Środowiskowy Dom Samopomocy mieszczący się przy ul. Starosty Kosa 12 a w Ostrołęce funkcjonuje w ramach struktury organizacyjnej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Placówka przeznaczona jest dla 30 osób niepełnosprawnych intelektualnie z zaburzeniami psychicznymi.
Zaczęliśmy działać już cztery lata temu i przez cały ten czas staramy się, aby atmosfera, którą tworzymy, była przyjazna dla osób niepełnosprawnych. Pragniemy aby to miejsce stało się dla naszych podopiecznych azylem bezpieczeństwa, miejscem, w którym mogą sprawdzić się w różnorodnych dziedzinach twórczości i w pełni rozwijać swoje zainteresowania.
W styczniu 1999 r. było zaledwie sześciu podopiecznych, dziś jest już trzydziestu. Podopieczni, którzy są u nas od samego początku, tak bardzo emocjonalnie związali się ze sobą i naszym domem, że nawet krótki urlop wakacyjny to dla nich długie rozstanie.
Przez cztery lata udało nam się stworzyć bardzo dobre warunki pracy dostosowane do potrzeb i możliwości osób niepełnosprawnych. Do tworzenia ciekawych prac wykorzystujemy prawie wszystko: butelki, słoiki, pojemniczki plastikowe, materiały, włóczki, sznurki, tasiemki i wiele innych na pozór nieprzydatnych rzeczy. Wykonujemy również prace z profesjonalnego materiału: szkła, drewna czy sklejki. Wyszywamy piękne obrazki i serwetki, malujemy, rysujemy, potrafimy zrobić wiele ciekawych prac przestrzennych. Prace naszych podopiecznych można nabyć przy okazji organizowanych wystaw twórczości osób niepełnosprawnych.
Poza zajęciami z zakresu terapii rękodzielniczej, plastycznej czy technicznej domownicy korzystają z rehabilitacji ruchowej w dobrze wyposażonej sali gimnastycznej. Nad bezpieczeństwem zdrowotnym czuwa pielęgniarka.
W ciągu roku dla domowników organizujemy wiele ciekawych wycieczek oraz innych imprez integracyjnych. Pozyskaliśmy wielu przyjaciół z innych Środowiskowych Domów Samopomocy z Myszyńca, Przasnysza, Ostrowi Mazowieckiej i Sochaczewa. Uczestniczymy w imprezach sportowych organizowanych dla osób niepełnosprawnych.
Nasz Ośrodek wpływa na rozwój psychospołeczny mieszkańców domu i ich funkcjonowanie w środowisku lokalnym. Uczestnictwo w imprezach integracyjnych pomaga naszym domownikom pozbywać się kompleksów, lepiej zaistnieć w życiu społecznym, przełamać barierę stereotypów stawianą między ludźmi sprawnymi a niepełnosprawnymi bądź chorymi. Przedstawiają swoje pomysły, pobudzają swą wyobraźnię, rozwijają twórczo, czują się potrzebni, a ich praca jest pożyteczna i doceniana przez innych ludzi. Zajęcia terapeutyczne dają możliwość wyłonienia talentów w danej dziedzinie, korzystnego dla osób niepełnosprawnych spojrzenia na rzeczywistość i pozytywnego odbierania własnej niepełnosprawności.
We Włoszech rozgorzała debata o zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”
Po raz pierwszy we Włoszech sąd uznał, że dziecko może mieć troje rodziców: matkę i dwóch ojców, żyjących w zalegalizowanym za granicą „małżeństwie” homoseksualnym. Orzeczenie to wywołało ogólnonarodową debatę nie tylko o granicach prawa rodzinnego, ale również o istocie rodziny, dobru dziecka i zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”.
Czteroletni dziś chłopiec urodził się i mieszka na stałe w Niemczech. Od początku wychowywany jest przez dwóch mężczyzn - Włocha i Niemca, którzy pozostają w uznawanym w tym kraju prawnie związku homoseksualnym. Jego matką jest zaprzyjaźniona z nimi kobieta, która ma już inne dzieci. Dziecko zostało poczęte bez uciekania się do sztucznego zapłodnienia i zostało uznane zarówno przez matkę, jak i ojca biologicznego, któremu zostało powierzone. Drugi z mężczyzn uzyskał w Niemczech prawo do adopcji dziecka zgodnie z tamtejszym przepisami dopuszczającymi adopcję przez pary homoseksualne. Chłopiec nosił już jego włoskie nazwisko, ponieważ przyjął je jego partner wraz z zawarciem „małżeństwa”.
To już prawie połowa naszego pielgrzymowania szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych. Zostawiamy za sobą krainy południowej Polski, by udać się na północ, do Brodnicy – miasta, w którym historia krzyżackich murów spotyka się z franciszkańską łagodnością. W samym sercu miasta, w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanym przez mieszkańców czule „Klasztorkiem”, Maryja od wieków czuwa nad tym regionem. Sanktuarium to, ufundowane w XVIII wieku przez Józefa Pląskowskiego i jego żonę Rozalię, do dziś pozostaje duchową latarnią dla Ziemi Michałowskiej.
Gdy wchodzimy do barokowego wnętrza brodnickiej świątyni, nasze oczy kierują się ku prezbiterium. Na bocznej ścianie odnajdujemy wyjątkowy, siedemnastowieczny obraz Matki Bożej Królowej Aniołów. Maryja z Dzieciątkiem, adorowana przez niebiańskie zastępy, patrzy na nas z wizerunku umieszczonego w ozdobnej, roślinnej ramie. Choć świątynia nosi wezwanie Niepokalanego Poczęcia, to właśnie ten wizerunek przypomina nam o królewskiej godności Maryi, która jako Matka Syna Bożego jest bliska każdemu człowiekowi. Brodnica to także znane w całym regionie Sanktuarium św. Antoniego z Padwy, którego kult – tak silnie franciszkański – nierozerwalnie splata się tu z czcią oddawaną Matce Bożej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.