Zarówno parafia św. Maurycego, jak i ojcowie dominikanie posługujący przy kościele św. Wojciecha, świętują w tym roku wyjątkowy jubileusz 800-lecia obecności we Wrocławiu. Obchody jubileuszowe trwają w obu świątyniach, a ich wspólną częścią była procesja przez centrum miasta do Matki Kościołów Śląska – archikatedry wrocławskiej. Z obu kościołów wyruszyli wierni ze swoimi duszpasterzami, by połączyć się przy Muzeum Narodowym i razem przejść na dziękczynną Eucharystię, której przewodniczył abp Józef Kupny. Modląc się i śpiewając radosne pieśni nieśli relikwie św. Maurycego i bł. Czesława, patrona Wrocławia.
Homilię podczas jubileuszowej Eucharystii w katedrze wygłosił o. Łukasz Wiśniewski OP, prowincjał polskich dominikanów. – Parafię św. Maurycego i klasztor dominikański nie łączy tylko długa 800-letnia historia, jubileusz czy bliskość geograficzna, lecz również usytuowanie przy skrzyżowaniu dróg. Te dwa kościoły stoją na skrzyżowaniach, czyli pomiędzy ludźmi którzy się przemieszczają, zmieniają kierunek, idą w różne strony – zauważył prowincjał dominikanów.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
By uchwycić znaczenie jubileuszu i naszego dziś, zaproponował metaforyczne popatrzenie na to skrzyżowanie dróg. – Po pierwsze w naszym wspólnym jubileuszu mocno wybrzmiewa to, że jesteśmy na przecięciu czasu. Krzyżuje się to, co za nami i to, co przed nami. Z jednej strony to historia ośmiu wieków, nieskończona liczba wydarzeń, osób, idei. Myślimy o nich z dumą, dziękujemy za nich Bogu, wobec nich jesteśmy wdzięczni. Nie myślimy o nich jak o zapomnianej historii, bo dzięki nim my tu jesteśmy, na tym wyrośliśmy, dzięki nim my dzisiaj jesteśmy żywą tradycją Kościoła – podkreślał o. Wiśniewski. Przepraszał także za to, co było złe w historii: – Historia ta niesie też cienie, gdyż nie zawsze żyliśmy na miarę naszego wezwania powodując zgorszenie, za co dziś wobec Boga i innych osób przepraszamy.
Prowincjał dominikanów wskazywał także na skrzyżowanie idei i różnych wyzwań, które stoją dziś w społeczeństwie i Kościele. – Jest to drugie przecięcie się dróg, na którym dzisiaj jesteśmy – mówił. Zatrzymał się przy kończącym się II Synodzie Archidiecezji Wrocławskiej: – To z pewnością mozolne, ale jakże konieczne tkanie jedności i świadectwo komunii wobec rozrywającej się mocno tkanki społecznej, co niestety ma swoje odbicie we wspólnocie Kościoła. W naszych czasach niepokoju papież Leon podkreślał wielokrotnie, że pokój zaczyna się w każdym z nas. W sposobie, w jaki patrzymy na innych, jak siebie słuchamy i jak o nich mówimy.
Jak podkreślał, na tym skrzyżowaniu idei i wyzwań, zaproszenie dziś jesteśmy do nawrócenia w stronę misji. – Do nawrócenia indywidualnego, wspólnotowego, parafialnego. Do nawrócenia w stronę misji, czyli do decyzji na wyjście ze swoich bezpiecznych miejsc. Fizycznych i tych ideowych. Co jest jednocześnie antidotum na bardzo silne pokusy kierujące nas w stronę nas samych. Dzisiejsze skrzyżowanie idei i wyzwań to kształtowanie i formowanie każdej funkcji i odpowiedzialności w Kościele jako służby. By ten, kto służy, znikał. By stawał się niewidoczny, mały, a Bóg mógł być uwielbiony i poznany – tłumaczył dominikanin.
Wskazał, że kolejne przecięcie dróg przechodzi przez każde serce człowieka – Chrystus mówi przed wniebowstąpieniem: "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody". Czyli idźcie na skrzyżowanie wszystkich dróg. On nas stawia na przecięciu dróg czasu, wyzwań, idei, ludzkich serc. Stawia nas jako świadków Zmartwychwstania, jako kaznodziejów łaski – przekonywał o. Wiśniewski i dodawał, że Chrystus domaga się od nas, byśmy w tych miejscach skrzyżowań radości i smutków, lęków i idei nauczali o Królestwie z mocą i przekonaniem.
– Pretekstem naszego spotkania jest czas odmierzający dziś osiem wieków. Niech on stanie się naszym czasem dawania świadectwa o prawdzie, pięknie, wolności i miłosierdziu, które Chrystus przynosi pośród przecinających się ludzkich dróg – podsumował prowincjał dominikanów.
