Więc - jak o pięknem… teraz - powiedz mi o pracy” (C. K. Norwid, „Promethidion - Bogumił”). Jest wiele różnych rozumień pracy: codzienna uciążliwość, a z drugiej strony - pragnienie jej znalezienia, praca twórcza i praca nieznośna, ale przecież każda jest świadomą i celową działalnością człowieka, zmierzającą do wytworzenia i wyprodukowania określonych dóbr kulturalnych lub materialnych. Jako taka zatem zawsze zaczyna się we wnętrzu człowieka i to wnętrze objawia. Należy wszakże mieć przed oczyma także wektor zwrotny - tak, jak przez pracę człowiek wyraża siebie i zmienia zastaną naturę, tak praca i jej wytwór zmieniają działającego, pracującego człowieka. Z pewnością nie tworzy człowieka od zarania - jak dawniej głoszono - ale zmierza do tego by być środkiem samorealizacji osoby ludzkiej w świecie. Praca buduje człowieka lub - precyzyjniej - człowiek buduje siebie przez pracę.
Dlatego obok gospodarczego oblicza pracy, które sprowadza się ostatecznie do podtrzymywania życia, trzeba dostrzec także jej oblicze społeczne. Praca bowiem to na ogół wspólne dzieło, jakaś „liturgia”, która przemienia świat. Przemienia ten świat, stając się drogą kultury, jeśli kultura oznacza wyciskanie intelektualnego śladu na zastanej naturze, i w ten sposób doskonali rzeczy stworzone.
Nade wszystko jednak praca sięga samego wnętrza pracującego człowieka. „Człowiek bowiem pracując nie tylko przemienia rzeczy i społeczność, lecz doskonali też samego siebie” (Laborem exercens, 9). A zatem praca jako powołanie chrześcijanina okazuje się być nie tylko powołaniem do odpowiedniego i odpowiedzialnego kształtowania świata zewnętrznego, ale i do kontynuacji stwórczej aktywności Boga w samym wnętrzu ludzkiej osoby. W pracy zatem dokonuje się ustawiczne „nowe stwarzanie” i zmartwychwstanie. Czyż nie o tym mówił Norwid: „Bo piękno na to jest, by zachwycało - do pracy,/Praca, by się zmartwychwstało” (C. K. Norwid, „Promethidion - Bogumił”).
Poniedziałek 9 czerwca był w naszej diecezji dniem Kongresu Eucharystycznego, poświęconego Środowisku Ludzi Pracy. Obchodzony był pod hasłem: „Dzień święty święcić”. Miastem, które gościło uczestników kongresu był Lubin
Spotkanie rozpoczęło się sympozjum: „W trosce o godność pracy i świętowania”, które odbyło się w Centrum Kultury „Muza” w Lubinie. Zgromadzonych powitał Bogdan Orłowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Zagłębie Miedziowe oraz moderator spotkania ks. dr Bogusław Wolański, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego legnickiej kurii. Za stołem prezydialnym zasiedli: administrator apostolski diecezji legnickiej bp Stefan Cichy, starosta powiatu lubińskiego Adam Myrda oraz prelegenci: abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, który zaprezentował dokument KEP pt. „W trosce o człowieka i dobro wspólne”; Stanisława Repa, była marszałek województwa legnickiego w latach 1994-98, która przedstawiła kilka refleksji nt. obecności i roli katolickiej nauki społecznej w życiu samorządu, oraz Alfred Bujara z Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, który zaprezentował działania i inicjatywy społeczne na rzecz świętowania niedzieli podejmowane przez NSZZ „Solidarność” wobec prawa do wolnej niedzieli.
Urodził się w 1953 r. w żydowskiej rodzinie w dzielnicy Coney Island w Nowym Jorku. Jego ojciec był ogrodnikiem, a matka gospodynią domową. Chociaż nigdy nie ukończył studiów, pracował jako nauczyciel fizyki i matematyki w Dalton School, w dzielnicy Upper East Side na Manhattanie. W pracy poznał Alana Greenberga, menedżera „Bear Stearns” – słynnej nowojorskiej firmy inwestycyjnej. Greenberg był pod tak wielkim wrażeniem jego inteligencji, że zaoferował mu stanowisko młodszego asystenta w swojej firmie. Epstein bardzo szybko piął się po szczeblach zawodowej kariery, dlatego już w 1982 r., dzięki szerokim znajomościom w świecie finansów, mógł założyć własną spółkę finansową: J. Epstein & Co., która później przekształciła się w Financial Trust Company. Amerykańskie media przedstawiały Epsteina jako nowego Gatsby’ego, który zbudował swoją fortunę od zera, człowieka pełnego tajemnic, tak jak w większości nieznani byli jego klienci, którzy powierzali mu swoje kapitały, oprócz jednego – Lesliego Wexnera, właściciela firmy odzieżowej Victoria’s Secret. – Inwestuję w ludzi, niezależnie od tego, czy są to politycy czy naukowcy – powiedział kiedyś Epstein o swoich prestiżowych znajomych i klientach. Wśród ludzi zaprzyjaźnionych z finansistą byli Bill i Hillary Clintonowie, a także brytyjski książę Andrzej, brat księcia Karola. Wśród jego znajomych był również obecny prezydent USA Donald Trump.
Kolejne porwania, ataki na świątynie i rosnąca niepewność mieszkańców północnej Nigerii pokazują skalę kryzysu bezpieczeństwa w kraju. W Agwarze spalono kościół metodystyczny i zaatakowano posterunek policji, w innych regionach trwają działania zbrojne przeciwko ugrupowaniom dżihadystycznym. Katoliccy biskupi ostrzegają, że bez odpowiedzialności politycznej i wzmocnienia instytucji państwo nie wyjdzie z spirali przemocy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.