Reklama

Niedziela Świdnicka

Wałbrzych. Nowy kapelan Sybiraków

Wałbrzyscy Sybiracy zyskali nowego duchowego opiekuna, którego doświadczenie i zaangażowanie budzą nadzieję na kontynuację pielęgnowania chrześcijańskich wartości i tradycji.

[ TEMATY ]

Wałbrzych

Sybiracy

ks. Władysław Terpiłowski

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. kan. Władysław Terpiłowski podczas Mszy świętej w sanktuarium MB Bolesnej w Wałbrzychu

Ks. kan. Władysław Terpiłowski podczas Mszy świętej w sanktuarium MB Bolesnej w Wałbrzychu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sybiracy, którzy z żalem pożegnali śp. ks. prał. Krzysztofa Moszumańskiego, znaleźli duchowe wsparcie w nowym kapelanie. Na ich prośbę bp Marek Mendyk wyznaczył ks. kan. Władysława Terpiłowskiego na nowego duchowego opiekuna Koła Związku Sybiraków w Wałbrzychu.

W swoim dekrecie biskup świdnicki zaznaczył, że decyzja o mianowaniu nowego kapelana została podjęta w trosce o dalsze pielęgnowanie chrześcijańskich wartości oraz tradycji Sybiraków. - Życząc owocnej posługi, udzielam pasterskiego błogosławieństwa – napisał hierarcha, podkreślając znaczenie duszpasterskiej i formacyjnej opieki nad członkami Koła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na wiadomość o mianowaniu nowego kapelana z radością zareagował prezes wałbrzyskiego Koła Związku Sybiraków Wacław Kwieciński. - Serdecznie dziękujemy Wielebnemu Księdzu Biskupowi za tę radosną decyzję i zapewniamy o kontynuowaniu wspólnie z Księdzem Kapelanem misji pielęgnowania wartości chrześcijańskich na chwałę Bożą i mieszkańców naszego miasta – napisał w imieniu członków Związku.

Reklama

Ks. kan. Władysław Terpiłowski, mianowany na to zaszczytne stanowisko, to doświadczony duchowny i teolog. Urodzony 27 czerwca 1966 roku w Dzierżoniowie, przyjął święcenia kapłańskie 22 maja 1993 roku. Swoją posługę duszpasterską pełnił jako wikariusz w parafiach w Lubiążu, Wambierzycach, Namysłowie, Strzelinie i Bystrzycy Kłodzkiej. Pracował również jako proboszcz w Wójtowicach i Pastuchowie, a od 2015 roku przewodzi wspólnocie parafii św. Barbary w Wałbrzychu. Jest kanonikiem gremialnym Wałbrzyskiej Kapituły Kolegiackiej NMP Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów oraz byłym wykładowcą teologii moralnej w Wyższym Seminarium Duchownym w Świdnicy.

Nowa misja ks. Terpiłowskiego to nie tylko wyraz uznania dla jego dotychczasowej posługi, lecz także nadzieja na rozwój działalności Koła Związku Sybiraków, które od lat pielęgnuje pamięć o losach zesłańców i ich rodzin. Jego doświadczenie oraz głęboka wiara będą filarem duchowego wsparcia dla tej wyjątkowej społeczności.

Wałbrzyscy Sybiracy mogą być pewni, że ich potrzeby duchowe oraz wartości chrześcijańskie, które stanowią fundament ich działalności, będą otoczone troską i opieką nowego kapelana.

2025-01-14 14:35

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzych. Śpiew, który został po świętach

[ TEMATY ]

Wałbrzych

kolędowanie

ks. Kamil Raczycki

Modus Vivendi Cameralis

Archiwum prywatne

Chór „Modus Vivendi Cameralis” podczas koncertu w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Chór „Modus Vivendi Cameralis” podczas koncertu w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Kolęda potrafi wybrzmieć najmocniej właśnie wtedy, gdy liturgiczny czas Bożego Narodzenia dobiega końca, a w sercach wciąż pozostaje jego światło.

W niedzielę 25 stycznia w kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego na wałbrzyskim Gaju odbył się koncert kolęd w wykonaniu chóru „Modus Vivendi Cameralis” z Katowic, prowadzonego przez Annę Kołowską. Wypełniona świątynia stała się przestrzenią modlitwy i refleksji, w której tradycyjne kolędy zabrzmiały z nową świeżością i głębią. Precyzja wykonania oraz wrażliwość muzyczna zespołu sprawiły, że koncert został przyjęty z dużym skupieniem i wdzięcznością słuchaczy.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

10 najważniejszych wydarzeń pontyfikatu papieża Franciszka

2026-04-21 07:10

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Rok temu, 21 kwietnia, zmarł papież Franciszek. Odszedł o godz. 7.35 do Pana. Miał 88 lat. Argentyński kardynał Jorge Mario Bergoglio, który od 13 marca 2013 był 266. biskupem Rzymu, miał w chwili wyboru 76 lat i do tego czasu przez 16 lat był metropolitą swego rodzinnego miasta - Buenos Aires. Publikujemy 10 kluczowych wydarzeń pontyfikatu.

26 listopada 2013 r. odbyła się prezentacja adhortacji „Evangelii gaudium”. Stanowi ona podsumowanie zgromadzenia zwyczajnego Synodu Biskupów nt. nowej ewangelizacji, które odbyło się w Watykanie w dniach 7-28 października 2012 r. Zarazem jest to dokument programowy pontyfikatu Franciszka, o czym pisze sam papież.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję