Różnokolorowe koperty, które trafiają codziennie na redakcyjne biurka, a ostatnio coraz częściej e-maile, są świadectwem głębokiego zaufania, jakim darzą nas Czytelnicy. Dzieląc się na łamach niektórymi listami z redakcyjnej poczty, pragniemy, aby „Niedziela” była owocem zbiorowej mądrości redakcji i Czytelników.
Pewnie mnie Pani pamięta, mimo że pisałam do Pani, gdy byłam znacznie młodsza.
Pierwszy mój anons ukazał się w „Niedzieli” 15 lutego (dzień moich urodzin) 2004 r. - pod nr. 1840. Miałam wówczas już ukończone 64 lata. Następny był 1 marca 2009 r. - pod nr. 4342, gdy ukończyłam 69 lat.
Patrzę na ten ostatni - jest bardzo ładny, tak ułożyła Pani moje słowa, że dziś oprócz lat właściwie można by niczego nie zmieniać, chyba że ograniczyć zasięg tylko do jednego odbiorcy, tego od serca! Ten pierwszy anons też jest bardzo dobry. W nim nie odniosłam się do tego jedynego, chociaż wciąż o nim myślałam. I nadal myślę! I jeszcze raz ośmielam się do Pani z tą moją najbardziej osobistą sprawą zwrócić...
Barbara
Towarzystwo Pana Boga
Samotność to czas oczekiwania na kogoś bliskiego. Cisza w telefonie, cisza za drzwiami.
W takiej sytuacji Bóg próbuje dostać się do serca. Kołacze do drzwi o każdej godzinie, aby nawiązać kontakt z nami. Jest cichy i pokorny, więc się nie narzuca, wierzy, że kiedyś się zdecyduję na Jego towarzystwo.
Kocha bezinteresownie, wypełnia serce miłością po brzegi.
To Ktoś, Kto nie stawia warunków.
Reklama
Drogi jest mu każdy człowiek. Wspaniale jest być blisko Niego. Całkowicie zawierzyć się Jemu. Bogactwem jest zdobyć Jego przychylność.
W ciszy twego domu puka Jego Serce. W samotności więcej jest czasu na rozmyślanie.
Zdradzę jeden sekret - wielka jest przemiana w moim sercu.
Rozpoczynam drugi etap życia w towarzystwie Pana Boga.
Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.
Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.
Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.