Z okazji 34. Światowego Dnia Chorego Eucharystii we wrocławskiej katedrze w intencji chorych, ich rodzin i opiekunów przewodniczył abp Józef Kupny. Wspólnie modlili się m.in. podopieczni z ośrodków Caritas Archidiecezji Wrocławskiej z Dobroszyc, Henrykowa i Malczyc, Siostry Józefitki z małymi pacjentami ZOL w Wierzbicach i członkowie Duszpasterstwa Osób Niesłyszących i Niewidomych Archidiecezji Wrocławskiej. Specjalnie dla nich Msza była także "migana", a po Eucharystii każdy chory mógł otrzymać sakrament namaszczenia chorych.
Reklama
Abp Kupny przypomniał w homilii, że w Światowy Dzień Chorego nie tylko pochylamy się nad ludzkim cierpieniem, ale przede wszystkim wsłuchujemy się w to, co Bóg mówi do nas przez doświadczenie choroby czy niepełnosprawności. – Człowiek, który szczerze szuka, może stanąć wobec tajemnicy, która go przerasta. Ilu chorych po latach mówi: nie znalazłem odpowiedzi na wszystkie pytania, ale znalazłem Boga. To jest prawdziwa mądrość serca. Wielu chorych doświadcza tego, że w słabości rodzi się nowa wrażliwość serca. Choroba niejednokrotnie odsłania to, co było ukryte: prawdziwe relacje, motywacje wartości. Choroba odsłania prawdę o nas samych. O tym, że nie jesteśmy panami życia, że od nas tak naprawdę nic nie zależy. Choroba pokazuje nam także, że potrzebujemy Boga i innych. W tej prawdzie może zrodzić się nowy zachwyt – nie nad własną siłą, ale nad miłością, która trwa mimo wszystko – nauczał metropolita wrocławski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przypomniał, że to w ludzkim sercu rozgrywa się najważniejsza walka: tam rodzi się nadzieja, ale czasami i rozpacz. – Ciężka choroba ciała bywa dramatyczna, ale jeszcze bardziej niszcząca jest choroba serca: samotność, brak nadziei, poczucie bezużyteczności, czasami żal do Boga. Kościół, naśladując Chrystusa, nie zatrzymuje się na leczeniu objawów, ale pragnie uzdrowić relację i przywrócić godność. Mówi do człowieka: „Bóg cię kocha, jesteś w sercu Kościoła” – podkreślał arcybiskup. Wskazywał, że pierwszym lekarstwem, którego potrzebuje chory, jest obecność, bliskość, poświęcony czas, wysłuchanie, trzymania za rękę. – Dlatego tak bardzo wdzięczny jestem tym wszystkim, którzy opiekują się chorymi. Bardzo wam dziękuję za tę bliskość, którą ofiarujecie tym, którzy tej bliskości pragną – mówił hierarcha.
Jak dodał, Kościół chce dzisiaj chorym powiedzieć jasno: nie jesteście sami, wasze życie nie straciło wartości. Wasza modlitwa, wasze cierpienie, wasz codzienny trud są bezcenne w oczach Bogach. – Myli się ten, kto uważa, że chorzy i niepełnosprawni są wyłącznie adresatami troski Kościoła. Oni wszyscy są równocześnie aktywnymi świadkami Ewangelii. Są nauczycielami cierpliwości, zaufania, nadziei – tłumaczył abp Kupny.
Szczególne słowa wdzięczności metropolita skierował do rodzin osób chorych, do lekarzy, pielęgniarek, wolontariuszy, pracowników Caritas Archidiecezji Wrocławskiej: – Papież nazywa wszą posługę szkołą człowieczeństwa. Bo to właśnie w szpitalach, hospicjach i domach opieki widać, czy społeczeństwo potrafi być naprawdę ludzkie. Przez cichą, często niedocenianą służbę, stajecie się znakiem miłosierdzia Boga, który pochyla się nad ludzkim cierpieniem. Wasza praca nie polega tylko na udzielaniu pomocy, ale na dawaniu i przywracaniu nadziei. Dlatego zasługujecie na miano strażników nadziei.
Po Mszy św. i przyjęciu sakramentu namaszczenia chorzy i osoby niepełnosprawne spotkali się w auli Akademii Katolickiej na poczęstunku przygotowanym przez Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Nie zabrakło radości i wzruszeń – grupa teatralna „Maska” z Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dobroszycach zaprezentowała spektakl „Cztery pory roku”, a całe świętowanie zwieńczyła ostatkowa zabawa taneczna.
