki Jasia Kapeli – które powstały w ramach totalnej wolności i walczącej demokracji – czy są w jakikolwiek sposób „lepsze” od np. Wyzwolenia i wierszy Norwida tworzonych pod zaborami? W niewoli i na wygnaniu kultura polska rozkwitała niczym student Janczewski z III. części „Dziadów”, który na zsyłce w Syberii „oszpetniał, sczerniał, schudł, ale jakoś dziwnie wyszlachetniał…” Kaganiec, który zaborcy nałożyli podbitemu ludowi, stał się czynnikiem mobilizującym do nadludzkich wysiłków na rzecz obrony substancji narodowej. Choć… bywa on też wygodnym alibi dla nic-nie-robienia, a z czasem może wyrobić postawę przyzwolenia na „przemysł pogardy” i na upokarzanie wiary, tradycji i kultury. Wtedy biedna polskość nie musi od razu stawać się „nienormalnością”. Wystarczy, że będzie podszczypywana i poniewierana.

Oto z okazji rocznicy Konstytucji 3 Maja Rejtan w warszawskim Zamku Królewskim został poddany głupkowatej i ordynarnej parodii, co skwapliwie odnotowała państwowa telewizja. Na aż taką „wolność słowa” Galicja z przeł. XIX i XX w. jednak by sobie nie pozwoliła… W tym samym czasie Prezydent Karol Nawrocki powołał specjalną Radę do prac nad nową konstytucją. Ciepło przyjęła ten fakt opozycja, ozięble i z ironią strona rządowa. Na szczęście, inaczej niż w sprawie Centralnego Portu Komunikacyjnego, nikt nie spytał: Po co nam nowa, lepsza konstytucja, skoro całkiem dobra jest nieopodal w Berlinie?

Rodzi się jednak pytanie: Czy teraz – gdy „widmo landyzacji krąży po Europie” – będzie się nam jeszcze chciało – jak w Galicji – zawalczyć o swoją tożsamość w zhomogenizowanym, nijakim i bezwzględnym świecie? Bóg to wie, a czas pokaże.

2026-05-17 14:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tylko cud

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe Stock

Z zainteresowaniem obejrzałem film „Wielkie Ostrzeżenie” w szczelnie wypełnionym kinie „Helios” (20.11.2025.). Widownię stanowili głównie prawicowi „leśni dziadkowie” i „leśnie babcie”, bo to my, z dźwigając życiowe przejścia, bardziej potrzebujemy otuchy niż młodzi, którzy nie zdążyli „nacieszyć się” swoimi błędami...

Czym jest Wielkie Ostrzeżenie, już kiedyś tu pisałem. W skrócie: jest to – opisany przez świętych mistyków, a także w Biblii (vide: nawrócenie Szawła) – rodzaj Bożej interwencji skutkującej głębokim rachunkiem sumienia i nawróceniem. Doświadczyły tego pojedyncze osoby, a teraz objąć ma to wszystkich ludzi. Daj Boże, jak najprędzej! Wobec triumfalnego pochodu zła, tylko Cud z Nieba może naprawić sytuację. Ważne, żeby na ten moment być przygotowanym. Wiara w cuda objawia się także u tych, których byśmy o to najmniej posądzali. Ostatnio minister Radek Sikorski stwierdził, że „tylko cudem nie doszło do tragedii” z powodu wyrwy w torze koło Garwolina. Bo czy samą tylko wytrzymałością szyny da się wyjaśnić fakt, że tamtej nocy spokojnie przejechało po wyrwie kilkanaście pociągów, aż dopiero o świcie jednemu maszyniście coś się zaczęło nie zgadzać? Zatem musiał to być cud!
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Apel o modlitwę za chorego kapłana

2026-07-16 22:02

[ TEMATY ]

modlitwa za kapłanów

ks. Ryszard Szkoła

choroba kapłana

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. prał. Ryszard Szkoła, kapłan diecezji świdnickiej

Ks. prał. Ryszard Szkoła, kapłan diecezji świdnickiej

Świdnicka Kuria Biskupia zwróciła się do wiernych z apelem o modlitwę w intencji ks. prał. Ryszarda Szkoły, wieloletniego proboszcza parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Wałbrzychu. Kapłan od kilku dni przebywa w szpitalu, a jego stan określany jest jako poważny.

Świdnicka Kuria Biskupia poinformowała, że ks. prał. Ryszard Szkoła od kilku dni przebywa w Szpitalu w Bogatyni. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, stan duchownego jest poważny.
CZYTAJ DALEJ

Syria: chrześcijanie z Idlib spotkali papieskiego nuncjusza

2026-07-16 19:07

[ TEMATY ]

Syria

nuncjusz

chrześcijanie

@Vatican Media

Arcybiskup Luigi Roberto Cona, nuncjusz apostolski w Syrii, z przedstawicielami wspólnoty chrześcijan z Knaje.

Arcybiskup Luigi Roberto Cona, nuncjusz apostolski w Syrii, z przedstawicielami wspólnoty chrześcijan z Knaje.

Chrześcijanie z syryjskiej prowincji Idlib, przyjęli z wielką radością nuncjusza apostolskiego abp. Luigiego Roberto Conę. Podczas trzydniowej wizyty wysłannik papieski spotkał się z mieszkańcami, młodzieżą i przedstawicielami władz, wysłuchując świadectw o wojnie, prześladowaniach i trzęsieniu ziemi. Zachęcał wiernych, by swoją nadzieję opierali na Chrystusie i wspólnie odbudowywali przyszłość swoich wspólnot.

Abp Luigi Roberto Cona odwiedził chrześcijańskie miejscowości Yaqubie, Knaje i Ghassanieh w północno-zachodniej Syrii. Są to niewielkie wspólnoty należące do prowincji Idlib, która przez lata pozostawała bastionem tzw. Państwa Islamskiego. Mimo dramatycznych doświadczeń wojny i trzęsienia ziemi sprzed trzech lat miejscowi chrześcijanie nadal trwają na swojej ziemi dzięki obecności franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej, którzy podtrzymują życie duszpasterskie i niosą pomoc mieszkańcom.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję