Reklama

Niedziela Lubelska

Misjonarze Miłosierdzia

Blisko trzystu kapłanów sprawowało Mszę św. Krzyżma w lubelskiej katedrze w wielkoczwartkowy poranek. Liturgia, w czasie której abp Stanisław Budzik wzywał do wierności powołaniu i troski o posługę w konfesjonale, rozpoczęła się od wspólnego przejścia przez Bramę Miłosierdzia

Niedziela lubelska 15/2016, str. 3

[ TEMATY ]

misjonarz

Rok Miłosierdzia

Marek Kuś

W katedrze zgromadziło się ok. 300 kapłanów

W katedrze zgromadziło się ok. 300 kapłanów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W homilii wygłoszonej podczas Eucharystii abp Stanisław Budzik nawiązał najpierw do obrzędu odnowienia przyrzeczeń, jakie kapłani złożyli w dniu przyjęcia sakramentu święceń. Przypominając za autorem Psalmu, że „każdy kapłan z ludu brany dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy”, podkreślał, że może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabości. – Świadomi naszej słabości gromadzimy się w Wielki Czwartek na Mszy św. Krzyżma, aby odnowić nasze kapłańskie przyrzeczenia – podkreślał.

Barometr pasterskiej gorliwości

Reklama

Nawiązując do obchodzonego Roku Miłosierdzia, Metropolita Lubelski wskazywał na istotną rolę sprawowania sakramentu pokuty i pojednania w zbawczej misji Kościoła. Określił go jako „spotkanie twarzą w twarz z tajemnicą Bożego Miłosierdzia”, w którym grzesznik powierza swoje grzechy miłosiernemu Bogu, a Chrystus zapewnia go, że to właśnie za nie przelał swoją krew. Jak podkreślał Pasterz, dla każdego kapłana zaangażowanie z jakim sprawuje ten sakrament stanowi barometr jego pasterskiej gorliwości. Dlatego powinien on „umożliwiać wiernym spotkanie z Miłosiernym Ojcem i Duchem Świętym danym Kościołowi na odpuszczenie grzechów, z Jezusem Chrystusem, który dla nas umarł i zmartwychwstał, będąc obliczem Bożego Miłosierdzia”. Ponadto Pasterz zwrócił uwagę na fakt, że warunkiem umożliwiającym właściwe sprawowanie tego sakramentu jest osobiste doświadczenie spowiednika, który powinien traktować spowiedź jako istotny element własnego uświęcenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odpowiedzialna obecność

Metropolita Lubelski nawiązał też do listu, jaki z okazji Wielkiego Czwartku skierowali do duszpasterzy polscy biskupi. Apelują w nim do kapłanów, by osobiście, z gorliwością praktykowali uczynki miłosierne względem ducha i ciała. – Jeśli w naszym życiu pojawi się niewrażliwość i obojętność na ludzką biedę, wtedy nasza posługa stanie się niewiarygodna – mówił Ksiądz Arcybiskup. Jego zdaniem posługa miłosierdzia winna być traktowana na równi z głoszeniem słowa Bożego i innych sakramentów, należy ona bowiem do istoty misji Kościoła. Abp Budzik przywołał również tę część listu do kapłanów, w której poruszono zagadnienia związane z obecnością kapłanów w przestrzeni publicznej. – Niepokoją zdarzające się sytuacje, w których ksiądz manifestuje stanowisko różne od nauczania Kościoła w ważnych kwestiach dotyczących moralności osobistej i społecznej. Są one niestety szybko i skutecznie nagłaśniane przez media, co powoduje zamęt wśród wiernych – mówił Pasterz. Z drugiej strony kapłani usłyszeli zachętę do wykorzystywania w misji duszpasterskiej możliwości, jakie stwarza obecność w cyfrowej sieci Internetu. Mądre korzystanie z nowych środków komunikacji społecznej zakłada odpowiedzialność za publikowane za ich pomocą treści, bo „duchownym jest się także w przestrzeni wirtualnej”.

Osobną uwagę Ksiądz Arcybiskup zwrócił na problem roztropnej obecności księży w życiu politycznym. Przypominając, że bezpośrednie zaangażowanie w politykę pozostaje domeną osób świeckich, apelował, by duszpasterze traktowali swoją posługę w wymiarze uniwersalnym, nie wykluczając żadnej ze stron politycznych sporów.

Posługa miłosierdzia

Abp Stanisław Budzik zwrócił się z apelem do zgromadzonych kapłanów, by w Roku Miłosierdzia podjęli wezwanie do stawania się autentycznymi „misjonarzami Miłosierdzia”. Przypomniał, że zadaniem każdego księdza jest praca nad formacją sumień, przepowiadanie Ewangelii oraz posługa jednania ludzi z Bogiem i między sobą. Do wszystkich zaś uczestników Eucharystii skierował apel, by włączali się w posługę miłosierdzia poprzez zaangażowanie w służbę cierpiącym i ubogim materialnie bądź duchowo ludziom. – Duch Święty niech nas uczyni prawdziwymi apostołami miłosierdzia i przebaczenia – apelował.

2016-04-07 09:59

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Salezjańscy misjonarze: ebola poza kontrolą!

[ TEMATY ]

misjonarze

misjonarz

EU Humanitarian Aid and Civil Protection / foter.com

„Ebola w Afryce jest poza kontrolą” – alarmują salezjanie pracujący w trzech krajach, gdzie najbardziej rozwija się epidemia. Misjonarze podkreślają, że bez konkretnej pomocy wspólnoty międzynarodowej Afryka sama sobie nie poradzi. Proszą o przygotowanych lekarzy, pielęgniarzy oraz wyposażenie wyspecjalizowanych laboratoriów i lekarstwa. Wskazują, że ze względu na brak odpowiednich środków i personelu coraz więcej szpitali jest zamykanych, a ludzie podejrzani o ebolę przechodzą kwarantannę w wyizolowanych dzielnicach miast i wiosek. Nie otrzymują tam jednak ani leków, ani wyżywienia, więc w ich poszukiwaniu opuszczają zamknięte strefy, i tym samym przyczyniają się do rozprzestrzeniają wirusa.

„Wcześniej to malaria była przekleństwem; teraz osoby, u których ją zdiagnozowano, oddychają z ulgą” – podkreśla o. Natale Paganelli, pracujący od ponad 30 lat w Sierra Leone. W tym kraju odnotowuje się dziennie 80 nowych przypadków zarażenia. „Choroba wciąż jest tematem tabu i często tłumaczy się ją działaniem szamanów” – podkreśla włoski kamilianin. „Ebola wywołuje lęk. Osoby informujące o przyczynach zarażenia i metodach zapobiegania często są atakowane przez zdesperowany tłum” – mówi z kolei pracujący w Sierra Leone salezjanin, ks. Jorge Crisafulli.
CZYTAJ DALEJ

Hieronim podaje trzy powody zaślubin Maryi z Józefem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Commons.wikimedia.org

Rafael Santi, Święta Rodzina, fragment obrazu

Rafael Santi, Święta Rodzina, fragment obrazu
Dzisiejszy fragment jest jednym z kluczowych tekstów o dynastii Dawida. Król zamierza zbudować Panu „dom”, czyli świątynię. Słowo Boga, przekazane przez Natana, odwraca sens tego terminu. W hebrajskim (bajt) oznacza on zarówno budowlę, jak i ród. Bóg nie przyjmuje planu Dawida, a sam obiecuje „zbudować dom” królowi, czyli zapewnić mu trwałą linię potomków. Wyrocznia powstaje w czasie stabilizacji państwa, po przeniesieniu arki do Jerozolimy, w cieniu sporów o to, gdzie i jak oddawać cześć Bogu. W tle stoi także pamięć początku Dawida: Bóg „wziął go z pastwiska”, więc królowanie ma źródło w darze, nie w samowoli. Obietnica ma najbliższe spełnienie w Salomonie, który wzniesie świątynię i obejmie tron po ojcu. Jednocześnie formuły „na wieki” i „tron utwierdzony na wieki” otwierają perspektywę większą niż pojedyncze panowanie. Po upadku Jerozolimy i wygnaniu ta obietnica nie znika. Wraca w Ps 89 oraz w proroctwach o „odrośli” Dawida (cemach), czyli o królu, który przywróci sprawiedliwość. Zwrot „Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem” należy do języka królewskiej adopcji i przypomina Ps 2. Św. Augustyn w „O państwie Bożym” podkreśla, że pełnia tych słów nie mieści się w historii Salomona, bo jego dom popadł w bałwochwalstwo i rozpad. Augustyn wskazuje na Chrystusa, potomka Dawida, który buduje Bogu dom z ludzi, a nie z cedru i kamienia. W uroczystość św. Józefa tekst nabiera rysu cichego realizmu. Józef należy do domu Dawida i staje przy obietnicy nie przez władzę, lecz przez posłuszeństwo i odpowiedzialność za Rodzinę. W jego cichej wierności obietnica o tronie Dawida wkracza w zwyczajny dom.
CZYTAJ DALEJ

Siekierą w świętego

2026-03-19 18:25

[ TEMATY ]

Gniezno

św. Wojciech

relikwiarz

archidiecezja gnieźnieńska

KAI/Mazur/catholicchurch.org.uk

Relikwiarz św. Wojciecha

Relikwiarz św. Wojciecha

Dzisiaj mija 40 lat od kradzieży gnieźnieńskiego relikwiarza św. Wojciecha. W nocy z 19 na 20 marca 1986 r. trzej mężczyźni wyłamali kraty w oknie kaplicy bocznej katedry w Gnieźnie i niezauważeni dostali się do środka. Przystawili drabinę i sprawnie zaczęli odrywać kolejne części relikwiarza św. Wojciecha: pastorał, mitrę, skrzydła orłów.

W nocy z 19 na 20 marca 1986 r. trzej mężczyźni wyłamali kraty w oknie kaplicy bocznej katedry w Gnieźnie i niezauważeni dostali się do środka. Przystawili drabinę i sprawnie zaczęli odrywać kolejne części relikwiarza św. Wojciecha: pastorał, mitrę, skrzydła orłów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję