Reklama
Matka – według natchnionych słów Pisma Świętego – jest „odzieniem przepychu i siłą” (Prz 31,25). To właśnie dzięki jej ofiarnej czułości i nieustannej trosce rodzi się w domu atmosfera bezpieczeństwa, wzajemnego szacunku i gotowości do poświęceń. Współczesne wyzwania – od kryzysów ekonomicznych, poprzez uzależnienia, aż po szerzącą się konsumpcyjną mentalność – często podważają fundamenty rodzinnych więzi. Tymczasem to matka, trwając na modlitwie i rozważając Słowo Boże, staje się opoką, na której można budować odporność duchową całego domu. Święty Jan Paweł II wielokrotnie przypominał, że „przeżyć życie w pełni znaczy przeżyć je w miłości” – a ta właśnie odnajduje pierwszą i najczystszą postać w miłości matki do dziecka. W Encyklice Redemptoris Mater napisał: „Nie ma bowiem prawdziwej matki bez serca otwartego na życie i bez miłości gotowej ofiarować wszystko dla dobra dziecka.” Słowa te ukazują, że macierzyństwo jest nie tylko darem kobiety, lecz wielką misją wpisaną w Boży plan zbawienia. Każdy gest, każdy uśmiech, każda łza matki, w trosce o potomstwo, odzwierciedla Bożą miłość, która „cierpliwa jest i łaskawa” [1 Kor 13,4]. Kardynał Stefan Wyszyński, prymas Tysiąclecia, podkreślał, iż „dom bez Matki to dom bez serca”. Sam będąc wzorem ojcowskiej opieki, wielokrotnie akcentował znaczenie matczynej obecności jako filaru wychowania. W liście pasterskim pisał: „Matka – to cichy anioł, który codziennie przeprasza Boga za wszystkie słabości domowników i codziennie wstawia się za nimi u tronu Wszechmocnego.” W duchu tej refleksji młodzi małżonkowie, podejmując przed ołtarzem zobowiązanie: „na dobre i na złe”, powinni pamiętać, że nowo zawarta rodzina potrzebuje matczynej mądrości, by wzrastać w cnocie, uczciwości i ofiarności. Nie są to wartości wyłącznie społeczne czy kulturowe – to cenne dziedzictwo duchowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Wspomnienie IV przykazania Dekalogu: „Czcij ojca swego i matkę swoją” [Wj 20,12] ukazuje trwałość tej zasady. Szacunek dzieci do matki nie jest jedynie formą społecznego rytuału, lecz wyrazem świadomości, że to właśnie dzięki niej otrzymaliśmy najpierw oddech życia, a następnie ciepło domu rodzinnego. Gdy matka kształtuje wiarę przez osobisty przykład – modlitwę poranną, wspólny różaniec, ofiarowanie codziennych trudów – przekazuje dzieciom fundament, na którym mogą bezpiecznie budować własną przyszłość. W obliczu licznych zagrożeń współczesnego świata – od hedonizmu, przez konsumpcjonizm, aż po zanik odpowiedzialności moralnej – zadaniem Kościoła jest wspierać matki w ich powołaniu. Każde sanktuarium, każda wspólnota parafialna powinna być miejscem, gdzie matki znajdą duchowe oparcie, formację i siłę, by prowadzić swoje rodziny ku świętości. Niech przykład Matki Bożej, która w Nazarecie z pokorą i wiernie wypełniała wolę Ojca, pozostanie dla nas wzorem odwagi i całkowitego zawierzenia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Obecny duch relatywizmu, który nie odróżnia dobra od zła, prawdy od fałszu, który głosi zasadę wolności od wszystkiego i do wszystkiego, wolności, która jest anarchią moralną nie mającą nic wspólnego z prawdziwą wolnością, ten współczesny duch, nie sprzyja naszym rodzinom polskim. W niedzielę zamiast na nabożeństwo rodziny idą do marketu i tam cały dzień błąkają się oglądając coraz to nowe rzeczy, bo dręczy ich głód posiadania. Ta nowa religia, którą nam proponują media wpływa negatywnie na nasze rodziny. Bardzo wiele małżeństw rozpada się już po roku. Wierność małżeńska na próbę, miłość na próbę, to jest współczesny duch czasu, który proponują media. Wszystko się bierze na próbę. Tymczasem człowiek żyje tylko raz, ma szansę przeżyć pięknie życie i dojść do zbawienia i Kościół o tym nam przypomina, jako do tego powołany. Ten duch zabija piękno macierzyństwa naszych katolickich rodzin. Należy przypomnieć, że matka katoliczka jest zwornikiem rodziny. Na przykładzie swojej miłością do męża uczy także miłości i szacunku dzieci, które wzrastając w takim klimacie miłości są prawidłowo ukształtowani bez żadnych deficytów emocjonalnych i w pełni zdolni do miłości i zakładania zdrowych rodzin. W takich rodzinach można dobrze wychować i wykształcić dobre pokolenie. Rodzina jest najważniejszym uniwersytetem i najlepszą szkołą. W rodzinie uczymy się odróżniania dobra od zła, uczymy się szlachetności, pracy, obowiązkowości, dotrzymywania słowa. Uczymy się wszystkich cnót, które są niezbędne człowiekowi do właściwego życia w społeczeństwie.
Potrzebni są w naszych czasach święci. Święci Ojcowie, święte matki i dzieci. Prawdziwy Ojciec to tarcza dla rodziny, to obrońca, to żywiciel, a matka to kapłanka ogniska domowego, która tworzy w domu odpowiednią, pełną miłości atmosferę. Miłość, ciepło i dobroć, tym powinna charakteryzować się święta matka. To wszystko cementuje nasze rodziny. Model rodziny patriarchalnej już dzisiaj nie istnieje, ponieważ małżonkowie często razem zawodowo pracują. Dlatego muszą się wzajemnie wspierać i dzielić obowiązkami domowymi. To są właśnie te czasy, w których żyjemy.
Kończąc tę refleksję, pamiętajmy, że matka jest darem Boga dla Kościoła i narodu. To Ona – w ciszy codziennych powołań – kształtuje przyszłość, rodzi nowe pokolenia prawych, pracowitych i kochających swoją ojczyznę ludzi. Niech Dzień Matki będzie także dniem wdzięczności za jej opiekę nad rodziną, za ten piękny dar, który w Bożym planie nigdy nie jest przypadkowy, lecz zawsze zbawienny.
