Reklama

Niedziela Lubelska

Pamięć o Sybirakach i "Pan Tadeusz"

Sybirackie, katyńskie i smoleńskie rocznice oraz doroczne upamiętnienia nie powinny zamykać naszej pamięci na XX-wiecznych dziejach naszego Narodu.

2026-02-23 11:04

Grzegorz Jacek Pelica

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dobrze, że służą one zaniedbanemu w peerelowskiej historiografii tworzeniu opracowań i syntez, które starają się wspomóc kształtowanie świadomości historycznej młodego pokolenia. Otrzymujemy także statystycznie podbudowane analizy badaczy archiwów. Jednak warto podkreślić, że losy polskich Sybiraków sięgają ponad 300 lat.

Szczególnie obfite było żniwo naszych zaborców, znaczone represjami po powstaniach narodowych w XIX wieku. „Zaborców”, gdyż także wyroki niemiecko-pruskich sądów i śledztw przyczyniały się do zwiększenia liczby zesłanych na bezkresne tereny Rosji. Niektórym, jak Edmund Callier (1833-1893) „udało” otrzymać tylko rok berlińskiego więzienia, chociaż wcześniej jako poddany pruski, który od maja 1863 r. był powstańczym naczelnikiem wojskowym województwa mazowieckiego w stopniu pułkownika, a w 1864 r. organizował powstanie na Pomorzu. Niektórzy skazywani byli za same kontakty z powstańcami (1863-64), jak Antoni Staniłajtys z powiatu mariampolskiego, a Rosjanie tylko dlatego poprzestali na „doprosach i trimiesiacznoj tiurmie”, że w państwie korupcji istniał wykup, łapówka lub grzywna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Z historii polskich zesłańców politycznych chcę przywołać zapomnianą postać Antoniego Szarejki (1823-1878) z Wołkowyska, zesłanego do Omska w guberni tobolskiej, ponownie aresztowanego i zesłanego za „nieprawomyślność”, który popełnił samobójstwo w więzieniu w Iszymiu. Po kolejnych „doprosach” załamał się i przebił sobie serce. Swoje ponowne oskarżenie i zabójcze śledztwo zawdzięczał śledczemu Małaszewskiemu, a zwłaszcza rodakowi, który chcąc przechwycić jego majątek, zainicjował aresztowanie i skazanie przez donos Aleksandrowi Arendsowi, sekretarzowi zarządu kolegialnego i ziemskiemu posiadaczowi w Tiumeniu. Wcześniej, po odwołaniu się do gubernatora i odbyciu kary prawdopodobnie za kontakt z „miatieżnikami”, został zwolniony z nakazem osiedlenia się we wsi Ilinskoje w guberni tobolskiej. Wolnością „z gubernatorskim pozwoleniem przebywania wyłącznie w Ilinskoje i Bażenowie” cieszył się od 13 marca do 24 kwietnia 1878 roku.

Wizerunek osobowy tej wielkiej postaci oddają zebrane przez kancelarię gubernatora dokumenty i pamiątki. To przede wszystkim własnoręcznie przepisanych na zesłaniu 12 ksiąg „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza jako główny powód oskarżenia. To listy od krewnych, w tym ojca Jana Szarejko, opisujące życie w Wołokowysku oraz w nieodległych miejscach Polesia i Podlasia oraz informacja o przekazaniu na ręce gubernatora dużej kwoty pieniędzy. Znaleziono też wśród korespondencji listy od siostry zesłańca Tekli, która informowała w 1871 r. o wydarzeniach w okolicach Wołkowyska i śmierci (w odstępie jednego tygodnia) żony i dwóch synów Antoniego Szarejki wskutek epidemii tyfusu. Kolejno spotykamy informacje o osieroconych córkach, ze względu na które odwoływał się od wyroku ojciec, aby móc się nimi zaopiekować.

Reklama

W 1873 r., gdy A. Szarejko pracował w policyjnej kancelarii Małaszewskiego z mieście Iszymie, napisał do niego przyjaciel Wojciech Kobyszewski z przysiółka zachodniej Grodzieńszczyzny, pytając o warunki klimatyczne w miejscu zesłania, być może z zamiarem przyjazdu z córkami i przerwania rozłąki rodziny. Warto dodać, że w 1863 r. Szarejkę skazano bez sądu według „prawa stanu wojennego”, wprowadzonego przez Rosjan na czas Powstania Styczniowego. Podczas obydwu aresztowań nikt nie poinformował Szarejki o przyczynach zatrzymania. Po śmierci jako główny punkt oskarżenia podano przepisanie po polsku i lekturę „zaprieszczennoj cenzuroju poemy Pan Tadieusz” oraz rozpowszechnianie „wrogich dla religii, cerkwi i państwa idei przez tiukalińskiego mieszczanina A. Szarejko oraz wygłaszanie bliuźnierczych słów na J.Ś. Imperatora”, a także „napisał na prośbę niepiśmiennego chłopa skargę na krzywdzącego go gminnego pisarza Gribanowa” – podaję za historykiem-archiwistką Memoriału Jewgieniją Siewriuginoj.

Do wycofania lub odwołania wszelkich zarzutów na Szarejkę przyczynili się dwaj „świaszczennicy”, wszyscy przesłuchiwani okoliczni chłopi, grupa zesłańców oraz ich polski administrator Onufry A. Szarkunowski. Jednak w kwietniu 1878 r., w wyniku intryg i wymuszeń, znaleziono kilku fałszywych świadków, którzy nawet nie znając obwinionego Szarejki, potwierdzili wymyślone przez Gribanowa i Arendsa „bogochulstwo” (bluźnierstwa przeciw władzy). Urzędnik krutickiego zarządu gminnego Rodionow „przed ukończeniem śledztwa i w oczekiwaniu na decyzję sądu” nakazał w dniu 22.04 osadzić Szarejkę w izolatce więziennej twierdzy zamkowej w Tiukalińsku.

Dochodzenie i śledztwo przerwano wskutek zadania sobie śmierci „zaostrzoną z jednej strony żelazną płytką” przez Antoniego Szarejkę o 2.30 w nocy z 23 na 24 kwietnia. Szarejko przebywał tam pod strażą czterech żandarmów. Do władz zwierzchnich administracyjnych i policji jako przyczynę oskarżenia podano przechowywanie antypaństwowej, zakazanej książki „Pan Tadeusz” w języku polskim. Dokumenty śledztwa przygotowano do przekazania do guberni grodzieńskiej, ale nigdy ich do Wołkowyska nie wysłano. Panny Szarejko zostały wydziedziczone z majątku (część kamienicy, kancelaria, sklepik) przez wymienionych w tekście nieprzyjaciół.

Tekst dedykuję wszystkim, którzy zastanawiają się, skąd biorą się pomysły na szykanowanie i osadzanie przeciwników, którym nic nie udowodniono, a także reformatorom edukacyjnym i tym, którzy pokpiwają z naszej epopei narodowej oraz ją zniekształcają i profanują. A także tym, którzy kultywują dzień kota, pizzy czy inne zabawne dni, jakby już tylko tego nam do pełni tożsamości brakowało.

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważanie o naszym życiu i o naszych uczynkach

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 25, 31-46.

Poniedziałek, 23 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Wielkopostny Kadr z Niedzielą #5

2026-02-23 14:37

screen YT

Zapraszamy przez wszystkie dni Wielkiego Postu na codzienny cykl: "Wielkopostny Kadr z Niedzielą"

Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.
CZYTAJ DALEJ

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach narciarskich

2026-02-23 17:09

[ TEMATY ]

narciarstwo

diecezja.bielsko.pl

Ks. Władysław Nowobilski

Ks. Władysław Nowobilski

Były proboszcz parafii św. Maksymiliana w Ciścu, budowniczy „kościoła jednej doby”, 84-letni ks. Władysław Nowobilski, rodem z Białki Tatrzańskiej, oraz liczne grono górali w strojach regionalnych wzięli udział w 41. Otwartych Zawodach Narciarskich o Puchar Przechodni Związku Podhalan. Wydarzenie odbyło się 22 lutego 2026 r. na stoku „Na Zadziale” w Nowym Targu. Zanim rozpoczęto sportową rywalizację, uczestnicy zgromadzili się na polowej Mszy św., której przewodniczył ks. Nowobilski.

Kapłan był także jednym z zawodników. Podkreślał wdzięczność Bogu za możliwość ponownego startu na nartach, mimo wieku. Silną grupę stanowili górale z Nowego Targu. Wystartowali m.in. Andrzej Rajski i Danuta Rajska-Hajnos, którzy z humorem komentowali swoje szanse w poszczególnych kategoriach wiekowych. Z kolei emerytowany kapitan PLL LOT Józef Wójtowicz żartował, że zamienił stery boeinga na narciarskie kijki. Wsparcie dla zawodników zapewniała grupa kibiców z góralskimi dzwonkami. Uczestnicy mogli skosztować regionalnych potraw, m.in. moskoli oraz chleba ze smalcem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję