Reklama

Niedziela Lubelska

Miłość bez miary

Z okazji Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia 8 grudnia 2015 r. papież Franciszek otworzył Drzwi Święte – Bramę Miłosierdzia.
Kilka dni później 13 grudnia Bramy Miłosierdzia zostały otwarte we wszystkich katedrach, w tym również w archikatedrze lubelskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości inaugurujące Rok Miłosierdzia w naszej archidiecezji rozpoczęły się w kościele pw. Świętego Ducha w Lublinie. Po odczytaniu Ewangelii o odnalezionej owcy oraz fragmentu bulli papieskiej ogłaszającej Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia „Misericordiae vultus”, z kościoła przy Krakowskim Przedmieściu wyruszyła procesja.

Po wejściu do katedry abp Stanisław Budzik otworzył Bramę Miłosierdzia, która ma kształt krzyża. Została przygotowana w wejściu do nawy bocznej prowadzącej do kaplicy Krzyża Trybunalskiego i Najświętszego Sakramentu. Przejście przez bramę zwieńczyła Eucharystia, która rozpoczęła się wspomnieniem chrztu św. i pokropieniem wodą święconą. Wraz z abp. Stanisławem Budzikiem sprawowali ją biskupi Artur Miziński i Mieczysław Cisło oraz liczne grono kapłanów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Brama Miłosierdzia

W okolicznościowej homilii Metropolita Lubelski podkreślił, że Brama Miłosierdzia z archikatedry ma kształt krzyża, by zachęcać wiernych do spotkania we wzajemnym obdarowywaniu się i otwieraniu na miłość, która nie zna granic. – Mamy być miłosierni jak Ojciec. Mamy brać przykład z Jego działania i pójść za wezwaniem Ewangelii, aby nie sądzić i nie potępiać, lecz wybaczać i dawać miłość oraz przebaczenie bez miary – mówił Pasterz.

Reklama

Wyjaśniając znaczenie samego przejścia przez bramę, jak i wejścia na drogę miłosierdzia, abp Budzik odwołał się do wykorzystanych obrazów i miejsc. – Nad bramą znajduje się logo Roku Miłosierdzia, czyli wizerunek Syna Bożego jako Dobrego Pasterza, który bierze na swoje ramiona zagubioną, ale odnalezioną owcę. Twarz Chrystusa i twarz człowieka spotykają się bardzo blisko z miłością zdolną przemienić i odnowić życie, tak że jedno oko mają wspólne. Ma to symbolizować zatroskanie Jezusa Chrystusa o całą ludzkość, bo patrzy On na sprawy człowieka ludzkim okiem, a jednocześnie człowiek jest w stanie oglądać rzeczywistość okiem Boga – mówił Metropolita.

Abp Stanisław Budzik podkreślał, że sam fakt przejścia przez bramę winien być świadomą decyzją otwarcia się na spotkanie z Bogiem. – Brama oznacza początek drogi, na której On sam wciąż nas zaskakuje i pragnie być zaskakiwany naszym miłosierdziem. Dlatego zaraz za bramą znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego i konfesjonał, w którym jest nie tylko kapłan – szafarz Bożego Miłosierdzia, ale przede wszystkim sam Bóg Ojciec bogaty w miłosierdzie, gotów wyjść na spotkanie marnotrawnego syna – mówił.

Dalsza wędrówka prowadzi pielgrzymów przed obraz Matki Bożej Płaczącej. – Maryja jest Matką i Bramą Miłosierdzia, przez którą przyszedł na świat Boży Syn, będący obliczem Bożego Miłosierdzia. Wyśpiewany przez Nią „Magnificat” został zadedykowany miłosierdziu, które rozciąga się z pokolenia na pokolenie, więc także i nas – wyjaśniał Pasterz. Na końcu lubelskiej drogi miłosierdzia znajduje się kaplica łaskami słynącego Krzyża Trybunalskiego, w której odbywa się całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu. – To znak, że Bóg w Jezusie Chrystusie do końca nas umiłował, a także wzywa nas, abyśmy się stawali świadkami i narzędziami Bożego Miłosierdzia – podkreślał.

Reklama

Ksiądz Arcybiskup przypomniał, że dzień inauguracji Roku Miłosierdzia przez papieża Franciszka zbiegł się z 50. rocznicą zakończenia Soboru Watykańskiego II: – Całe bogactwo doktrynalne Soboru jest zwrócone w jednym kierunku: służyć człowiekowi; służyć w każdym jego położeniu, w każdej jego chorobie, w każdej jego potrzebie. Pasterz archidiecezji apelował o miłość bez końca – taką, która przekracza wszystkie przeszkody, granice i bariery. Podkreślał, że Polsce potrzebne jest doświadczenie Bożego Miłosierdzia. – Szukajcie dróg pojednania i porozumienia, dialogu i pokoju we wzajemnym szacunku, przyznaniu się do własnych win i zaniedbań. Zejdźcie z drogi konfrontacji i wejdźcie na drogę miłosierdzia – wzywał.

Odpust zupełny

Brama Miłosierdzia w archikatedrze będzie otwarta codziennie aż do 20 listopada 2016 r. Od 20 grudnia 2015 r. otwarte są również bramy w kościołach naszej archidiecezji: w bazylice Mariackiej w Chełmie, bazylice św. Anny w Lubartowie, bazylice św. Wojciecha w Wąwolnicy i kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Puławach. W styczniu, jako ostatnia, zostanie otwarta brama w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Kraśniku.

W każdym z tych kościołów można uzyskać odpust zupełny. Na znak głębokiego pragnienia prawdziwego nawrócenia należy odbyć pielgrzymkę do Bramy Miłosierdzia, być w stanie łaski uświęcającej (a jeśli trzeba, przystąpić do sakramentu pokuty), przyjąć Komunię św., pomodlić się według intencji Ojca Świętego i wyzbyć się przywiązania do wszelkiego grzechu.

2015-12-23 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bramy czas zamknąć

Niedziela sandomierska 47/2016, str. 4-6

[ TEMATY ]

Rok Miłosierdzia

Ks. Adam Stachowicz

„Kochaj i rób, co chcesz” – koncert w Brzezinach Stojeszyńskich

„Kochaj i rób, co chcesz” – koncert w Brzezinach Stojeszyńskich

Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia rozpoczął się 8 grudnia, a zwieńczony zostaje dziś. W diecezjach księża biskupi otwierali Bramy Miłosierdzia 13 grudnia. Taka uroczystość u nas miała miejsce w kościele Świętego Ducha w Sandomierzu

W diecezji sandomierskiej bp Krzysztof Nitkiewicz wyznaczył świątynie stacyjne, w których można było uzyskać odpust związany z obchodami Roku Miłosierdzia. Były to oprócz kościoła Ducha Świętego bazylika katedralna w Sandomierzu, sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ostrowcu Świętokrzyskim, kościoły pw. Miłosierdzia Bożego w Tarnobrzegu, Skopaniu i Brzezinach Stojeszyńskich, a także kościół pw. Jezusa Miłosiernego w Szwagrowie oraz bazylika mniejsza na Świętym Krzyżu, Źródło Miłosierdzia w Stalowej Woli i sanktuarium w Sulisławicach. Bramy Miłosierdzia zostały również otwarte w niektórych szpitalach i placówkach prowadzonych przez Caritas. Pielgrzymując do nich, można było uzyskać odpust związany z obchodami Roku Miłosierdzia.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

125 lat wrocławskiej prowincji sióstr elżbietanek

2026-09-26 20:03

Magdalena Lewandowska

Przełożona prowincji wrocławskiej odmówiła z siostrami i wszystkimi zebranymi w katedrze pierwszy akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, którym matki założycielki 184 lat temu rozpoczęły działalność zgromadzenia.

Przełożona prowincji wrocławskiej odmówiła  z siostrami i wszystkimi zebranymi w katedrze pierwszy akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, którym matki założycielki 184 lat temu rozpoczęły działalność zgromadzenia.

– Przez 125 lat tam, gdzie pojawiał się habit sióstr elżbietanek, tam pojawiał się znak miłosierdzia, znak opieki, świadectwo wiary i miłości – podkreśla bp Maciej Małyga.

Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety świętowało piękny jubileusz – 125 lat istnienia prowincji wrocławskiej. Uroczystej Eucharystii we wrocławskiej katedrze przewodniczył abp Józef Kupny, obecny był także bp Andrzej Siemieniewski z diecezji legnickiej i bp Ignacy Dec z diecezji świdnickiej, a homilię wygłosił bp Maciej Małyga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję