Reklama

Biografia Sługi Bożego Ks. Władysława Findysza

Obrońca ładu moralnego (14)

Niedziela rzeszowska 2/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

c) Ostatnie miesiące życia
Pierwsze dwa miesiące aresztu ks. Findysz odbył w więzieniu na zamku rzeszowskim. Poddawano go tam różnorakim upokorzeniom, tak fizycznym, jak i psychicznym. Wielkim ciosem dla tego pobożnego i gorliwego duszpasterza było też oddzielenie go od parafian i pozbawienie możliwości pełnienia funkcji kapłańskich. Sam również nie mógł korzystać z posługi sakramentalnej innych duszpasterzy. Przykładem tego było zdarzenie, którego doświadczył w wigilię Bożego Narodzenia 1963 r. Otóż, nie mając możliwości przystąpienia do spowiedzi, wzbudził w sobie akt żalu doskonałego, a podczas odwiedzin poprosił ks. Bieszczada o udzielenie mu rozgrzeszenia na odległość, poprzez dzielący ich korytarz. Gdy tę prośbę usłyszał pilnujący ich strażnik, natychmiast przerwał widzenie. W podobny sposób poniżano jego kapłańską godność oraz szydzono z drogich dla niego wartości religijnych.
Dochodzenie, przewód sądowy oraz przeżycia więzienne miały duży wpływ na rozwój choroby ks. Findysza. Często musiał przebywać w szpitalu więziennym. Ta doraźna opieka medyczna nie mogła oczywiście wpłynąć zasadniczo na poprawę stanu jego zdrowia, gdyż jego choroba wymagała pomocy lekarzy specjalistów, a tej właśnie brakowało. W praktyce był więc skazany na powolną śmierć, gdyż choroba nieustannie czyniła postępy. Trzymanie w areszcie tak chorego człowieka było zupełnie niezrozumiałe. Tym bardziej, że po zakończeniu sprawy w pierwszej instancji wymiaru sprawiedliwości ustały przyczyny, uzasadniające takie postępowanie. W tej sytuacji ks. Findysz złożył więc oficjalny protest. Już następnego dnia po zakończeniu procesu skierował do Sądu Najwyższego w Warszawie zażalenie na utrzymanie wobec niego aresztu tymczasowego. Wnosił też przy tej okazji prośbę o zwolnienie z aresztu ze względu na stan zdrowia. W odpowiedzi na przedłożone przezeń pismo Sąd Najwyższy 31 grudnia 1963 r. zażądał od Naczelnika Więzienia w Rzeszowie przesłania orzeczenia lekarskiego o stanie zdrowia uwięzionego ks. Findysza. Naczelnik ponad miesiąc zwlekał z jego przekazaniem. Było to celowe działanie tego funkcjonariusza więziennego. Później bowiem, po interwencji ordynariusza przemyskiego, bp. Franciszka Bardy w Sądzie Najwyższym przyspieszył on tok sprawy.
25 stycznia 1964 r. ks. Findysz został przewieziony z więzienia rzeszowskiego do Krakowa, do tamtejszego Centralnego Więzienia przy ul. Montelupich. Tam wreszcie poddano go szczegółowym badaniom specjalistycznym. Niestety, potwierdziły one wstępną diagnozę lekarza więziennego z Rzeszowa. Komisja Lekarska rozpoznała bowiem, że ks. Findysz jest chory na raka przełyku i wpustu żołądka. Wskazała nadto, iż zasadna jest przerwa w odbywaniu zasądzonej mu kary, gdyż dalsze jego przebywanie w warunkach więziennych grozi śmiercią. Orzeczenie zawierające wyniki badań i płynące z nich wnioski Komisja Lekarska wydała 24 lutego 1964 r. Na jego podstawie trzy dni później Sąd Najwyższy postanowił uchylić areszt tymczasowy. 29 lutego 1964 r. ks. Findysz opuścił krakowskie więzienie. Potrzeba było aż trzech miesięcy bezpodstawnego przetrzymywania go w więzieniu, aby funkcjonariusze komunistyczni zrozumieli to, co było oczywiste od początku, a mianowicie, że pobyt niewinnego i tak ciężko chorego człowieka w warunkach więziennych urąga nie tylko poczuciu sprawiedliwości, ale też podstawowym zasadom etycznym i humanitarnym. Wydaje się jednak, że przynajmniej niektórym z nich zależało na tym, aby poprzez pobyt w więzieniu przyczynić się do jego śmierci.
Uchylenie aresztu tymczasowego nie zakończyło oczywiście sprawy ks. Findysza. Formalnie nadal ciążył na nim wyrok sądu rzeszowskiego. Od niego jednak przysługiwało mu odwołanie do sądu wyższej instancji. Skorzystał więc z tej możliwości i 26 marca 1964 r., z pomocą swego adwokata, odwołał się do Sądu Najwyższego. W odwołaniu wyszczególnione zostały błędy popełnione przez sąd rzeszowski. Podkreślono przede wszystkim to, że sąd nie udowodnił oskarżonemu zarzucanego przestępstwa, a czyny, za które go skazano, wynikały z jego duszpasterskich obowiązków. Ostatecznie sprawę ks. Findysza umorzono 26 września 1964 r. Stało się to jednak już po jego śmierci.
Po opuszczeniu więzienia ks. Findysz żył jeszcze kilka miesięcy. W tym czasie był już bardzo chory. Pierwsze spotkanie Proboszcza z wiernymi w kościele parafialnym było bardzo emocjonalne. Parafianie płakali, widząc go wycieńczonego chorobą i więzieniem. Mimo choroby ks. Findysz pragnął wrócić do swych duszpasterskich obowiązków. Spotykał się też z kapłanami i - o ile na to pozwalały mu siły - z parafianami. Podczas tych spotkań z reguły unikał zwierzeń na temat swego pobytu w więzieniu. O przebytych cierpieniach świadczyły jego słowa, "że nikomu, nawet największemu wrogowi tego by nie życzył". Zmarł w wyniku ciężkiej choroby 21 sierpnia 1964 r. Jego śmierć była wstrząsem dla duchowieństwa i wiernych. Toteż na uroczystości pogrzebowe, którym przewodniczył bp Stanisław Jakiel, przybyło 130 kapłanów. Kazanie pogrzebowe wygłosił przyjaciel Zmarłego ks. dr Dominik Bialic. Ks. Findysz pochowany został wśród swoich parafian na cmentarzu parafialnym w Żmigrodzie Nowym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: odbudowa Notre-Dame symbolem odrodzenia Kościoła i Europy

2026-09-30 10:49

[ TEMATY ]

katedra Notre‑Dame

odbudowa

Leon XIV

symbol odrodzenia

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Na odrodzenie jako klucz do odczytania swej zakończonej w poniedziałek podróży apostolskiej do Francji wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Swoją katechezę poświęcił podsumowaniu tej wizyty. Za symbol tego odrodzenia uznał odbudowaną po pożarze katedrę Notre-Dame w Paryżu. „Prawdziwa odbudowa, odnowa Kościoła, której może dokonać jedynie Bóg” - powiedział papież nawiązując do wielkiej Mszy św. na paryskim Place de la Concorde.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:
CZYTAJ DALEJ

Zamordowany ks. Zbojnowicz spoczął na cmentarzu w rodzinnej parafii

2026-09-29 15:32

[ TEMATY ]

cmentarz

zamordowany

ks. Stanisław Zbojnowicz

rodzinna parafia

Grzęska

PAP

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

W rodzinnej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce odbył się dziś pogrzeb ks. Stanisława Zbojnowicza, zabitego w jarosławskim Opactwie 24 września. Mszy św. przewodniczył przemyski biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek, a homilię wygłosił dziekan dekanatu Jarosław I i proboszcz jarosławskiej Kolegiaty ks. Marian Bocho. List do uczestników pogrzebu skierował również prezydent Karol Nawrocki.

Kaznodzieja określił zamordowanego kapłana męczennikiem za wiarę, ponieważ zginął po wyjściu z konfesjonału:
CZYTAJ DALEJ

Kolejny atak na krzyż!

2026-09-30 15:13

Archiwum prywatne

Zniszczona figura Chrystusa po drugim ataku

Zniszczona figura Chrystusa po drugim ataku

Już po raz trzeci krzyż na wrocławskich Żernikach przy skrzyżowaniu ul. Kosmonautów i Trójkątnej został zniszczony – tym razem sprawca oblał go niebieską farbą!

Na początku sierpnia wandal rozbił umieszczoną na krzyżu figurę Chrystusa. Mieszkańcy osiedla nie pozostali obojętni, wspólnie zrobili zbiórkę, kupili nową figurę i umieścili ją na krzyżu. W nocy 6 września prawdopodobnie ten sam wandal wrócił z łomem i po raz kolejny zniszczył figurę Chrytsusa. Teraz figura została zdewastowana po raz trzeci, oblana niebieską farbą! Dla mieszkańców osiedla, ale także dla innych mieszkańców Wrocławia, to niezrozumiały i bolesny akt wandalizmu – krzyż stoi w tym miejscu od 80 lat. Postawili go tam repatrianci z Kresów jako dziękczynienie za szczęśliwy powrót do Ojczyzny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję