Reklama

Wiara

Ważny czas dla prezydenta

Polityczna burza, jaka wybuchła po decyzji prezydenta Wołodymyr Zełensky o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy ma kilka płaszczyzn. Ta najbardziej oczywista, historyczna i godnościowa (co jest w zupełności zrozumiałe) rozgrzewa opinię publiczną w Polsce. Jednocześnie nie wywołuje proporcjonalnych reakcji na Ukrainie, co samo w sobie pokazuje skalę problemu.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tak jak można przyjąć, że temat Wołynia i UPA może być trudny do wspólnego przepracowania, tak obojętność na polską wrażliwość nie ma już żadnego usprawiedliwienia. Szczególnie po kilku latach największej pomocy, jaką nasi sąsiedzi – w najtrudniejszym dla nich we współczesnej historii okresie – od nas otrzymali. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę, że trwa właśnie „dopinanie” szczegółów konkretnego wsparcia z programu SAFE, na który Polacy (niezgodnie z prawem i na niekorzystnych warunkach, ale to rządzących niezbyt interesuje) się zrzucą. Można odnieść niepokojące wrażenie, że Ukraina, gdy już osiągnęła swoje w sferze bezpieczeństwa i finansowej – uznała, że trzeba złapać się Niemiec, a nasz kraj i jego oczekiwania zignorować.

Tu dochodzimy do kolejnej kwestii, która wiąże się z debatą wokół propozycji prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącej odebrania polskiego orderu prezydentowi Wołodymirowi Zełeńskiemu. Wielu Polaków może czuć się osobiście dotkniętych, w końcu to my, jako naród nie tylko wyciągnęliśmy pomocną dłoń do Ukraińców, gdy zostali zaatakowani przez Rosję, ale wzięliśmy uchodźców pod własny dach. Nie tylko wspierając zbrojeniowo i finansowo, ale też pilnując by w pierwszych dniach po agresji Putina Europa nie odwróciła się od naszych sąsiadów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

A było o włos. Wystarczy wspomnieć słowa byłego premiera Wielkiej Brytanii z 2022 r. Wtedy to Boris Johnson powiedział amerykańskiej stacji CNN, że władze Francji na arenie międzynarodowej zaprzeczały perspektywie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Z kolei rząd Niemiec wolał początkowo szybką klęskę militarną Ukrainy niż niekorzystny dla Berlina, przedłużający się konflikt wojskowy na Wschodzie.

Johnson przyznał, że liderzy państw byli bardzo podzieleni. – Ta sprawa (wybuch wojny – przyp. SP.) była ogromnym szokiem. Widzieliśmy gromadzenie się rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą, ale różne kraje miały bardzo różne perspektywy – powiedział były szef brytyjskiego rządu. – Na początkowym etapie w Niemczech przeważał pogląd, że gdyby do tego doszło, co byłoby katastrofą, byłoby lepiej, gdyby cała sprawa szybko się skończyła, a Ukraina upadła – stwierdził Johnson, powołując się na „wszelkiego rodzaju uzasadnione powody ekonomiczne” dla tego podejścia. A pamiętają państwo obraźliwe dla Ukraińców propozycje wysłania 5 tysięcy hełmów? Dziś na tych samych Niemców stawia Ukraina, zostawiając co najmniej potężny niesmak wśród Polaków.

Co dalej?

Pytanie teraz brzmi: czy mając świadomość niewdzięczności sąsiadów usiądziemy ze smutkiem nad brutalną rzeczywistością, czy wyciągniemy wnioski? Premier Donald Tusk zrejterował, przyznając na X, że jego dyplomacja „nie przyniosła żadnych efektów” i przyjął rolę… rozjemcy między prezydentami Polski i Ukrainy. Samo w sobie komiczne i deprymujące, ale z drugiej strony dla Karola Nawrockiego jest to ważny sygnał, że to on może dziś stanowić siłę polskiej polityki zagranicznej, jako de facto jedyny wśród rządzących w Polsce pilnujący polskich interesów. Dlatego powinien „kuć żelazo, póki gorące” i wywierać maksymalną presję nie tylko na Ukraińców, ale i polski rząd, by nie porzucił należnej nam roli w odbudowie Ukrainy. A kolejka chętnych do osiągnięcia korzyści geopolitycznych i finansowych w sytuacji zakończenia wojny, jest znana. Wystarczy spojrzeć na listę uczestników poniedziałkowych londyńskich rozmów w siedzibie premiera przy Donwning Street. Wzięli w niej udział szef brytyjskiego rządu Keir Starmer, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, prezydent Francji Emmanuel Macron oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Polskiego premiera zabrakło. Skoro rezygnuje on z roli, która została mu powierzona, to czas by o polskie interesy zadbał prezydent Nawrocki. A ma do tego wystarczająco silną legitymację demokratyczną, jego zdanie na temat Ukrainy podziela większość Polaków. Nie brak mu zresztą też umiejętności prowadzenia polityki zagranicznej, o czym mogliśmy przekonać się nie raz. Choćby w relacjach z USA. Nie dziwi więc, że Donald Tusk się do niego „zgłasza”.

2026-06-10 07:15

Oceń: +22 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po co ten rząd rządzi?

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Codziennie słyszymy o rozliczeniach Prawa i Sprawiedliwości, które mają odwrócić uwagę od tego co się dzieje od grudnia zeszłego roku, a zamieniły się w groteskę, gdy np. Dariusz Joński przed wyborami za wszelką cenę chce ściągnąć na przedstawienie Daniela Obajtka (i to w sprawie, która w żaden sposób nie dotyczy jego i Orlenu, którym zarządzał), a gdy jest już po wyborach, to Joński niczym pingwinek z mema – już nie chce przesłuchiwać byłego prezesa największego koncernu paliwowego w tym rejonie Europy.

Boi się, że usłyszy, że zmiana władzy przyniosła Orlenowi spadek wyników w pięciu na sześć kluczowych biznesach? Albo Polacy dowiedzą się o wielkich odpisach obciążających wyniki 2023 r. m.in. przez opłaconą ropę, która nie dotarła do spółki? W czasie takiego posiedzenia komisji mogłaby paść również informacja o tym, że dzięki uśmiechniętej koalicji polski gigant paliwowo-energetyczny zaliczył duży zjazd w wynikach za pierwszy kwartał. Po co to komu, jak mają igrzyska trwać. Pogadajmy lepiej o Mateckim na dachu Sejmu.
CZYTAJ DALEJ

Błonie: Przed klasztorem Sióstr Serafitek zostawiono reklamówkę, w której znajdował się żywy noworodek

2026-09-03 10:23

[ TEMATY ]

klasztor

noworodek

Adobe Stock

Przed klasztorem Sióstr Serafitek w Błoniu w powiecie warszawskim zachodnim doszło do wstrząsającego odkrycia. Zostawiono pod furtą reklamówkę, w której znajdował się żywy noworodek - informuje TVP Info, a wiadomości te potwierdza policja.

Policjanci przyjęli zgłoszenie o porzuconym niemowlęciu we wtorek ok. godz. 4.20. Do zdarzenia doszło przy ulicy Poznańskiej w Błoniu, gdzie mieści się siedziba zakonu Sióstr Serafitek. Przy tym klasztorze nie funkcjonuje okno życia.
CZYTAJ DALEJ

Wikariusz w Bejrucie: Pokoju nie można narzucić wojną

2026-09-03 19:15

[ TEMATY ]

biskupi

Bejrut

Papież Leon XIV

@VATICAN MEDIA

Biskupów z krajów arabskich przyjął Leon XIV

Biskupów z krajów arabskich przyjął Leon XIV

Nikt nie może narzucić pokoju za pomocą wojny. W Libanie i regionie konieczne jest „zrobić miejsce dla szczerego dialogu, nie opartego na szantażu – mówi Vatican News bp César Essayan, wikariusz apostolski w Bejrucie dla katolików obrządku łacińskiego w Libanie.

Bp Essayan brał udział w Rzymie w dorocznym spotkaniu CELRA - Konferencji Biskupów Łacińskich w Regionach Arabskich, zrzeszającej biskupów obrządku łacińskiego z arabskich krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Wschodniej. 3 września uczestnicy spotkania zostali przyjęci przez Papieża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję