Reklama

Niedziela Częstochowska

Zależy mi na Częstochowie

Z Arturem Warzochą, kandydatem (PiS) na prezydenta Częstochowy, rozmawia Katarzyna Woynarowska

Niedziela częstochowska 45/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

rozmowa

Marcin Szpondrowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KATARZYNA WOYNAROWSKA: – Dlaczego będzie Pan lepszym prezydentem od Krzysztofa Matyjaszczyka?

ARTUR WARZOCHA: – Odpowiedź jest prosta: jeżeli zostanę prezydentem, to od pierwszego do ostatniego dnia mojej kadencji będę zajmował się naszym miastem i nie będę szczędził wysiłku, by częstochowianom żyło się tutaj dobrze. Niestety, w mijającej kadencji mieliśmy do czynienia z władzą, która nie może poszczycić się żadnymi sukcesami w zakresie poprawy życia w mieście. Częstochowa od kilku lat przeżywa potężny kryzys cywilizacyjny, a prezydent Krzysztof Matyjaszczyk i jego ekipa z SLD twierdzą, wbrew faktom, że miasto się rozwija, że żyje się tutaj lepiej, że ludzie są coraz bardziej zadowoleni... Tymczasem każdy, kto zna realia naszego życia, wie, że tak wcale nie jest, o czym, niestety, świadczą wysokie wskaźniki niezadowolenia wyrażane przez mieszkańców.

– Dobry samorządowiec to...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Polityk, szczebla lokalnego lub regionalnego, którego naczelnym zadaniem jest dbałość o dobro całej wspólnoty samorządowej, a nie tylko swojej partii czy koterii. Żeby zasłużyć na miano dobrego samorządowca, nie wystarczy tylko w sposób bieżący zarządzać miastem i realizować zadania własne, wymienione w tzw. ustawach samorządowych. Trzeba jednak do swoich obowiązków podchodzić z poczuciem konieczności służby wobec swoich współmieszkańcom. Dobry samorządowiec powinien zachowywać się jak troskliwy gospodarz, który nigdy nie zazna uczucia błogiego lenistwa i fałszywego spokoju, bo cały czas myśli o budowaniu dobrobytu. Ostatnie lata rządów ekipy z SLD w Częstochowie są zaprzeczeniem takiego myślenia. Władza pod kierownictwem Krzysztofa Matyjaszczyka zajmowała się głównie sobą i nie wykazała się perspektywicznym myśleniem o przyszłości Częstochowy.

– Trzy pierwsze zadania z listy priorytetów. Czyli jeśli zostanie Pan prezydentem, to najpierw...

– Pobudzimy rozwój gospodarczy, a – co za tym idzie – likwidację bezrobocia i poprawę warunków bytowych Częstochowian. Po drugie: zatrzymanie exodusu częstochowian z naszego miasta, w tym szczególnie ludzi młodych, poprzez stworzenie warunków do dobrej edukacji i pracy. Po trzecie: podejmiemy wysiłki w celu budowania silnej pozycji Częstochowy jako lidera regionu. Jednak nie mniej ważne będą działania w innych obszarach aktywności samorządu, jak: polityka społeczna, szkolnictwo, opieka medyczna, kultura czy sport. Wydaje się jednak, że kluczem do sukcesu w wymienionych wyżej dziedzinach jest sukces gospodarczy i ekonomiczny miasta, który będzie stymulował rozwój w pozostałych obszarach.

– Częstochowa się wyludnia, firmy omijały nasze miasto, wolą inwestować w Sosnowcu albo Radomsku. Patrzymy z zazdrością na Bielsko czy Rzeszów, miasta porównywalne wielkością, w których łatwiej o pracę, wygodniej się mieszka, nie mówiąc o drogach... Co można zrobić, żeby Częstochowa stała się takim fajnym miastem?

Reklama

– Sęk w tym, że Częstochowa była już kiedyś takim, jak to Pani ujęła: „fajnym miastem”, jednak na naszych oczach w ostatnich latach coraz trudniej jej zapracować na takie miano. Miasta, które Pani powyżej wymienia, znalazły klucz do rozwoju. I trzeba dobrze przeanalizować to, jak one radzą sobie z problemami i wyciągnąć z tego wnioski. Są one dość proste, mianowicie miasta te postawiły na rozwój gospodarczy i wykonały wysiłek, by przyciągnąć do siebie kapitał. Inwestowano w strefy ekonomiczne, rozwój infrastruktury gospodarczej oraz w szkolnictwo wyższe. Taka jest właśnie recepta na sukces. Wymieniła Pani cztery miasta rządzone przez prezydentów reprezentujących trzy odmienne opcje polityczne: PiS, SLD i lokalne ugrupowanie samorządowe. Można wysnuć z tego wniosek, że liczą się głównie intencje władz lokalnych, a nie przynależność partyjna, choć to drugie też może mieć znaczenie.

– Skąd Pan weźmie pieniądze na zrealizowanie swoich obietnic wyborczych? Wymienię tylko kilka spraw: ulgi i obniżanie podatków, tworzenie nowych miejsc pracy, ratowanie szpitala na Zawodziu, wspieranie z budżetu miasta rozmaitych inicjatyw, budowa aquaparku...

Reklama

– Wiele wymienionych celów można zrealizować bezkosztowo, wystarczy inicjatywa i dobra wola, jak choćby inicjowanie współpracy środowisk przedsiębiorców i naukowców. Inne, jak choćby stopniowe obniżanie podatków, wspieranie z budżetu różnych inicjatyw, jak choćby działania na rzecz utworzenia Uniwersytetu Częstochowskiego, to inwestycja, która w krótkim czasie przyniesie efekty i się zwróci. Jeżeli chodzi o Zespół Szpitali Miejskich, to ich zła kondycja finansowa może być niedługo taką kulą u nogi, której miasto nie udźwignie. Trzeba zatem błyskawicznie wdrożyć program naprawczy. Inne wymienione zadania mieszczą się w zadaniach własnych i są finansowane ze środków, które trafiają do nas w formie subwencji, tylko trzeba je racjonalnie wydawać. Pozostaje aquapark, którego niemożność wybudowania wisi nad Częstochową jak jakaś klątwa. Może w tej kwestii należy uwolnić się od myślenia pod kątem konkretnej lokalizacji, a tutaj zazwyczaj wskazuje się jako miejsce inwestycji Park Lisiniecki. Jeżeli zostanę wybrany, to zlecę wykonanie ekspertyz geotermalnych w celu poszukania najlepszych takich źródeł. Takie źródła znacznie obniżają koszty utrzymania tego typu inwestycji, przez co staje się ona bardziej opłacalna. Trzeba podjąć takie wysiłki, bo częstochowianie bardzo chcą mieć taki obiekt.

– Co zrobi Pan w sprawie in vitro?

– Po pierwsze: przeanalizujemy efektywność tego programu i porównamy to ze skutecznością programu naprotechnologii, który też jest finansowany od roku z budżetu miasta. Uważam, że prawdziwą intencją obecnej władzy, towarzyszącą wdrożeniu wsparcia dla programu in vitro, były kwestie ideologiczne i propagandowe, a nie faktyczna pomoc dla rodzin walczących z chorobą bezpłodności. Powiem tak: mam określony światopogląd, zgodny z nauczaniem społecznym Kościoła i nie popieram inżynierii genetycznej, jaką jest zapłodnienie pozaustrojowe. Jeżeli mam wybór pomiędzy leczeniem bezpłodności metodą naprotechnologii a dylematem etycznym dotyczącym dalszych losów zamrożonych ludzkich zarodków, wybieram życie.

– Częstochowa jest duchową stolicą Polski. W jakim stopniu w swojej wizji miasta uwzględnia Pan współpracę na linii samorząd – Kościół? I druga sprawa – czy miasto powinno w jakiś sposób zarabiać na pielgrzymach? Nie pytam o wyśmianą już propozycję opodatkowania pątników, ale o stworzenie np. miejskiego zaplecza hotelarsko-gastronomicznego, skierowanego do pielgrzymów.

– Mam głęboką nadzieję, że w tych kwestiach nastąpi jakieś nowe otwarcie na linii: Jasna Góra – miasto. Myślę, że zarówno władze Klasztoru, jak i częstochowianie na to liczą. Nasz szczególny status: duchowej stolicy Polski i centrum pątniczo-turystycznego jest naszym atutem, który powinien być wykorzystany dla dobra mieszkańców. Cóż, mamy już XXI wiek i wraz z upływem czasu zmienia się profil pielgrzyma i turysty. Oprócz tradycyjnych form pielgrzymowania mamy coraz częściej do czynienia z pielgrzymami indywidualnymi, których status materialny pozwala na dłuższe zatrzymanie się w mieście i większe wydatki. To właśnie pod kątem takich gości powinno się przygotować ofertę i jest to zadanie, któremu powinno sprostać miasto. Jeżeli pielgrzymi i turyści zauroczą się Częstochową, to zostawią tutaj więcej pieniędzy i zapragną wrócić. Nie trzeba snuć jakichś kuriozalnych wizji opodatkowania pielgrzymów, które tylko naszych gości odstraszają.

2014-11-06 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najważniejsze z rozmów

Przygotowywałam się na ślub i wesele znajomych, chciałam kupić trochę dodatków. Wchodząc do jednego z krakowskich centrów handlowych, podeszłam do stoiska z biżuterią. Nie przypuszczałam, że za chwilę nastąpi bardzo ciekawe spotkanie i rozmowa – tak rozpoczyna swą opowieść moja dobra znajoma. Opowieść o tym, jak w codziennych sytuacjach można mówić o Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Papież do młodych Hiszpanów: ideologie przemijają, a prawda trwa

2026-06-07 08:17

[ TEMATY ]

młodzi

podróż apostolska

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Wobec materialnej i duchowej biedy naszych czasów bądźcie misjonarzami Ewangelii – prosił Papież hiszpańską młodzież. W pierwszym dniu wizyty w Hiszpanii Leon XIV modlił się z młodymi na adoracji oraz odpowiadał na ich pytania. Nade wszystko zaś zachęcał nowe pokolenia Hiszpanów, by swe pytania i rozterki powierzali samemu Bogu. Bądźcie pewni, że On dobrze zna wasz głos i wam odpowie – zapewniał Ojciec Święty. Na spotkanie z Papieżem przybyło 600 tys. osób.

Młodzi pytali Papieża o ulubionych świętych. Obok Augustyna Leon XIV wymienił Jana Chryzostoma, Tomasza z Villanuevy oraz Turybiusza z Mogrovejo. Przypomniał, że ze względu na swą elokwencję św. Jan został nazwany Złotoustym. Swym talentem służył jako kapłan i biskup. Papież poprosił przy tej okazji młodych, by nie obawiali się rozważyć, czy nie zostali powołani kapłaństwa, życia zakonnego czy innych posług w Kościele. Leon XIV przyznał, że szczególne wrażenie wywarły na nim katechezy Jana Chryzostoma, a także odwaga, z jaką występował przed cesarzem.
CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: "Katolików opiłowuje się każdego dnia. Przecież to jest wyraźna przemoc!"

2026-06-08 13:54

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

katolików

opiłowuje się

wyraźna przemoc

Niedziela Łódzka

W świecie narastającej agresji wobec chrześcijan i laicyzacji życia publicznego arcybiskup Marek Jędraszewski wzywa do powrotu do fundamentów wiary. W rozmowie podkreśla, że prawdziwa wiara nie może opierać się jedynie na emocjach, lecz musi być głęboko zakorzeniona w prawdzie i rozumie. Były metropolita krakowski dzieli się mocnym świadectwem o aktualności orędzia fatimskiego, zagrożeniach współczesnej Europy oraz dramatycznym kryzysie przekazywania wiary młodym pokoleniom.

Arcybiskup Marek Jędraszewski nie unika trudnych tematów. Odnosząc się do raportu o 88 przestępstwach motywowanych nienawiścią wobec chrześcijan w Polsce w 2025 roku, wskazuje na subtelniejsze, ale systematyczne formy antykatolickiej agresji:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję