Reklama

Niedziela Rzeszowska

Radość ze świętości

Niedziela rzeszowska 17/2014, str. 1

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Ze zbiorów Natalii Janowiec

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czerwcu 1991 r. Jan Paweł II wjechał między sześćset tysięcy wiernych zebranych na placu przed kościołem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzeszowie. Zebrani w skupieniu słuchali słów homilii: „Święci i błogosławieni stanowią żywy argument na rzecz tej drogi, która wiedzie do królestwa niebieskiego. Są to ludzie, tacy jak każdy z nas, którzy tą drogą szli w ciągu swego ziemskiego życia i którzy doszli. Ludzie, którzy życie swoje budowali na skale, na opoce (...), a nie na lotnym piasku. Co jest tą skałą? Jest nią wola Ojca, która wyraża się w Starym i Nowym Przymierzu. Wyraża się w przykazaniach Dekalogu. Wyraża się w całej Ewangelii, zwłaszcza w Kazaniu na górze, w ośmiu błogosławieństwach”. Dzisiaj te słowa odnosimy do Jana Pawła II. W związku z Jego kanonizacją każde zdanie nabiera nowego znaczenia. On jest tym, który doszedł do celu. Dla nas, którzy wciąż do tego celu zmierzamy, aktualny jest wypowiedziany w Rzeszowie apel: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”.

Reklama

Dwadzieścia trzy lata od tamtych słów przeżywamy uroczystość kanonizacji. Wiele się zmieniło przez ten okres. Bogactwo tego czasu symbolicznie wyraża obecność w Mszy św. kanonizacyjnej dwóch kobiet, których uzdrowienia uznane zostały za cuda przypisywane wstawiennictwu Jana Pawła II w jego procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym. Są to s. Marie Simon-Pierre z Francji oraz Floribeth Mora Diaz z Kostaryki. Ich życie pokazuje wartość zaufania i modlitwy. Te wartości nieustannie wskazywał Jan Paweł II. Liczne pamiątki po Janie Pawle II, których nie brakuje także w diecezji rzeszowskiej, paradoksalnie są zachętą, aby nie zatrzymywać się jedynie na zewnętrznych wymiarach jego pontyfikatu, ale sięgać do jego istoty, którym jest zaufanie Panu Bogu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mniej śladów dotyczy papieża Jana XXIII. Jednym z nich jest fresk w gotyckim prezbiterium kościoła farnego w Rzeszowie. Całość malowideł, obejmująca także postać papieża Pawła VI, powstała jako upamiętnienie Soboru Watykańskiego II. Jan XXIII przeszedł do historii jako Dobry Papież Jan. Określenie to najlepiej oddaje jego osobisty styl bycia i sposób sprawowania posługi. Zawsze starał się docierać do tych, którzy szczególnie cierpią. Wiele ojcowskiej troski wykazał o „Kościół milczenia”, prześladowany na różne sposoby w krajach rządzonych przez komunistów, m.in. w Polsce. Podczas agonii wypowiedział orędzie skierowane do pielgrzymów w Piekarach Śląskich. Padły wtedy słowa: „Moje serce jest blisko waszego. Ogarniając myślą tak wielką rzeszę, złożoną z ludzi dzielnych i prawych, którzy bogaci w wiarę zachowujecie nienaruszoną tradycję religijną jako drogocenny skarb, czuję się do głębi serca wzruszony i obejmuję was z bezgraniczną miłością”.

Testamentem i lekcją jest nie tylko życie i liczne wypowiedzi obydwu świętych Papieży. Lekcją jest także kanonizacja w uroczystość Bożego Miłosierdzia. Tylko szczere wyznanie: Jezu, ufam Tobie! przynosi ukojenie wobec różnych niepokojów i lęków.

2014-04-24 14:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jan Paweł II – dar Lublina dla świata

W Warszawie 17 czerwca 1983 r. podczas drugiej pielgrzymki do ojczyzny, gdy w Pałacu Prymasowskim przy ul. Miodowej odbyła się uroczystość wręczenia Janowi Pawłowi II doktoratu honoris causa wszystkich wydziałów KUL, Ojciec Święty powiedział: „Pragnę jeszcze raz zapewnić, że bardzo pragnąłem – i nadal pragnę – znaleźć się w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, który przez szereg lat był moim warsztatem pracy”. To tu, w Lublinie, uczył studentów i prowadził badania naukowe, tu nawiązywał współpracę i przyjaźnie z wieloma osobami, tu wreszcie umacniał swoją więź z Kościołem, który jest w Lublinie. Wyraził to podczas wizyty w katedrze lubelskiej, mówiąc: „Ze wzruszeniem tu wracam, ze wzruszeniem wspominam też wszystko, cośmy tu wspólnie przeżyli”.
CZYTAJ DALEJ

Św. Grzegorz Wielki, papież i doktor Kościoła

Wikipedia.org

Grzegorz I znany też jako Grzegorz Wielki

Grzegorz I
znany też jako
Grzegorz Wielki

Jeden z najwybitniejszych papieży i filarów średniowiecznej kultury, znakomity duszpasterza, doktor Kościoła Zachodniego, reformator liturgii i postać, z którą legendarnie wiąże się określenie „chorał gregoriański”.

Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie. Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta Rzymu. Po czterech latach rządów opuścił to stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny dom zamienił na klasztor. Ten czyn zaskoczył wszystkich – pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów. W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim przedstawicielem, a następnie osobistym sekretarzem. Od roku 585 był także opatem klasztoru. Wybór na papieża W 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce jednogłośnie przez aklamację wybrano Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Został jednak wyświęcony na kapłana, następnie konsekrowany na biskupa. W tym samym 590 r. nawiedziła Rzym jedna z najcięższych w historii tego miasta zaraza. Papież Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Podczas procesji nad mauzoleum Hadriana zobaczył anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi. Pracowity pontyfikat Pontyfikat papieża Grzegorza trwał 15 lat. Codziennie głosił Słowo Boże. Zreformował służbę ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Był stanowczy wobec nadużyć. Ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych – zwanych gregoriańskimi. Podziel się cytatemPrzy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także pisał. Zostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Święty Grzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada 3 września, w rocznicę jego biskupiej konsekracji. Średniowiecze przyznało mu przydomek Wielki. Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego.
CZYTAJ DALEJ

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta podróż prowadzi aż do czasów zaborów

2026-09-03 16:55

[ TEMATY ]

pociąg

pielgrzymi

bp Artur Ważny

Agnieszka Sidełko

Bp Artur Ważny ruszył dziś z uczestnikami 230. Pieszej Pielgrzymki Jaworznickiej na Jasną Górę. Po pierwszych kilometrach pątnicy dotarli do Szczakowej, wsiedli do pociągu i pojechali w stronę Myszkowa. Ten kolejowy fragment nie jest przypadkiem ani wygodnym skrótem trasy. To jeden z najbardziej charakterystycznych śladów historii tej pielgrzymki - związany z dawną granicą zaborów. Dla ks. Stanisława Janickiego tegoroczna droga ma dodatkowy wymiar: prowadzi jaworznian po raz 50.

Pielgrzymka rozpoczęła się 3 września Eucharystią w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Mszy św. przewodniczył bp Artur Ważny, który po liturgii wyruszył razem z pątnikami na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję