Reklama

Sportowa parafia

Parafia Matki Bożej Anielskiej w Radości jest chyba najbardziej wysportowana w diecezji warszawsko-praskiej. Często odbywają się tu rozmaite turnieje i zawody sportowe. Piłka nożna, tenis stołowy, boks - to dyscypliny najchętniej uprawiane, szczególnie przez młodych parafian. Ks. prałat Mirosław Mikulski, proboszcz i diecezjalny duszpasterz sportowców, stara się również poprzez sport przyciągać ludzi do Boga.

Niedziela warszawska 2/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Letnisko Radość

Reklama

Osada letniskowa Radość powstała pod koniec XIX w. przy modnej wówczas kolejowej linii otwockiej. Początkowo żyło tu zaledwie kilkudziesięciu mieszkańców. Założyli oni Stowarzyszenie Miłośników Letniska Radość. I właśnie staraniem obywateli rekrutujących się w większości z tego stowarzyszenia w 1922 r. rozpoczęto budowę kościoła. Projekt wykonał inż. Paszkiewicz. Parafię erygował 1 sierpnia 1931 r. kard. Aleksander Kakowski. Pierwszym proboszczem został ks. Kazimierz Łuczak. Kolejni proboszczowie, w trudnym okresie przed i powojennym, doprowadzili do końca budowę świątyni i plebanii.
Kościół uroczyście konsekrował 4 sierpnia 1957 r. kard. Stefan Wyszyński. Do istniejącego już kościoła dobudowano jeszcze w latach 1962-1963 wieżę według projektu prof. Stanisława Marzyńskiego. W wieży są dwa dzwony z 1936 r.: św. Wacław i św. Wojciech. Jest to dar Wincentego i Karoliny Zalewskich.
Z początkowo małej osady dziś Radość zrobiła się wielką dzielnicą gminy Wawer. Parafia Matki Bożej Anielskiej liczy ok. 5400 mieszkańców. Sporo jest ludzi starszych i w średnim wieku. Sprowadzają się także nowi mieszkańcy, nierzadko bardzo zamożni. - Ale oni w większości pozostają dla nas anonimowi. Nie przychodzą do kościoła, nie przyjmują po kolędzie. Niestety duże bogactwo nie sprzyja wierze - mówi Ksiądz Proboszcz. Podkreśla jednak, że większość parafian to ludzie aktywnie włączający się w życie lokalnego Kościoła.

Kazania o codzienności

Reklama

Ks. Mikulski wiele wysiłku i energii poświęca szczególnie pogłębianiu świadomości religijno-moralnej swoich parafian. - W tym celu wykorzystuję szczególnie każdą niedzielę. Kładę duży nacisk na staranne, dokładne i przeżywane z wiarą przez kapłana celebrowanie liturgii. Staram się o dobry poziom kazań i homilii. Mają one dotyczyć przede wszystkim konkretnych, codziennych, ludzkich problemów. Bo sporo ludzi przychodzi do kościoła z wieloma wątpliwościami, rozterkami. Jeżeli mają pytania, to właśnie od nas, duszpasterzy, powinni otrzymać odpowiedź - twierdzi ks. Mikulski.
W niedziele, 10 minut przed każdą Mszą św., ksiądz proboszcz wyjaśnia zgromadzonym wiernym czytania liturgiczne. Jak podkreśla, wierni często nie rozumieją czytań, szczególnie tych ze Starego Testamentu. Przy okazji ks. Mikulski przybliża parafianom znaczenie poszczególnych części Mszy św., a także wprowadza w kolejne okresy roku liturgicznego. Natomiast w każdy piątek prowadzone są katechezy dla dorosłych, poświęcone głównym prawdom wiary. Przychodzi na nie ok. 40 osób.
Inną inicjatywą są regularne katechezy chrzcielne, głoszone niezależnie od ilości zgłoszonych chrztów. - To są katechezy dla wszystkich. I dla tych, którzy będą niebawem chrzcić i dla tych, którzy na razie chrztów nie przewidują. I dla tych, którzy przypuszczają, że będą chrzestnymi i dla tych, którzy na razie tego nie przypuszczają. Przez te katechezy przewinęło się już 830 dorosłych parafian. Dzięki temu na pewno wzrosła ich świadomość religijna - cieszy się ks. Mikulski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Owocność pokuty

Proboszcz dużą wagę przykłada do tego, aby wierni głęboko i owocnie przeżywali sakrament pokuty. Spowiedź odbywa się podczas Mszy św., ale kapłani, w miarę możliwości, siadają do konfesjonałów również w innym czasie. W okresie rekolekcji adwentowych i wielkopostnych organizowany jest natomiast tzw. dzień cichej spowiedzi. Od rana do wieczora spowiada wtedy kilkunastu zaproszonych kapłanów. Można bez pośpiechu czy tłoku, spokojnie i starannie odprawić swoją spowiedź. Pomagają w tym rozprowadzane wśród parafian rachunki sumienia dla dorosłych, które cieszą się dużą popularnością. Ks. Mikulski podkreśla, że dzięki temu wierni nie przystępują do spowiedzi "z marszu", ale dokładnie się do niej przygotowują, robiąc szczegółowy rachunek sumienia.
W parafii działa wiele grup i wspólnot. Są to: Akcja Katolicka, Odnowa w Duchu Świętym, Ruch Rodzin Nazaretańskich, Ruch Światło-Życie, Anonimowi Alkoholicy, Rycerstwo Niepokalanej, Towarzystwo Przyjaciół KUL, Trzeci Zakon św. Franciszka, Stowarzyszenie Apostołów Miłosierdzia Bożego "Faustinum", Kółka Różańcowe oraz oczywiście ministranci.

Bez przekleństw

Jest jeszcze Parafialny Klub Sportowy, z którego proboszcz jest szczególnie dumny. - Sport jest bardzo ważny dla harmonijnego rozwoju całego człowieka - mówi ks. Mikulski. W ramach klubu istnieją cztery sekcje sportowe: aerobiku dla kobiet, tenisa stołowego, boksu i piłki nożnej. Najwięcej osób trenuje w tej ostatniej sekcji. W piłkę grają mężczyźni w różnym wieku: od małych dzieci po starszych panów. Natomiast boks uprawia 18 chłopaków.
Proboszcz regularnie organizuje różne turnieje i zawody sportowe. Zaprasza na nie dzieci i młodzież z całej Polski i z zagranicy. Młodzi sportowcy nocują wówczas w domach parafian, którzy również zapewniają całodzienne wyżywienie. Na boiskach rywalizacja jest zacięta, ale w duchu fair-play. - W Radości nie ma przekleństw na boisku - podkreśla ks. Mikulski. Dodaje, że sport jest również elementem ewangelizacji, gdyż odciąga młodzież od patologii, a daje pozytywne zainteresowania. Od 40 lat Ksiądz Proboszcz organizuje obozy letnie dla dzieci z Domu Dziecka i z rodzin mniej zamożnych. Trwają one trzy tygodnie a uczestniczy w nich ponad 400 osób.

Bokserskie rekolekcje

Ks. Mikulski zajmuje się także od lat duszpasterstwem świata sportu. Zna się dobrze z wieloma polskimi sportowcami. Zresztą sam kiedyś uprawiał boks. Obecnie już nie boksuje, ale regularnie uczestniczy w treningach innych bokserów. - Chodzi mi bowiem przede wszystkim o to, żeby oni poszli do Nieba - wyjaśnia. Temu celowi miały także służyć adwentowe rekolekcje dla bokserów, które odbyły się w Radości 21 grudnia ubiegłego roku. Była Msza św., konferencja religijna, możliwość skorzystania z sakramentu pokuty, a także wspólny posiłek, kolędowanie i prezenty. Przybyło kilkudziesięciu bokserów.
Na koniec swojej wizyty w Radości pytam Proboszcza o plany i marzenia na przyszłość.
- Chciałbym, aby wszyscy moi parafianie chodzili do spowiedzi, owocnie przeżywali ten sakrament i z godnością przyjmowali Komunię św. Wtedy nie będę się bał o ich zbawienie - mówi ks. Mikulski.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: ksiądz zabity przez mafię kandydatem do chwały ołtarzy

2026-03-19 11:44

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

Karol Porwich

Biskup włoskiej diecezji Aversa ogłosił rozpoczęcie procedury kanonicznej mającej na celu uznanie męczeństwa ks. Giuseppe (Pepe) Diany. Kapłan został zamordowany przez mafię 19 marca 1994 r. w zakrystii kościoła parafialnego w Casal di Principe. Dziś w tym miejscu przypomniano ofiarę jego życia, podkreślając, że zginął in odium fidei (z nienawiści do wiary).

Region włoskiej Kampanii, gdzie pracował ks. Pepe Diana, nadal trawiony jest rakiem przestępczości zorganizowanej. Najnowszy raport organizacji „Save the Children” wskazuje, że mafia wciąż bardzo przyciąga ludzi młodych, a w Katanii mieszka obecnie najwięcej nieletnich Włochów, wobec których toczy się śledztwo w sprawie powiązań z mafią. Ks. Pepe swe wysiłki koncentrował właśnie na dzieciach i młodych ludziach, starając się ich wyrwać z rąk mafijnych klanów.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

O. Patton: Potrzeba modlitwy i postu, aby zapanował pokój

2026-03-19 21:08

[ TEMATY ]

modlitwa

post

wojna

św. Jan Paweł II

Papież Leon XIV

@VATICAN MEDIA

W październiku 2025 roku Leon XIV zaprosił wszystkich do modlitwy różańcowej o pokój

W październiku 2025 roku Leon XIV zaprosił wszystkich do modlitwy różańcowej o pokój

Były kustosz Ziemi Świętej, o. Francesco Patton, mówi Vatican News, że potrzeba wielkiego zgromadzenia chrześcijan i wierzących innych religii, którzy podjęliby post i modlitwę w intencji pokoju. To narzędzie może wydawać się śmieszne wobec broni ale jest środkiem budzenia sumień i odpowiada temu, co wskazuje papież Leon XIV – mówi franciszkanin. Przypomina wielkie wezwanie Jana Pawła II do postu i modlitwy w czasie wojny w Iraku.

„Jesteśmy pogrążeni w wojennej szaleńczej logice – w przekonaniu, że wszystko można rozwiązać siłą i bronią. A myśl o cywilnych ofiarach wojny jest stała i bardzo silna” – mówi o. Francesco Patton, były kustosz Ziemi Świętej. „Codziennie myślę o moich współbraciach żyjących w Libanie, w Bejrucie i w innych miejscach, zarówno na południu, jak i na północy, którzy w tej chwili są ponad miarę wyczerpani. Klasztor w Tyrze został przekształcony w obóz dla uchodźców, a ci w Bejrucie rozpaczliwie starają się pomóc ludności cywilnej, która już nie daje rady – obecnie jest tam milion przesiedleńców na sześć milionów mieszkańców” – dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję