Służewo ma dawny, bo średniowieczny rodowód. Nazwę tej osady wymieniono po raz pierwszy w dokumencie króla Władysława Łokietka z 1286 r. Około 1325 r. istniała tu parafia. W XV i XVI w. Służewo było własnością
rodziny Służewskich herbu Sulima. Jeszcze przed 1458 r. otrzymało prawa miejskie, które utraciło podczas zaborów, w 1870 r. Z kart historii wynika, że Służewo należało do bardziej rozwiniętych gospodarczo
miast na Kujawach za czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej i było miejscem sejmików szlachty kujawskiej województwa inowrocławskiego. Obecny kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela pochodzi z 1560
r., a jego fundatorami byli Jan Służewski, wojewoda brzesko-kujawski, i jego małżonka Małgorzata.
W tym starym, pięknym kościele w niedzielę Chrztu Pańskiego 12 stycznia br., podczas Mszy św. wystąpiła z koncertem kolęd Gminna Orkiestra Dęta pod batutą Włodzimierza Więcka, grając kolędy. Wcześniej
do udziału w Liturgii i wysłuchania koncertu zachęcał proboszcz parafii - ks. Zygmunt Rogowski oraz wójt gminy Aleksandrów Kujawski - Wiesław Szarecki. Mszę św. celebrował ks. Cezary Jabłoński, wikariusz
parafii, natomiast Ksiądz Proboszcz wygłosił kazanie dotyczące znaczenia chrztu św. w życiu każdego człowieka. W trakcie Eucharystii śpiewała również parafialna schola, którą od dwóch lat prowadzi ks.
C. Jabłoński.
Wśród zgromadzonych w świątyni licznych wiernych byli m.in.: starosta aleksandrowski Zbigniew Żbikowski, wicestarosta Andrzej Cieśla, były wójt, inicjator powołania Orkiestry Dętej - Janusz Pawlicki
oraz wójt Wiesław Szarecki, sekretarz Urzędu Gminy - Bożena Wieliczko-Karbowniczek, radni Rady Gminy, dyrektorzy szkół i sołtysi z terenu całej gminy.
Występ orkiestry, choć nie był niespodzianką, spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem wiernych, nie szczędzących muzykom szczerego aplauzu. Orkiestra istnieje dopiero od maja 2002 r. i stanowi powód
do dumy dla mieszkańców Służewa. Wyrażają oni zadowolenie, że muzyka w wykonaniu orkiestry uświetnia uroczystości kościelne i państwowe.
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Na znaczenie relacji z Jezusem, wyruszającym na poszukiwanie zagubionych stworzeń wskazuje komentując fragment Ewangelii czytany w III Niedzielę Wielkiego Postu, roku A (8 marca 2026) łaciński patriarcha Jerozolimy, kard. Pierbattista Pizzaballa OFM.
Wkraczamy we fragment Ewangelii, który opowiada o spotkaniu Jezusa z Samarytanką (J 4,5-42) poprzez szczegół, który znajdujemy w wersecie 6, gdzie czytamy, że Jezus był zmęczony podróżą. Termin „zmęczony” pojawia się jeszcze kilka razy w tym fragmencie, na końcu, kiedy Jezus rozmawia z uczniami i mówi im, że posłał ich, aby zbierali plony, na które sami nie zapracowali. Ktoś inny zapracował, a oni przejęli ten trud, który wykonali inni (J 4,38).
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Dzisiejsze pytanie Jezusa to wezwanie do trwania w wierze mimo trudności, na wzór wytrwałej wdowy z przypowieści. Wiara nie jest statyczna; wymaga zaufania Bogu w każdej sytuacji życiowej, nawet w „nocy” i przeciwnościach. Wiara to wytrwałość. Nie spektakularne momenty, lecz codzienne trwanie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.