Reklama

Niedziela Sandomierska

Święto Młodych

W naszej diecezji już od 17 lat odbywają się Spotkania Młodych. W tym roku, w dniach 19-21 września, pod hasłem „Błogosławieni ubodzy w duchu”, spotkało się kilka tysięcy gimnazjalistów, uczniów szkół średnich, studentów oraz młodzieży pracującej.

Niedziela sandomierska 39/2014, str. 1, 4-5

[ TEMATY ]

młodzi

Ks. Adam Stachowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już od godzin popołudniowych do sandomierskich parafii przybywały grupy autokarowe i indywidualne. Najczęściej z kapłanami, katechetami, nauczycielami czy rodzicami. Po zgłoszeniu w recepcji każdy uczestnik otrzymał specjalny pakiet i został zaprowadzony na miejsce noclegowe: w domach prywatnych bądź w szkołach czy placówkach kościelnych. Niespodzianką były też lokalne specjały – czyli jabłka od okolicznych ogrodników.

Piątek z akcentem na krzyż

Młodzi z parafii zakwaterowania zostali zaproszeni na nabożeństwo do trzech kościołów stacyjnych. Uczestnicy zlotu gromadzili się przy krzyżu i ikonie Chrystusa Nauczyciela, które od lat towarzyszą spotkaniom młodych. Adoracja Chrystusa i ucałowanie relikwii Drzewa Krzyża Świętego były wprowadzeniem do wspólnej manifestacji wiary podczas ulicznej Drogi Krzyżowej. Jednocześnie z trzech różnych miejsc w stronę sandomierskiego Rynku ruszyły tysiące osób. Młodym towarzyszyli ich opiekunowie, ale też liczni sandomierzanie i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Organizatorzy przewidzieli wspólne zakończenie nabożeństwa, po którym głos zabrał gospodarz miasta, burmistrz Jerzy Borowski. Na zakończenie spotkania uczestników pozdrowił i pobłogosławił bp Edward Frankowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przymierze Miłosierdzia

Reklama

Sobotnie spotkanie rozpoczęła Msza św. w kościołach parafialnych. Głównym punktem przedpołudniowej części formacyjnej było spotkanie ze wspólnotą „Przymierze Miłosierdzia”, które odbywało się w trzech kościołach stacyjnych. Ewangelizatorzy z Brazylii poprzez świadectwo swojego życia oraz południowoamerykański temperament chcieli ożywić naszą młodzież, jednocześnie pokazując swoją wiarę i zaufanie Panu Bogu. Podczas spotkania rozważano Słowo Boże, śpiewano i tańczono.

Sobotnie popołudnie natomiast to wspólne spotkanie przy św. Janie Pawle II na sandomierskich Błoniach, gdzie 15 lat temu sprawowana była Msza św. przez Świętego Papieża. Młodzi rozpoczęli świętowanie od modlitwy do Miłosiernego Jezusa. Po tym był czas na zabawę i tańce nazywane przez organizatorów Krąg Radości. W tym samym czasie można było skorzystać również z innych atrakcji przygotowanych przez organizatorów: mobilnej poradni, czyli porozmawiać o narzeczeństwie, małżeństwie, powołaniu kapłańskim czy życiu zakonnym. Można było poruszać tematy dotyczące sekt czy porozmawiać z psychologiem. Odbywała się Adoracja Najświętszego Sakramentu oraz dyżurował ksiądz spowiednik.

Natomiast wieczór został zdominowany przez koncert zespołu „TGD”. Członkowie grupy poprzez śpiew i świadectwo życia oraz wspaniałą atmosferę modlitewną podprowadzili pod ostatni punkt spotkania jakim było wspólne uwielbienie Chrystusa na sandomierskim Rynku. Przy śpiewie grupy muzycznej „Oremus” z zapłoną świecą w dłoni uczestnicy dzięki wspólnemu prowadzeniu modlitwy mogli odczuć jak wielką łaską jest wiara i poczuć jak Chrystus chce być im bliski. Zwieńczeniem Adoracji było błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, którego udzielił bp Edward Frankowski.

Nie bój się niczego

Ostatni dzień świętowania to wspólny przemarsz ze wszystkich stron miasta w stronę Rynku z modlitwą różańcową na ustach. Stamtąd natomiast całą blisko czterotysięczna grupą w Marszu dla Jezusa z entuzjastycznym śpiewem w stronę Placu Papieskiego. Tu na młodych ponownie czekała wspólnota ewangelizacyjna „Przymierze Miłosierdzia”. Po niej do liturgii wprowadziła grupa muzyczna. Zwieńczeniem spotkania była Eucharystia, której przewodniczył bp Edward Frankowski. Dziękując młodym za ich trzydniową obecność i modlitwę biskup podkreślił wartość świadectwa o swojej przynależności do Chrystusa, jakie dają każdego dnia. – Drodzy młodzi, Sandomierz i cała diecezja poczuła podczas tych trzech dni, jak wielka jest w was nadzieja. Pokazaliście, że Kościół jest żywy, radosny i twórczy jak wasza młodość. To w was pokładamy nadzieję, że poniesiecie Ewangelię w nowe pokolenia. Te dni były nam potrzebne, nie tylko ze względu na przygotowania do Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Krakowie w 2016 r. z udziałem papieża Franciszka, ale były potrzebne także wam, abyście mogli ożywić swoją wiarę, której zagraża wiele współczesnych niebezpieczeństw – mówił do młodych bp Frankowski. Podczas homilii ks. Bartłomiej Krzos, prefekt WSD, wyjaśnił młodym sens ewangelicznego błogosławieństwa „ubodzy w duchu”. – Drodzy Przyjaciele, chciałbym podejść teraz do was wszystkich i powtórzyć wam słowa Psalmu, który usłyszeliśmy: „Nie bój się niczego, Pan jest blisko wszystkich, którzy Go szukają”. W codziennym życiu osoby rozpoznaje się i znajduje po twarzy i po znakach szczególnych. Pan Jezus, którego szukasz ma swoją piękną i spokojną twarz. Ma też znak szczególny: On jest ukrzyżowany i zmartwychwstały. Proszę was, jeśli znajdziecie Jezusa starajcie się Go poznać, a jeśli Go poznacie zaprzyjaźnijcie się z Nim. Często koledzy i koleżanki proszą was: nie bądź obojętny, daj lajka! Tak i ja was proszę: nie bądźcie obojętni! Polubcie ziemskie życie Jezusa. Wszystko, co do nas mówił, co dla nas zrobił i to, że za nas umarł. Jeśli znajdziesz Pana, poznasz Go i się z nim zaprzyjaźnisz, to naśladuj Go poprzez bycie ubogim duchem, a wtedy będziesz szczęśliwy – mówił ks. Krzos. Na zakończenie Mszy św. dokonano przekazania symbolu spotkania. Przedstawiciele młodzieży, duszpasterzy i włodarz Sandomierza przekazali ikonę Chrystusa delegacji ze Staszowa, gdzie odbędą się przyszłoroczne Diecezjalne Dni Młodych.

2014-09-24 15:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

I Młodzieżowy Zjazd Rycerstwa Niepokalanej

Niedziela przemyska 29/2014

[ TEMATY ]

młodzi

ludzie

ARCHIWUM SIÓSTR MI

Uczestnicy i organizatorzy I Młodzieżowego Zjazdu Rycerstwa Niepokalanej

Uczestnicy i organizatorzy I Młodzieżowego Zjazdu Rycerstwa Niepokalanej
Ten, kogo nie było w dniach 20-22 czerwca br. w Strachocinie u Sióstr Franciszkanek Rycerstwa Niepokalanej niech żałuje, bo jest czego. Hasłem rekolekcji były słowa: „Wierzyć to znaczy chodzić po wodzie, czyli wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia przez Niepokalaną”. Tak z przymrużeniem oka, wybierając się do Strachociny, zastanawiałam się, czy będzie tylko teoria, czy można się też spodziewać chodzenia po wodzie w praktyce. O. Andrzej Sąsiadek, franciszkanin, w  konferencjach przekonywał nas: „Jak człowiek wierzy, to się da! Naprawdę się da! Szatan kłamie i próbuje nam wmówić: to niemożliwe!”. Były to słowa, które zostały poparte opowieściami o konkretnych, wyjętych z życia sytuacjach, co pomagało uwierzyć, że Bóg działa również dziś i w codziennym życiu każdego z nas. Przedstawienie Apostołów, szczególnie św. Piotra, jako normalnych ludzi, którym też nie wszystko w życiu wychodziło, a jednak dali radę, pomogło uwierzyć we własne siły i możliwości oraz w to, że można, „że się jednak da”. Tu przypominają mi się gdzieś usłyszane słowa, że „Bóg nie powołuje świętych, lecz uświęca powołanych”. Ważną rzeczą było także uświadomienie nam, że szatan z reguły nie przychodzi ze słowami: „Jestem Lucyfer. Czy mogę zamieszkać w twoim sercu?”, lecz często działa bardzo podstępnie i pod pozorem dobra, np. odwlekając spowiedź przez podsuwanie myśli: „bo nie jestem jeszcze dobrze przygotowany...”. Również to, że o. Andrzej mówił całym sobą sprawiało, że treści, które przekazywał, przyswajało się nie tylko uszami, ale niemal wszystkimi zmysłami. Słyszeć te konferencje to mało, to trzeba było również widzieć. Po czasie słuchania trzeba było również wykazać się wiedzą. Ponieważ Rycerzy Niepokalanej, tych już pasowanych oraz kandydatów, przyjechało w sumie ponad 60, to pierwszego dnia zostaliśmy podzieleni na mniejsze grupy. Każda z grup miała swojego animatora, opiekuna i świętego patrona. Pierwszym zadaniem było odgadnięcie świętych, którzy mieli się za nami wstawiać u Boga i pomagać Niepokalanej, byśmy z tych rekolekcji skorzystali jak najwięcej. Każdy z animatorów wraz z opiekunem grupy przygotował scenkę z życia świętego patrona – tu brawa dla nich za pomysłowość i zaangażowanie. Towarzyszyli nam tacy święci jak: św. Maksymilian M. Kolbe, św. Franciszek z Asyżu, św. Józef, św. Jan Paweł II i św. Andrzej Bobola. Patronem mojej grupy był św. Andrzej Bobola, który od pierwszego przyjazdu do Strachociny stał mi się szczególnie bliski. Niepokalana, biorąc sobie do pomocy właśnie tego świętego, przyprowadziła mnie w to niezwykłe miejsce. Ponieważ na rekolekcje jechałam z bardzo osobistą sprawą, to pierwsze kroki skierowałam pod pomnik św. Andrzeja, a kolejne były spacerem po Bobolówce, by poprosić go o szczególną opiekę na ten ważny czas. I tym razem św. Andrzej w konkretny sposób wstawił się za mną, dodając odwagi i przez o. Andrzeja uciszył burze w mojej duszy. 20 czerwca, poza znajomością faktów z życia świętych, można było się też wykazać odwagą i zaufaniem do Niepokalanej, która podczas pogodnego wieczorku postawiła niełatwe zadania. Pierwszy wyzwanie podjął o. Andrzej, który miał nas uczyć chodzenia po wodzie, a w rezultacie musiał nurkować w basenie, by odczytać hasło z rebusu na dnie. Kolejne zadanie polegało na czerpaniu wody sitkiem – łatwo się domyślić, jakie to efekty przynosiło. Na koniec tor przeszkód z zawiązanymi oczami. Ponieważ Maryja nigdy nie zostawia swoich dzieci bez opieki i pomocy, to i tym razem pomagała w konkretny sposób, dając okulary do nurkowania i lupę, by odczytać rebus, miskę, by wody naczerpać i pokazać, jak działa jako Pośredniczka łask wszelakich, oraz siostrę, która prowadziła za rękę, pomagała pokonać przeszkody i dodawała otuchy przed wejściem do wody. Przez wesołą zabawę mogliśmy się przekonać, jak wiele zyskujemy, pozwalając działać w naszym życiu najtroskliwszej Matuchnie, i jak ona nam pomaga. 21 czerwca pozostawił w pamięci rycerskie podchody. Przejście przygotowanym szlakiem zdecydowanie ułatwiała znajomość terenu i rozmieszczenia najważniejszych punktów, co siostry w kolejnych wskazówkach potrafiły opisać w bardzo ciekawych i niepowtarzalnych słowach. W wyzwaniu tym liczyła się również współpraca, czasem również między rywalizującymi między sobą grupami. Poza odnalezieniem strategicznych punktów i kolejnych wskazówek mieliśmy do wykonania bardzo praktyczne zadania, które polegały m.in. na podlaniu kwiatków na Bobolówce. Było również zadanie apostolskie, które miało także znaczenie duchowe, bo przez świadectwo o Rycerstwie Niepokalanej dla odwiedzonej pani pozwalało umocnić także naszą reakcję z Niepokalaną. Jednak mimo wspomnianej zdrowej rywalizacji dopiero zebranie owoców pracy wszystkich grup pozwoliło odczytać końcowe hasło rycerskich podchodów. Był również czas na skupienie oraz bardzo prywatne i osobiste spotkanie z Jezusem. Czas wyciszenia, przemyślenia różnych spraw, usłyszanego słowa oraz duchowej rozmowy z Bogiem zapewniony był podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Także w każdej wolnej chwili można było udać się do kaplicy, by w ciszy pobyć z Jezusem. W kaplicy stał słój wypełniony cytatami z Pisma Świętego, by wylosować i zatrzymać dla siebie to, co Pan chce nam powiedzieć. Pozwalało to na łatwiejsze nawiązanie rozmowy z Bogiem, a czasem skłaniało do konkretnych refleksji. Osobiście czułam szczególne prowadzenie tym Słowem przez cały czas rekolekcji. Bardzo trafione i cenne okazały się również słowa św. Maksymiliana, które każdy zabierał dla siebie na zakończenie rekolekcji. Ważnym czasem spotkania z żywym Bogiem była codzienna Eucharystia w sanktuarium św. Andrzeja Boboli, która z racji oktawy Bożego Ciała połączona była z procesją. Na zakończenie rekolekcji, 22 czerwca, odbyło się rycerskie pasowanie. Grono Rycerzy Niepokalanej powiększyło się o kolejne 12 osób, które zdecydowały się oddać całych siebie na własność i do pełnej dyspozycji Niepokalanej. Moment ten przywołał piękne wspomnienia z poprzednich rekolekcji, kiedy to sama byłam w gronie giermków, którzy dostąpili zaszczytu wstąpienia w zastępy tej szczególnej wspólnoty. Przez cały czas Zjazdu troskliwą opieką otaczały nas siostry, które dbały nie tylko o sprawy duchowe, piękną oprawę tego świętego czasu i urozmaicenie wesołych wieczorków, ale i o strawę dla wzmocnienia sił fizycznych, za co serdeczne Bóg zapłać wszystkim razem i każdej z osobna. Jeśli ktoś chciał i mimo sporej dawki wrażeń nie brakowało mu sił, to mógł jeszcze zostać na ponadplanowy czas, którym była rekreacja na świeżym powietrzu zakończona ogniskiem. Czas zacieśniania nowych przyjaźni, rozmów i dzielenia się wrażeniami tych niezwykłych trzech dni. Praktycznie każde słowa są zbyt małe, by opisać i oddać atmosferę, uczucia, wrażenia i przeżycia czasu spędzonego podczas Zjazdu w Strachocinie. Tutaj trzeba po prostu przyjechać i samemu poczuć wszystkimi zmysłami to miejsce, które Niepokalana wybrała sobie na swoją zagrodę. Trzeba osobiście spotkać się z ludźmi, odczuć ich życzliwość, jedność i te szczególne więzi, jakie się tutaj zawiązują. Zdecydowanie jest to miejsce, z którego nie chce się wyjeżdżać i czeka się na każdą okazję, by móc wrócić.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

W Wielki Piątek rozpoczyna się Nowenna do Miłosierdzia Bożego. Pan Jezus polecił Siostrze Faustynie, aby przez 9 dni odmawiała szczególne modlitwy i tym samym sprowadzała rzesze grzeszników do zdroju Jego miłosierdzia.

„Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie. W każdym dniu przyprowadzisz do serca mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia mojego. A ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca mojego. Czynić to będziesz w tym życiu i w przyszłym. I nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia mojego. W każdym dniu prosić będziesz Ojca mojego przez gorzką mękę moją o łaski dla tych dusz.
CZYTAJ DALEJ

Od Niedzieli Palmowej po wielkanocne „Urbi et Orbi”. Papież Leon XIV wołał tylko o jedno

2026-04-07 18:40

[ TEMATY ]

pokój

modlitwa o pokój

wołanie o pokój

Leon XIV

Vatican Media

Od Niedzieli Palmowej po wielkanocne „Urbi et Orbi” Papież Leon XIV konsekwentnie prowadził Kościół ku jednemu wezwaniu: odłożyć broń, przerwać spiralę przemocy i pozwolić, by pokój Chrystusa przemienił ludzkie serca. W kolejnych celebracjach i wystąpieniach przypominał, że wojna uderza przede wszystkim w niewinnych, a prawdziwy pokój nie jest jedynie uciszeniem oręża, lecz rodzi się z miłości, dialogu i służby - przypomina Vatican News.

Już na początku Wielkiego Tygodnia Papież wskazał, że w wołaniu Ukrzyżowanego słychać „płacz tych, którzy są zdruzgotani, pozbawieni nadziei, chorzy i samotni” oraz „jęk boleści wszystkich tych, którzy są uciskani przez przemoc oraz wszystkich ofiar wojny”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję