Reklama

Gra w referenda

Jedno nie wyszło, do drugiego nie doszło – taka jest najkrótsza historia dwóch referendów zgłoszonych przez dwóch urzędujących prezydentów RP. W roli głównej wystąpił Senat zdominowany przez PO

Niedziela Ogólnopolska 37/2015, str. 7

Michał Józefaciuk/senat.gov.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Senatorowie PO, od których zależało, czy do ogłoszenia referendów w ogóle dojdzie, w obu przypadkach nie mieli większych wątpliwości. Pierwsze – zgłoszone przez Bronisława Komorowskiego, który przed drugą turą wyborów zapowiedział głosowanie w sprawie wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowania partii politycznych z budżetu państwa i rozstrzygania wątpliwości co do wykładni prawa podatkowego na korzyść podatnika – Senat zdominowany przez PO musiał poprzeć, bo chodziło o wsparcie kampanii wywodzącego się z tej partii prezydenta. Drugiego – w sprawie obniżenia wieku emerytalnego i powiązania uprawnień emerytalnych ze stażem pracy, utrzymania dotychczasowych zasad działania Lasów Państwowych i zniesienia obowiązku szkolnego sześciolatków – senatorowie nie mogli poprzeć, nie tylko dlatego, że zgłosił je prezydent Andrzej Duda. Przede wszystkim dlatego, że niewygodne dla nich sprawy stałyby się tematami kampanii wyborczej do parlamentu. A tego nie chcieli jeszcze bardziej.

Nie miało znaczenia, że referendum proponowane przez Andrzeja Dudę nie dotyczyło spraw wydumanych – jak to zaproponowane przez Komorowskiego i wymyślone w ciągu jednej kampanijnej nocy – ale takich, które zostały zgłoszone przez obywateli i poparte podpisami kilku milionów osób. A dodatkowo jego organizacja nie kosztowałaby – tak jak w wypadku plebiscytu zaordynowanego przez Komorowskiego – 100 mln zł.

Nic dziwnego, że na głowy rządzących posypały się gromy. – Nie chcą uszanować decyzji 6 mln obywateli. To skandal oraz lekceważenie prezydenta i woli obywateli – skomentował Piotr Duda, szef Solidarności. Beata Szydło, kandydatka na premiera z PiS, uznała, że to był test dla Platformy, który ta partia oblała i pokazała społeczeństwu swoje prawdziwe oblicze. A Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu i szef Sztabu PiS, przypomniał, że politycy PO równie szybko, jak utrącili propozycję referendum zgłoszonego przez Andrzeja Dudę i zgodzili się na referendum zaordynowane przez jego poprzednika, uszczuplili państwową kiesę o 100 mln zł. Oryginalny pogląd wyraził Tomasz Elbanowski ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, który zebrał 2 mln głosów pod apelem o powrót do poprzedniego wieku szkolnego. – 25 października w wyborach parlamentarnych, czy tego Senat chce, czy nie chce, odbędzie się plebiscyt w sprawach poruszanych w referendum, do którego nie dopuszczono – powiedział.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-09-08 12:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy prezydent Nawrocki podpisze ustawę budżetową? Był o to pytany w Londynie

2026-01-13 15:56

[ TEMATY ]

Londyn

budżet

Prezydent Karol Nawrocki

weto

PAP

Prezydent Karol Nawrocki z wizytą w Londynie

Prezydent Karol Nawrocki z wizytą w Londynie

Jest dużo wątpliwości wokół polskiego budżetu - ocenił we wtorek w Londynie prezydent Karol Nawrocki. Zapowiedział, że jego decyzja co do podpisania tej ustawy albo skierowania jej do TK zapadnie w odpowiednim terminie. Nie wiem co zrobię, dopuszczam każdą możliwość - oświadczył.

Prezydent był pytany na briefingu w Londynie - gdzie przebywa z wizytą - o to, kiedy można spodziewać się jego decyzji w sprawie budżetu na 2026 r., czy rozważa skierowanie go do Trybunału Konstytucyjnego oraz co budzi jego wątpliwości. Dopytywano go, czy może są to cięcia budżetu na IPN, KRS lub inne kwestie.
CZYTAJ DALEJ

Jak ja służę drugiemu człowiekowi?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Anna Wiśnicka

Rozważania do Ewangelii Mk 1, 29-39.

Środa, 14 stycznia. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Jedlina-Zdrój. W drodze do diakonatu stałego

2026-01-14 11:33

[ TEMATY ]

diakonat stały

Janusz Radziszewski

Archiwum prywatne

Janusz Radziszewski podczas przyjęcia posługi lektoratu. Obrzędowi przewodniczył bp Rudolf Pierskała

Janusz Radziszewski podczas przyjęcia posługi lektoratu. Obrzędowi przewodniczył bp Rudolf Pierskała

Do posługi diakona stałego w diecezji świdnickiej przygotowuje się Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju. Przed nim już ostatnia prosta formacji, czas szczególnego skupienia, modlitwy i porządkowania doświadczeń życia, które Pan Bóg przez lata wpisywał w jego drogę powołania.

Ta droga prowadziła przez bardzo różne środowiska i doświadczenia, które dziś układają się w spójną historię służby. 30 czerwca 2025 roku Janusz Radziszewski przyjął posługę lektoratu, choć z Liturgiczną Służbą Ołtarza związany jest nieprzerwanie od 1988 roku, od czasów szóstej klasy szkoły podstawowej. Posługa słowa od lat była więc naturalną przestrzenią jego zaangażowania w Kościele. Obecnie podejmuje on formację dla przyszłych diakonów stałych w Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję