Wznoszony od 25 lat kościół parafialny na świebodzickim osiedlu Piastowskim w ostatnich tygodniach zyskał nową posadzkę w prezbiterium oraz na schodach prowadzących do ołtarza. Zastosowany indyjski granit wyróżnia się wyjątkową trwałością i estetyką, stanowiąc istotny krok w modernizacji świątyni. Ta inwestycja nie tylko upiększa jej wnętrze, ale także podkreśla sacrum liturgicznej przestrzeni.
Po zakończeniu prac ks. kan. Daniel Szymanik wyraził wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji tego dzieła. – Bardzo się cieszymy, że zakończyliśmy pierwszy etap prac kamieniarskich. Serdecznie dziękuję fundatorom, wykonawcom oraz wszystkim, którzy wsparli to przedsięwzięcie. Było to wyzwanie zarówno organizacyjne, jak i finansowe, dlatego tym bardziej doceniam hojność i otwartość serc – podkreślił proboszcz.
Położenie posadzki w prezbiterium to dopiero początek szeroko zakrojonego projektu. Docelowo nowa nawierzchnia ma pokryć większą część kościoła, co oznacza kolejne setki metrów kwadratowych do wyłożenia. Dotychczasowy koszt inwestycji wyniósł blisko 350 tys. zł. Dzięki hojności ofiarodawców pierwszy etap – obejmujący 200 m² powierzchni – został sfinalizowany.
– To wielkie dzieło naszej wspólnoty, które pokazuje, że wspólnymi siłami możemy realizować ambitne projekty. Mam nadzieję, że uda się nam ukończyć pozostałą część posadzki, by cała świątynia zyskała nowy blask – dodał gospodarz parafii.
Świebodzicka wspólnota parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego ma powody do radości i dumy. Dzięki talentowi i ciężkiej pracy łódzkich artystów, a także dzięki wsparciu hojnych parafian, boczny ołtarz nowo wybudowanej świątyni został wzbogacony o wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Ten wyjątkowy projekt i jego znakomite wykonanie jest wynikiem współpracy Moniki Frątczak-Rodak, uzdolnionej graficzki i malarki, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz jej męża Sylwestra Rodaka. Prace nad dziełem prowadzone były w łódzkiej pracowni artystów, a następnie poszczególne jego elementy zostały przetransportowane do Świebodzic, gdzie zostały zespolone z tynkiem na bocznej ścianie wewnątrz kościoła.
Dzisiejszy fragment wyrasta z mów Jeremiasza do Judy, która szukała oparcia w układach i w sile ludzi. W tle stoi polityka ostatnich dekad królestwa, napięcie między Egiptem i Babilonią oraz pokusa, by bezpieczeństwo zbudować na sojuszach. Prorok mówi o zaufaniu. „Ciało” oznacza tu kruchą ludzką moc, także władzę i pieniądz. Formuła „przeklęty… błogosławiony…” przypomina styl psalmów mądrościowych, szczególnie Ps 1. Tekst zestawia dwa obrazy roślinne. Pierwszy przypomina krzew pustynny rosnący na solnisku. Hebrajskie ʿarʿar wskazuje roślinę stepu, niską i jałową. Taka roślina trwa w miejscu bez stałego źródła, a „dobro” pozostaje poza zasięgiem. Drugi obraz pokazuje drzewo zasadzone nad wodą, z korzeniami sięgającymi potoku. W kraju o wądołach wypełnianych deszczem drzewo przetrwa „rok posuchy” i nie traci liści. U Jeremiasza woda często oznacza Boga jako źródło życia i wierności (por. Jr 2,13). Wers 9 dotyka wnętrza człowieka. Hebrajskie serce (lēb) oznacza ośrodek decyzji i ukrytych motywów. Jeremiasz nazywa to wnętrze podstępnym i trudnym do poznania. W następnym zdaniu Pan mówi o badaniu „nerek”. Hebrajskie kĕlāyôt wskazuje sferę pobudek, tego, co pozostaje zakryte nawet przed samym człowiekiem. Widzimy język sądowy. Bóg „przenika” i „bada”, a potem oddaje według drogi i owocu czynów. Tekst usuwa złudzenie samousprawiedliwienia. Zaufanie nie pozostaje uczuciem. Ono formuje wybory, styl mowy, relacje i sposób używania dóbr. W Wielkim Poście ten fragment prowadzi do rachunku sumienia i do uporządkowania tego, na czym spoczywa nadzieja w dniu próby.
Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem wykorzystującym ludzkie zaufanie w sprzedaży rzekomego leku na cukrzycę, na reumatyzm, prostatę i hemoroidy. Zakonnicy stanowczo oświadczają, że zarówno jasnogórski klasztor, jak i żaden z paulinów, nigdy nie był i nie jest zaangażowany w produkcję i dystrybucję jakichkolwiek leków. W ich reklamach bezprawnie wykorzystano wizerunki zakonników z Jasnej Góry.
Naciągacze działający w intrenecie, ale też jak się okazuje, dzwoniący do potencjalnych ofiar z ofertą „leku”, próbując uwiarygodnić i zdobyć zaufanie swoich klientów, wykorzystali autorytet zakonników z Jasnej Góry. Przekonują m.in. że recepturę opracował jeden z ojców paulinów, a rzekomy „cudowny środek” leczy w krótkim czasie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.