Reklama

Wiadomości

Trudno jest dobrze pomagać

O Caritas Archidiecezji Wrocławskiej i potrzebie pomocy najuboższym z ks. Adamem Dereniem, wieloletnim dyrektorem Caritas wrocławskiej i Caritas ogólnopolskiej, rozmawia Paweł Trawka

Niedziela wrocławska 47/2014, str. 7

[ TEMATY ]

Caritas

Paweł Trawka

Ks. Adam Dereń

Ks. Adam Dereń

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

PAWEŁ TRAWKA: – Zaczął Ksiądz pełnić posługę w Caritas Archidiecezji Wrocławskiej w roku 1997. W styczniu otrzymuje ksiądz nominację, zapoznaje się z Caritas, a już w lipcu Dolny Śląsk dotyka powódź tysiąclecia. Czy ten krótki okres pozwolił wystarczająco przygotować się do udzielenia pomocy powodzianom?

Reklama

KS. ADAM DEREŃ: – Słusznie Pan zauważył, że to bardzo krótki okres i tak naprawdę on nie pozwolił mi się zapoznać z Caritas, ponieważ w tym samym czasie brałem udział w przygotowaniu Kongresu Eucharystycznego. Powódź była ogromnym zaskoczeniem, tam nie można było mówić o żadnym przygotowaniu. W momencie, kiedy powódź dotknęła Wrocław, w naszym biurze pracowały dwie osoby. Biuro mieściło się jeszcze na pl. Katedralnym. Nie moglibyśmy przejąć i nawet przekazać pomocy, która przychodziła, gdyby nie wolontariat, który tak naprawdę wywodził się z Kongresu Eucharystycznego. Byli to tłumacze, kierowcy, ludzie zaangażowani do obsługi gości kongresowych. W zaledwie kilka dni po zakończeniu Kongresu, mając listę tych osób, z powrotem zaprosiłem ich do współpracy.
Powódź to było doświadczenie naszej wiary, naszego zaangażowania w chrześcijaństwo i podzielenia się tym, co posiadamy. Wywołała niesamowitą reakcję solidarności, dzielenia się z ludźmi. Tak naprawdę można powiedzieć, że ta działalność charytatywna wrocławskiej Caritas, zaczęła się poważnie rozwijać w roku 1997, od czasu powodzi tysiąclecia.

– W sprawozdaniu po zakończeniu akcji pomocy powodzianom napisał Ksiądz, że bardzo trudno jest dobrze pomagać. Dlaczego?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Ponieważ często to pomaganie jest związane ze sferą emocjonalną. Chcemy pomagać, bo zostaliśmy dotknięci, poruszeni sytuacją materialną danej osoby, danej rodziny. Chcielibyśmy szybko przekazać pomoc i zobaczyć, że ta pomoc służy temu człowiekowi, pomaga mu stanąć na nogi, pomaga mu odnaleźć się, zaangażować się, żeby zmienić swoją rzeczywistość, swoje życie. Ale to jest szalenie trudne.

– Jakie jest najpiękniejsze dzieło Caritas, w tworzeniu którego brał Ksiądz udział?

Reklama

– Takich dzieł powstawało wiele, ale myślę, że najważniejszym zadaniem było dożywianie dzieci. Odbywało się ono przy świetlicach, w szkołach. Mam takie osobiste doświadczenie, kiedy jednego razu po otwarciu jadłodajni na Słowiańskiej poszedłem zobaczyć, czy posiłki zostały wydane. Po wydaniu posiłków zawsze dzieci miały tam zajęcia świetlicowe. Obserwowałem dwójkę rodzeństwa, które nabrało sobie zupy na jeden talerz, zjadło ją, podeszło po drugą i trzecią, i czwartą dokładkę. Kiedy zobaczyłem, że jedzą już czwarty talerz zupy, podszedłem do tych dzieci i spytałem, czy im to nie zaszkodzi, bo inne dzieci zjadły jeden talerz i bułkę i wydawało się, że są syte. I w tym momencie usłyszałem odpowiedź starszej dziewczynki, może siedmioletniej, która powiedziała: Proszę księdza, bo musimy się najeść na sobotę i na niedzielę. To był szok, że robi się tak dużo, a ci, którzy zasługują na tę pomoc tak naprawdę nie mogą z niej skorzystać. I to dało mi do myślenia, że trzeba większego zaangażowania na rzecz tych najmniejszych osób, bezbronnych, potrzebujących pomocy nie tylko w dni powszednie, ale właśnie w soboty i niedziele.

– Jak Ksiądz przenosi doświadczenie posługi w Caritas archidiecezjalnej i Caritas Polska na pracę proboszcza wrocławskiej parafii?

– To uskrzydla do tego, by wspierać działalność charytatywną na poziomie parafii. Wspierać te grupy Caritas, które świadczą konkretną pomoc materialną dla potrzebujących, te grupy, które po części mają w swoim charyzmacie pomaganie potrzebującym. Staram się zachęcać i umożliwiać pole do działania, bo wiem, że zostanie to pomnożone. Wielu proboszczów wtedy, kiedy byłem zaangażowany w Caritas diecezjalnej i próbowałem tworzyć parafialne zespoły Caritas, bało się, że jak Caritas przyjdzie, to dochody parafii spadną, że będą przekazywane w inną stronę. A potem ci, którzy się przekonali, przełamali i założyli parafialne zespoły Caritas, sami mówili, że to wszystko zostało pomnożone, że parafia miała większy dochód, była lepsza opieka. Ludzie zaczęli się cieszyć tym, że mogą konkretnie pomagać, konkretnie angażować się na rzecz potrzebujących. Dlatego ja osobiście zachęcam, żeby w każdej parafii powstał taki zespół, bo praca charytatywna jest jak najbardziej dla osób świeckich. Oni nie będą odprawiać Mszy św., nie będą sprawować sakramentów świętych, ale osoby świeckie mogą się pięknie zaangażować w działalność charytatywną przez zdolności, które posiadają, poprzez środki materialne, poprzez kontakty z innymi ludźmi.

2014-11-20 09:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tornister Pełen Uśmiechów od Redakcji Tygodnika "Niedziela"

Już po raz siódmy są zbierane fundusze na zakup wyprawek szkolnych dla dzieci z ubogich rodzin. Kampania realizowana jest w całej Polsce w diecezjalnych i parafialnych Caritas. Również „Niedziela” włączyła się w projekt „Tornister pełen uśmiechów”. Redaktor naczelna, Lidia Dudkiewicz oraz jej mali pomocnicy spakowali tornister z wieloma niespodziankami dla najbardziej potrzebującego dziecka. Bieżąca akcja będzie miała swój wielki finał 30 sierpnia br. w Przemyślu. Dzieciom, które przyjadą z diecezjalnych Caritas, zostaną uroczyście wręczone „Tornistry pełne uśmiechów”.
CZYTAJ DALEJ

Nawrócenie w języku Biblii oznacza zmianę myślenia i drogi życia

2026-01-22 11:32

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe.Stock.pl

Ten fragment należy do tej części Izajasza, która opisuje życie wspólnoty po powrocie z wygnania. Kultura religijna odradza się, a równocześnie trwają napięcia społeczne. Prorok bierze na cel trzy rzeczy: „jarzmo”, „wskazywanie palcem” i „mowę niegodziwą”. Jarzmo oznacza system nacisku, który czyni człowieka narzędziem. Palec oznacza gest oskarżenia i pogardy, często publiczny. Mowa niegodziwa oznacza język, który upokarza i buduje przewagę. W takim kontekście pojawia się opis pobożności sprawdzalnej: nakarmić głodnego i zaspokoić utrapionego. Prorok nie rozmawia o emocjach. Mówi o chlebie, o słowie, o postawie wobec słabszego.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Müller: tylko trwając w łonie Kościoła Bractwo św. Piusa X może walczyć o prawdziwą wiarę

2026-02-21 11:59

[ TEMATY ]

Kard. Müller

Karol Porwich/Niedziela

Kard. Gerhard Ludwig Müller

Kard. Gerhard Ludwig Müller

„Jeśli Bractwo św. Piusa X chce wywrzeć pozytywny wpływ na historię Kościoła, nie może walczyć o prawdziwą wiarę z zewnątrz, z dala od Kościoła zjednoczonego z papieżem, ale tylko w Kościele, wraz z papieżem i wszystkimi prawowiernymi biskupami, teologami i wiernymi” - stwierdza w swoim komentarzu emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller. Odnosi się on do zapowiedzi jego władz, iż zamierza 1 lipca wyświęcić biskupów bez mandatu papieskiego, co będzie prowadziło do zaciągnięcia przez nich ekskomuniki i schizmy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję