Z tej potrzeby odzyskania relacji narodził się pierwszy biwak. Siedmiu ojców, siedmiu synów, ognisko, gra terenowa, wspólne gotowanie, namioty. - Chciałem, żeby mój syn przeżywał przygody ze mną. Żeby wspominał mnie, a nie kogoś innego – mówi Andrzej Cwynar, inicjator wydarzenia oraz założyciel Fundacji “Dla Rodziny”. .
Dziś biwaki rozrosły się do ogólnopolskiego projektu. W ubiegłym roku odbyło się dwanaście wyjazdów, w tym zaplanowano piętnaście m.in. pod Wrocławiem, Warszawą i Tarnowem. Łącznie weźmie w nich udział ponad 225 ojców z dziećmi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Choć projekt zaczynał się jako inicjatywa dla ojców i synów, dziś obejmuje także biwaki z córkami. Program jest nieco inny, ale cel pozostaje ten sam: budowanie więzi. Jedną z ulubionych atrakcji dziewczynek są… lekcje tańca tata–córka. - Są też różne formy wyjazdów: tradycyjne, rowerowe oraz nowość – „Duchowa Polana”, czyli biwak o charakterze religijnym, organizowany w Loreto pod Warszawą. Pozostałe biwaki mają charakter świecki i są otwarte dla wszystkich – niezależnie od przekonań czy sytuacji rodzinnej - podkreśla organizator.
Reklama
Wyjazd zaczyna się w piątek wieczorem. - Pierwsze słowa organizatorów brzmią: „Panowie, chill out. Nie ma żon, nie ma partnerek. Bądźmy sobą”. Ognisko już płonie, a ojcowie i dzieci wspólnie przygotowują kolację. Wszystko robią razem, od rozbijania namiotu po gotowanie – robią razem - podkreśla Andrzej Cwynar, dodając: - nocne wyjście z pochodniami, poranna rozgrzewka, merytoryczne spotkania o ojcostwie, kilkugodzinna gra terenowa, czas odpoczynku bez przeładowania atrakcji, wieczorne gry planszowe, skecze i zabawy, zajęcia manualne, dla chętnych – niedzielna Msza święta.
Jednym z pięknych momentów jest ognisko kończące biwak. - Ojciec dziękuje dziecku, a dziecko dziękuje ojcu. To są momenty, które zmieniają życie” – podkreśla A. Cwynar, dodając: - Uczestnicy często podkreślają, że biwak staje się punktem zwrotnym w relacji. Jeśli tata jest aktywny i zaangażowany, dziecko natychmiast lgnie do niego. Telefon przestaje istnieć Wielu uczestników wraca na biwaki wielokrotnie, zwłaszcza ci, którzy mają kilkoro dzieci. Każde z nich potrzebuje osobnego czasu tylko z tatą. Dzieci po trzech, czterech latach nadal wspominają te wyjazdy. To zostaje w nich na długo – zaznacza Andrzej Cwynar.
Wszystkie informacje, terminy i zasady znajdują się na stronie: www.dlarodziny.eu w zakładce "Wyjazdy"
Materiał powstał na podstawie rozmowy w Radiu Rodzina
