Reklama

Felietony

„Bo kierownik kazał”

Polska 2050 w czwartek da ostrożny kredyt zaufania minister klimatu Paulinie Hennig-Klosce oraz minister zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie i zagłosuje za odrzuceniem obu wniosków o wotum nieufności – zadeklarowała w Sejmie przewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ten sposób zakończył się kolejny, dobrze znany w założonym przez Szymona Hołownię ugrupowaniu cykl. Dwa tygodnie napinania muskułów, wygrażanie się, protest przeciwko przedmiotowemu traktowaniu przez Donalda Tuska, a ostatecznie zakończyło się pochyloną grzecznie głową i głosowaniem jak „kierownik” każe. Co z tego wynika dla rządzącej koalicji, a co dla opozycji?

Reklama

Wypada pogratulować Tuskowi skuteczności. Kolejne sondaże pokazują brak wystarczającego poparcia dla partii satelickich, by znalazły się w przyszłym Sejmie, ale im bardziej są po progiem, tym bardziej pozbywają się swojej niezależności i podmiotowości w obozie władzy. Spójrzmy po kolei. Lewica już nawet nie udaje jakiegokolwiek większego przywiązania do swoich własnych postulatów i obietnic składanych wyborcom przed wyborami. Nie mówię tylko o takich pomysłach jak radykalizacja prawa aborcyjnego, usunięcie religii ze szkół, czy wprowadzenie „małżeństw LGBT”, co mnie nic, a nic nie smuci, ale przecież ta lista obietnic jest dłuższa. 1000 zł dla każdego studenta, 8% PKB na ochronę zdrowia, wielki program tanich mieszkań i najmu, budowa tanich akademików na szeroką skalę, skrócenie tygodnia pracy, silne opodatkowanie najbogatszych i progresja podatkowa. To wszystko przegrało z perspektywą stołków ministerialnych, stanowisk w spółkach skarbu państwa, limuzyn, morza pieniędzy do prywatnych kieszeni, wpływów, układów i układzików.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Idziemy dalej. Polskie Stronnictwo Ludowe. Gdyby wierzyć deklaracjom kierownictwa tej partii, jest to ugrupowanie konserwatywne i sprzyjające rolnikom. W rzeczywistości już kolejny raz w koalicji z Platformą Obywatelską, PSL żyruje wszystkie szkodliwe dla konserwatystów i rolników pomysły krajowe i te z Brukseli. Teraz dochodzi toksyczna pożyczka SAFE, za którą nie tylko musieli zagłosować, bo „kierownik kazał”, ale jeszcze osobiście ma ten dług podpisać Władysław Kosiniak-Kamysz. I last but not least, partia Szymona Hołowni. Najpierw spacyfikowany został jej lider, który posmakował zemsty Tuska za to, że nie chciał brać udziały w antydemokratycznym puczu, który miał zablokować obsadzenie stanowiska prezydenta RP przez zwycięzcę wyborów, a następnie Polska 2050 została podzielona dokładnie na pół (15/15), czyli dwa kluby parlamentarne, gdzie w jednym zasiadają ci, co chcą tworzyć grupę koalicjantów, a ci drudzy (klub Centrum) z własnej woli robi za ławkę rezerwowych, czekających w kolejce do list Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych 2027 r.

Gdy kilkanaście dni temu Aleksandra Leo, była koleżanka polityków Polski 2050 w obcesowy sposób zaatakowała swój były klub, mówiąc, że Polska 2050 to „wąsaty i nietrzeźwy wujek na weselu”, którego „trzeba ją spacyfikować i postawić do pionu” – wielu się oburzyło i słusznie, bo po pierwsze taki język nie przystoi, a poza tym pokazuje jak niezdrowe emocje panują w koalicji rządzącej. Tylko, że niestety koniec końców okazało się, że Leo swoich byłych kolegów dobrze zna, jej słowa się sprawdziły, a Polska 2050 wylądowała z „głową w sałatce”. Smutne, acz prawdziwe.

W tej sytuacji kolejny raz odsunęły się marzenia opozycji, a przynajmniej tej jej części, która realnie chce odsunięcia rządu Donalda Tuska od władzy. Okazuje się, że koalicjanci nienawidzą się nawzajem coraz bardziej, ale nie przeszkadza im to dalej, razem, kurczowo trzymać się stołków. W imię czego? Na pewno nie reform i projektów dobrych dla Polaków zmian, bo dziś nikt nie udaje nawet, że jest to władza dla władzy, a interesy obywateli znajdują się nie na drugim miejscu w hierarchii, nie na trzecim, tylko na szarym końcu. Tylko czy opozycja będzie w stanie to nie tylko swoim, ale też tym głosującym 15 października 2023 r. na partie koalicyjne obywatelom? Jeśli chce dojść do władzy, to musi zacząć to robić, a nie kłócić się między sobą, bo na ciągłym konflikcie, czy to w obozie koalicji rządzącej, czy największej partii opozycyjnej, czyli Prawie i Sprawiedliwości – - na zasadzie rzymskiej zasady „divide et impera” – korzysta przede wszystkim jeden człowiek: Donald Tusk.

2026-05-02 06:36

Ocena: +10 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zbrodniarze wychodzą na wolność: o wyższości opinii władzy nad prawem

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bezprecedensowe wydarzenia w polskim systemie prawnym i politycznym dają się we znaki coraz bardziej.

Koalicja 13 Grudnia, zaczyna wykorzystywać swój wpływ w sposób, który szkodzi zwykłym obywatelom, podważając fundamenty demokratycznego państwa prawa. Co gorsza, dla wielu stało się to już na tyle zwyczajne, że nie budzi większego zdziwienia, gdy polityk rządu komentując skandaliczną decyzję w sprawie „Krwawego Tulipana” publicznie oświadcza, że skład sądu w danej sprawie musi być „odpowiedni”, by morderca, który przyznał się do zbrodni, trafił za kratki. Takie stwierdzenie nie jest już traktowane jako skandal, ale jako element codziennego funkcjonowania w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Polak nuncjuszem apostolskim w Irlandii

2026-10-07 12:52

[ TEMATY ]

Irlandia

Nuncjusz Apostolski

Abp Jan Romeo Pawłowski

Vatican Media

Leon XIV mianował abp. Jana Romea Pawłowskiego, dotychczasowego nuncjusza apostolskiego w Grecji, nuncjuszem apostolskim w Irlandii.

Abp Jan Romeo Pawłowski urodził się 23 listopada 1960 r. w Biskupcu. Święcenia kapłańskie przyjął 1 czerwca 1985 r. w Gnieźnie. Studiował prawo kanoniczne na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie oraz przygotowywał się do służby dyplomatycznej w Papieskiej Akademii Kościelnej.
CZYTAJ DALEJ

„Nietykalni” na Camino? 500 tys. pielgrzymów i film o spotkaniu, które zmienia wszystko

2026-10-07 13:45

[ TEMATY ]

film

Rafael

Camino de Santiago

Materiał prasowy

Camino de Santiago przyciąga co roku setki tysięcy osób z całego świata. W 2026 roku liczba pielgrzymów, którzy dotarli do Santiago de Compostela, ponownie przekroczyła 500 tys. Fenomen tej drogi coraz częściej trafia także do kina. 30 października do polskich kin wejdzie „Camino dla opornych” („Compostelle”) w reżyserii Yanna Samuella — film, którego osią jest spotkanie dwojga pozornie niedopasowanych ludzi.

Fred i Adam wyruszają razem na Camino de Santiago, choć początkowo niewiele ich łączy. Ona próbuje uporządkować swoje życie, on mierzy się z poczuciem odrzucenia i własnymi problemami. Droga stopniowo zmienia ich relację.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję