Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Dla Bożej chwały i piękna liturgii

We Francji był oddanym służbie ministrantem. Ale jedno zdarzenie w parafii sprawiło, że oddalił się od Kościoła. Po latach wrócił. Dziś w Puńcowie prowadzi pracownię wykonującą szaty liturgiczne z wysokiej jakości tkanin naturalnych i kieruje scholą gregoriańską. Remigiusz Cyganek z Cieszyna podkreśla, że robi to wszystko z miłości do Boga i piękna liturgii Kościoła. A nie byłoby tego, gdyby nie pewna… trydencka liturgia chrzcielna

Niedziela bielsko-żywiecka 12/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

szaty liturgiczne

Monika Jaworska

Remigiusz Cyganek prezentuje jeden z oranatów

Remigiusz Cyganek prezentuje jeden z oranatów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urodziłem się w Cieszynie, ale wiele lat mieszkałem we Francji, w Paryżu. Tam się wychowałem. Tam chodziłem do kościoła. Tam służyłem długi czas jako ministrant na Mszach św. odprawianych w novus ordo, czyli posoborowej. Nasza grupa liczyła 18 osób – zaczyna swoją opowieść Remigiusz Cyganek. Kochał liturgię i służbę, ale nie spodziewał się, że wkrótce jego oddanie zostanie wystawione na ciężką próbę. – Próbowaliśmy prężnie działać w parafii, ponieważ zależało nam na pięknie liturgii, na tym, by służyć Bogu przy ołtarzu. To nie spodobało się miejscowemu biskupowi. Dał nam nowego proboszcza, a ten uznał, że ministranci nie są mu potrzebni. Wskutek tego młodzi ludzie się rozproszyli, a co gorsza – oddalili od Kościoła. Ja też, chociaż nie straciłem wiary, na jakiś czas odsunąłem się od Kościoła – mówi Remigiusz.

Trydencki chrzest – przełomem

Reklama

Remigiusz znalazł pracę we Francji. Zajmował się prowadzeniem sklepu. Kościół nie był już dla niego tak bliski, jak za czasów posługi ministranckiej. Do momentu, kiedy pewnego dnia znajomy zaprosił go na chrzest swojego dziecka. – To było jakieś 7 lat temu. Mój znajomy, który uczestniczył w Mszach św. w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego (NFRR), zaprosił mnie na chrzest, ale co najciekawsze, to był chrzest w starym rycie. Poszedłem zobaczyć z ciekawości, jak taka liturgia wygląda. Zdziwiło mnie to, co zobaczyłem, ale i zaciekawiło. Tamten chrzest inaczej przebiegał, niż ten, jaki znamy w liturgii posoborowej. Ceremonia rozpoczynała się na zewnątrz kościoła. Potem wchodziliśmy do świątyni, kapłan modlił się po łacinie. Mszę św. odprawiał w Klasycznym Rycie Rzymskim. Ujął mnie śpiew gregoriański i cisza, która pozwalała się chwilę pomodlić, zastanowić nad różnymi sprawami. Wówczas zrozumiałem, co to jest Msza św.: że to nie tylko wspólna modlitwa, zgromadzenie ludu Bożego, ale to jest ofiara. Zrozumiałem, że na każdej Mszy św. jesteśmy na Golgocie. Zrozumiałem, że tu nie ma miejsca na żarty, zabawę, ludzką twórczość, ale dla nas chrześcijan Msza św. jest tym, co mamy najcenniejszego – wspomina Remigiusz. – Właściwie ta liturgia św. była przełomowa w moim życiu – sprawiła, że na nowo zbliżyłem się do Boga i wróciłem do Kościoła. Codziennie dziękuję Bogu za chrzest, który przecież jest początkiem życia chrześcijańskiego...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szyją na wzór przykładu naszych przodków

Dwa lata temu Remigiusz wrócił do Polski. Zamieszkał w Cieszynie. W Puńcowie założył rodzinną pracownię szat liturgicznych „Solemnis” wykonującą szaty tylko z naturalnych, najwyższej jakości, tkanin. – W XVII-wiecznym kościele w Paryżu widziałem w szafach multum starych pięknych ornatów. Ciekawiło mnie, dlaczego one były inne od tych używanych współcześnie, miały inny krój, materiał... – wspomina po latach. – Zauważmy, że współcześnie 90% produkowanych ornatów, alb czy komży wykonywanych jest maszynowo z poliestru, czyli po prostu z „plastiku”. To ma dwie zalety – jest to tanie i nie wymaga dużych nakładów pracy. A ja chciałem zaproponować coś innego, coś, co szczególnie wyrażałoby miłość do Boga i piękna liturgii Kościoła. Zastanawiałem się, czy dałoby się wykonywać szaty liturgiczne z naturalnych tkanin i czy byłoby zapotrzebowanie. Okazało się, że zapotrzebowanie jest i w Polsce, i na całym świecie. A że Polska, obok Włochów, produkuje najwięcej szat liturgicznych, więc po latach postanowiłem założyć własną firmę, która wróci do tradycji i będzie szyć ornaty na wzór przykładu naszych przodków w Kościele – podkreśla Cyganek.

Dziś jego pracownia szyje ornaty i bieliznę ołtarzową, które są wysyłane na cały świat. Do wykonania szat stosują głównie jedwab, ale szyją też z lnu i bawełny. – Miałem trudności, aby znaleźć wysokiej jakości naturalne tkaniny. Poszukiwałem je po całej Europie. Te szaty nie są tanie, bo wymagają wiele pracy i wykonujemy je z najwyższej jakości tkanin – podkreśla Cyganek, dodając że potrzeba tygodnia pracy, aby uszyć najprostszy komplet.

Piękno Mszy św.

Prowadzenie firmy rodzinnej, to nie jedyne zajęcie, któremu oddaje się Remigiusz Cyganek dla Bożej chwały i piękna liturgii. – Wewnętrznie mam poczucie sacrum, piękna, także muzycznego. Razi mnie to, że widzę wszędzie plastik. I razi mnie to, gdy słyszę na Mszy św. pieśni o poziomie piosenki biesiadnej. Gdy odkryłem tę liturgię trydencką w Paryżu, odkryłem w niej pewnego rodzaju spokój, ciszę, ale i piękno śpiewu – podkreśla. Gdy wrócił do Polski, poznał wikariusza parafii św. Jerzego w Cieszynie, ks. Marcina Wróbla – kapłana zafascynowanego liturgią w NFRR. W maju 2014 r. założyli scholę gregoriańską „Una Voce” przy parafii św. Jerzego. A że Remigiusz ma wykształcenie muzyczne, zgodził się kierować scholą. – Śpiewamy części zmienne, czyli chorały gregoriańskie, a także polifonie m.in. renesansowe i barokowe. Te piękne kompozycje przez wieki powstały nie po to, aby zabrzmiały podczas koncertów, ale właśnie podczas liturgii. Właściwie wracają one na swoje miejsce – podkreśla i dodaje: – W listopadzie ub.r. śpiewaliśmy w kościele św. Marii Magdaleny w Cieszynie podczas Mszy św. żałobnej w NFRR za Piastów Cieszyńskich. Pamiętam, że pojawił się tam człowiek, który poprosił ks. Marcina o chrzest dziecka w rycie trydenckim. W pierwszą niedzielę stycznia ks. Marcin ochrzcił to dziecko przez rozpoczęciem Mszy św. w NFRR – wspomina Cyganek. Jednocześnie zaprasza do parafii św. Jerzego w Cieszynie na najbliższą Mszę św. w NFRR w Niedzielę Miłosierdzia Bożego 3 kwietnia o godz. 15. i w każdą pierwszą niedziele miesiąca: – Właściwie to jest Msza św. dla ludzi, którym się nie spieszy. To nie jest Msza św. dla elit, ale dla każdego – ona wzbudza pobożność i jest bogata w gesty, które zrozumie nawet najprostszy człowiek. Osoba, która była pierwszy raz na Mszy św. trydenckiej, niedawno mówiła: „Czułem, że to wszystko jest dla Pana Boga. I oto właśnie chodzi: kapłan, razem z nami zwrócony do Krzyża, Bogu oddaje za siebie i za nas Najświętszą Ofiarę, ofiarę Chrystusa na krzyżu”...

2016-03-17 10:15

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lublin: Szaty liturgiczne sprzed wieków na wystawie w skansenie

[ TEMATY ]

wystawa

szaty liturgiczne

tkaniny

ukryte piękno

Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie

Wystawa „Tkaniny – ukryte piękno”

Wystawa „Tkaniny – ukryte piękno”

Zabytkowe szaty liturgiczne sprzed wieków można oglądać na wystawie „Tkaniny – ukryte piękno” w Muzeum Wsi Lubelskiej. Eksponaty pochodzą z zasobów Muzeum Archidiecezji Lubelskiej. Wśród nich są m.in. ornaty szyte z pasów kontuszowych, haftowane srebrną i złotą nicią.

Violetta Dryło z działu edukacji i promocji Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie przekazała, że wystawa prezentuje przykłady ornatów, dalmatyk i kap z różnych epok historycznych, a także stuły, manipularze, palki, vela i welony oraz umbraculla.
CZYTAJ DALEJ

Miłość nieprzyjaciół to wolność od radości z ich upadku

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock, montaż: M. Pijewska

Pwt 26, 16-19 stoi na końcu Pwt 12-26, w mowie Mojżesza wypowiadanej u progu wejścia do ziemi. Rozdział 26 zawiera wcześniej obrzęd z pierwszymi plonami i wyznaniem historii wyjścia z Egiptu (26,1-11) oraz nakazy dotyczące dziesięciny (26,12-15). Po tych gestach liturgicznych pada formuła zamknięcia. Słowo „dziś” nadaje jej ton uroczysty i naglący. Mojżesz streszcza publiczną deklarację ludu i publiczną deklarację Boga. BT oddaje to przez język „oświadczenia” po obu stronach. W tekście hebrajskim stoją rzadkie formy he’emarta i he’emircha, użyte w nietypowej konstrukcji, stąd duży rozrzut przekładów. Zauważalna jest też cecha hebrajszczyzny: zwykłe „powiedzieć” bywa nośnikiem zobowiązania i ma wagę przyrzeczenia. Septuaginta oddaje ten zwrot czasownikiem εἵλου, „wybrałeś”. Wulgata Hieronima mówi podobnie: Dominus „elegit te hodie” i nazywa Izraela populus peculiaris. Lud uznaje JHWH za swojego Boga i przyjmuje drogę posłuszeństwa oraz słuchania Jego głosu. Bóg uznaje lud za swoją szczególną własność. Określenie to odpowiada hebrajskiemu segullāh i ma tło królewskie. To skarb zastrzeżony dla władcy. Ten sam zwrot pojawia się wcześniej w Pwt, w mowie o wybraniu Izraela spośród narodów. Dalszy wiersz mówi o wywyższeniu „we czci, sławie i wspaniałości” oraz o nazwaniu „ludem świętym”. W hebrajskim triadzie odpowiadają rzeczowniki tehillāh, šēm, tif’eret, znane z języka pochwały. W Pwt opisują one rozpoznawalność ludu po stylu życia, który staje się znakiem Boga pośród narodów.
CZYTAJ DALEJ

Rozmowa z Ojcem: Druga niedziela Wielkiego Postu

2026-02-28 10:00

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Maciej Orman/Niedziela

Zespół będzie wyjaśniał wszelkie sprawy związane z osobami pokrzywdzonymi

Zespół będzie wyjaśniał wszelkie sprawy związane z osobami pokrzywdzonymi

Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję