Bawić się można, a nawet trzeba, bo karnawał zobowiązuje. Coraz więcej wspólnot organizuje bale karnawałowe. Odbywają się domach parafialnych, klasztornych, wynajętych salach. Bez alkoholu
Organizatorzy imprez karnawałowych po chrześcijańsku podkreślają ich rolę przy integracji wspólnoty. Odbywają się na trzeźwo, ale i tak są tańce, hulanki swawole. Ich uczestnicy uważają, że alkohol nie jest im do niczego potrzebny. W parafii Zesłania Ducha Świętego na Żoliborzu 14 lutego na zabawie spotkają się dorośli, konkretnie małżeństwa.
– Odbędzie się w święto zakochanych, pod hasłem „Spójrz na nowo na swoją miłość w małżeństwie”. Imprezę poprzedzi adoracja „DeNews” – mówi ks. Sławomir Nowakowski, proboszcz parafii. Małżeństwa będą bawić się po raz pierwszy, ale imprezy karnawałowe dla dzieci mają tu kilkuletnia tradycję.
– Był to pomysł rodziców i księdza, którym zależy na dobrym wychowaniu dzieci – podkreśla ks. Nowakowski. – Wspólnie wyjeżdżają na wakacje, w karnawale też chcą spędzić jeden wieczór na zabawie – mówi. – Jest czas na poczęstunek, zabawę i na tańce. Chodzi o to, żeby pobyć ze sobą, żeby dzieci też wspólnie ze sobą pobyły.
W parafii Dobrego Pasterza w Miedzeszynie w ubiegłym roku bal zorganizowano na próbę. Wyszła dobrze, dlatego w tym roku bal – w wynajętej sali w pobliskim liceum – osobno dla dorosłych i dla dzieci (7 i 8 lutego) – znów się obędzie. Już po raz szósty w klasztorze na Służewie odbędzie się w ostatnią sobotę karnawału Impreza ma charakter wielopokoleniowy, rozpocznie się, jak zawsze uroczystym polonezem. Parafianie z praskiej katedry św. Floriana i słuchacze Radia Warszawa spotkają się w podziemiach świątyni na Balu Zakochana Warszawa (zaproszenie jest cegiełką na rzecz radia), a członkowie wspólnoty Ruchu Światło-Życie z diecezji warszawsko-praskiej w hali Białołęckiego Ośrodka Sportu, na balu „Wiśniewo”. Hasło tegorocznego, już 20. balu, które odbędzie się 14 lutego, brzmi: „Daj się pokochać”. Obowiązuje strój galowy.
Od kilku lat karnawałowe imprezy taneczne, tzw. Cristoteki, organizuje w Warszawie wspólnota Przymierze Miłosierdzia. W tym roku muzykę z taśmy i na żywo, z udziałem zespołów chrześcijańskich przewidziano w klubie Remont. – Wzorowaliśmy się na podobnych imprezach w Brazylii, skąd wywodzi się nasza wspólnota. I tam i tu zawsze jest dobra zabawa – mówi Przemysław Sasinowski ze wspólnoty Przymierze Miłosierdzia w Warszawie.
Aż trudno uwierzyć, ale średniowiecze było, w porównaniu do czasów współczesnych, czasem intensywnej zabawy. Oblicza się, że zajmowała ona ok. 3 miesięcy w roku – bawiono się w czasie odpustów, oktaw i świąt kościelnych. Najbardziej szalone imprezy miały jednak miejsce w czasie karnawału – czyli między świętem Trzech Króli a Środą Popielcową.
W dawnych wiekach, a zwłaszcza w średniowieczu, życie „poczciwe”, czyli takie, dzięki któremu człowiek bez problemów i zbędnych zgrzytów funkcjonował w społeczeństwie, było związane ze ściśle określonym porządkiem, którego należało bezwzględnie przestrzegać. Utrzymanie się przy życiu było bardzo trudne, a wypełnianie swoich powinności, do których wszyscy byli zobowiązani, trud ten znacząco powiększało. Chłopi, mieszczanie, a nawet drobniejsza szlachta i niższy stan duchowny mieli znaczne ograniczenia, jeśli chodzi o to, co i gdzie mogli robić. W dawnych czasach trzymanie się ustalonego porządku było podstawą istnienia społeczeństwa, a ścisła hierarchia dawała pewność niezmiennego trwania. Rolnicy żywili, rycerze bronili, mieszczanie zajmowali się rzemiosłem i nie można było tego zmieniać. Wystarczająco dużo było niezależnych od ludzi problemów, takich jak różne klęski żywiołowe czy obce najazdy, aby taką kruchą równowagę między życiem i śmiercią zaburzać. Żeby nieco złagodzić trudy codzienności, organizowano różnego rodzaju święta, festyny i zabawy, w czasie których można było zapomnieć o problemach dnia codziennego. Oblicza się, że na zabawę i tzw. rozluźnienie poświęcano nawet 3 miesiące w roku. Bawiono się w czasie odpustów parafialnych, świąt kościelnych i ich oktaw, ale najbardziej szalone zabawy miały miejsce w karnawale, czyli między świętem Trzech Króli a Środą Popielcową.
W centrum odcinka pojawia się niezwykła postać św. Filipa Nereusza — apostoła Rzymu, człowieka radości, humoru, wolności i pokory. To święty, który potrafił odmówić kardynalskiego kapelusza, mówiąc: „Wolę niebo”. To człowiek, który żartem potrafił leczyć pychę, dobrocią otwierał serca grzeszników, a modlitwą pozwolił Bogu tak poszerzyć swoje serce, że stało się ono znakiem Bożej obecności.
Zapraszam Was do spotkania z Bogiem, który sam przedstawia się człowiekowi. I robi to w sposób zaskakujący. Nie mówi najpierw o swojej potędze, sile i majestacie. Mówi, że jest miłosierny, łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność.
Te obrazy przyspieszają bicie serc oddanych kibiców na całym świecie. Zaraz po zwycięstwie w Lidze Mistrzów UEFA, gwiazda Paris Saint-Germain, Désiré Doué, pokazał, gdzie leżą jego prawdziwe priorytety. Zamiast po prostu świętować sportowy triumf, wyraźnie wzruszony napastnik wykorzystał mikrofon do mocnego wyznania wiary chrześcijańskiej: „I dziś wieczorem dziękuję mojemu Panu i Zbawicielowi, Jezusowi Chrystusowi, ponieważ to była moja modlitwa, to była moja modlitwa, aby wygrać Ligę Mistrzów i udało nam się! Jestem tak szczęśliwy”.
Dla młodego, wybitnego napastnika zwycięstwo na boisku było ewidentną odpowiedzią na intensywne, osobiste modlitwy. Ale dla Doué to coś więcej niż tylko sukces sportowy - to misja. Zapytany o motywację stojącą za jego słowami i sukcesem, piłkarz PSG znalazł odpowiedź równie prostą, co głęboką, którą można uznać za naczelną zasadę jego życia poza boiskiem. Désiré Doué dołącza do rosnącej grupy światowej klasy piłkarzy, którzy wykorzystują swoją sławę, aby odważnie głosić Ewangelię i dziękować Bogu za swój talent.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.