Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 19/04/2026

Wiara prowadzi do wspólnoty i do świadectwa

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dz 2, 14.22b-32 >- KLIKNIJ

Piotr przemawia w Jerozolimie w dzień Pięćdziesiątnicy. Stoi razem z Jedenastoma. Jego głos ma więc charakter wspólnotowy, nie prywatny. Miasto jest pełne pielgrzymów. Święto wiąże się z dziękczynieniem za plony, a późniejsza pamięć Izraela łączy je także z darem Prawa. Piotr zaczyna od tego, co słuchacze znają. Jezus jest „Nazarejczykiem”. Działał „wśród was”. Bóg potwierdził Go „mocami, cudami i znakami”. To biblijny język, którym opisuje się Boże uwierzytelnienie posłańca.

Piotr nie rozdziela dwóch prawd. Wszystko dzieje się w obrębie Bożego zamysłu. Ludzie jednak naprawdę odpowiadają za przemoc. Jezus został wydany i zabity „rękami bezbożnych”, to znaczy przez pogańskich wykonawców wyroku, przy współudziale tych, którzy Go odrzucili. Zaraz potem pada słowo o zmartwychwstaniu. Bóg „rozwiązał boleści śmierci”. Greckie słowo może oznaczać także bóle rodzenia. Obraz jest bardzo mocny. Śmierć okazuje się jak skurcz, który pęka pod naporem życia. Dlatego Piotr dodaje, że było niemożliwe, aby śmierć zatrzymała Jezusa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dowód z Pisma bierze z Psalmu 16, cytowanego według Biblii greckiej. Psalm mówi, że Bóg nie zostawi swego wiernego w Otchłani i nie dopuści, by Jego Święty uległ rozkładowi. Piotr argumentuje bardzo konkretnie. Dawid umarł. Został pogrzebany. Jego grób jest w Jerozolimie. Psalm nie zatrzymuje się więc na Dawidzie. Mówi proroczo o Mesjaszu z jego rodu. Zmartwychwstanie nie jest tu dodatkiem do historii Izraela. Jest wypełnieniem obietnicy. Ostatnie zdanie ma wagę sądowego świadectwa: „my wszyscy jesteśmy tego świadkami”. Kerygmat nie opiera się na domyśle. Opiera się na Piśmie i na świadkach.

1 P 1, 17-21 <- KLIKNIJ

Pierwszy List Piotra kierowany jest do wspólnot żyjących w rozproszeniu. To chrześcijanie, którzy mieszkają pośród świata grecko-rzymskiego i doświadczają swojej „obczyzny”. Autor nazywa Boga Ojcem, ale zaraz dodaje, że sądzi On bez względu na osoby. To nadaje codzienności powagę. Wezwanie do bojaźni nie oznacza niewolniczego lęku. Oznacza życie w szacunku wobec Boga, podczas ziemskiego pielgrzymowania.

Potem pojawia się słowo „wykupienie”. W Biblii i w świecie starożytnym oznacza ono uwolnienie za cenę. Może przywoływać zarówno rynek niewolników, jak i wyjście Izraela z Egiptu. Autor mówi jasno: człowieka nie ocala srebro ani złoto. Nie ocala też dawny sposób życia, choćby był odziedziczony po przodkach. Miara wykupu jest inna. Jest nią „drogocenna krew Chrystusa”. W języku biblijnym krew oznacza życie. Chodzi więc o życie oddane za innych.

Reklama

Chrystus zostaje nazwany barankiem „bez skazy i bez zmazy”. W tle stoją dwa wielkie obrazy. Pierwszy to baranek paschalny z Księgi Wyjścia. Drugi to ofiara świątynna, która miała być bez ułomności. Autor łączy oba wątki i prowadzi je ku osobie Jezusa. Jego męka nie jest przypadkiem ani późnym ratunkiem. Chrystus został przewidziany „przed założeniem świata”, a objawił się „w czasach ostatecznych”. Przez Niego wierzący dochodzą do Boga, który Go wskrzesił i otoczył chwałą. Dlatego wiara i nadzieja nie opierają się na tym, co przemija, lecz na Bogu, który działa w Chrystusie.

Łk 24, 13-35 <- KLIKNIJ

Droga do Emaus rozgrywa się w sam dzień zmartwychwstania. Dwaj uczniowie odchodzą z Jerozolimy. To ważny ruch. Jerozolima jest miejscem męki, ale ma stać się także miejscem świadectwa. Odejście pokazuje rozproszenie i zranienie wspólnoty. Jeden z uczniów nosi imię Kleofas. Drugi pozostaje bezimienny. Dzięki temu czytelnik może łatwo wejść w ich drogę. Emaus leży około sześćdziesięciu stadiów od miasta, czyli mniej więcej jedenaście kilometrów.

Uczniowie rozmawiają o wszystkim, co się stało. Mówią o Jezusie, o Jego śmierci, o własnym zawodzie i o świadectwie kobiet. Wiedzą o pustym grobie. Wiedzą o słowie aniołów. A jednak nie widzą jeszcze sensu całości. Pada zdanie o „trzecim dniu”. W Biblii ten dzień często oznacza moment przełomu i Bożej interwencji. Jezus dołącza do nich, lecz ich oczy pozostają jakby zatrzymane. Sama znajomość faktów jeszcze nie wystarcza. Potrzeba światła, które przychodzi z Pisma.

Dlatego Jezus zaczyna od Mojżesza i proroków. Pokazuje, że Mesjasz nie omija cierpienia, lecz przez cierpienie wchodzi do chwały. Gdy zbliżają się do wioski, uczniowie proszą Go, by został z nimi. Gościnność ma w Biblii wielką wagę. Przy stole role się odwracają. Jezus, przyjęty jako gość, zachowuje się jak gospodarz. Bierze chleb, błogosławi, łamie i podaje. Wtedy otwierają się im oczy i rozpoznają Go. Łukasz zestawia dwa otwarcia. Najpierw otwiera się sens Pisma. Potem otwierają się oczy przy łamaniu chleba. Uczniowie mówią, że serce pałało w nich, gdy wyjaśniał Pisma. Zaraz wracają do Jerozolimy. Nie zatrzymują doświadczenia dla siebie. Wiara prowadzi z powrotem do wspólnoty i do świadectwa.

2026-03-22 10:14

Oceń: +83 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odleciał z Francji do Rzymu

2026-09-28 19:40

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

odleciał do Rzymu

Vatican Media

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

O godz. 19.33 samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wystartował z lotniska Metz-Nancy-Lorraine, kończąc czterodniową podróż apostolską Papieża do Francji. Ostatni dzień wizyty przyniósł mocne wezwania dotyczące przyszłości Europy. Leon XIV apelował o przerwanie „łańcucha urazy”, wzywał religie do „rozbrajania serc i słów” oraz przypomniał o chrześcijańskich korzeniach kontynentu.

Leon XIV zakończył podróż apostolską do Francji. W tym kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach przebywał od 25 do 28 września 2024 r. Odwiedził Paryż, w tym siedzibę UNESCO, sanktuarium w Lourdes oraz Metz - rodzinne strony kandydata na ołtarze i współtwórcy zjednoczonej Europy Roberta Schumana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję