Reklama

Niedziela Łódzka

Czwarty cmentarz katyński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niezwykle przejmująca wystawa została otwarta w Muzeum Tradycji Niepodległościowych oddział Radogoszcz w Łodzi. Pokazuje ogrom zbrodni dokonanej przez Sowietów na polskich oficerach zamordowanych w Bykowni. W uroczystości uczestniczyli m.in. prezes IPN dr Łukasz Kamiński, dr Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz przedstawiciele łódzkich władz i instytucji. Obecni byli także działacze stowarzyszenia „Rodziny Katyńskie”, kombatanci, członkowie rodzin osób zamordowanych w Katyniu oraz młodzież łódzkich szkół.

„Zbrodnia i pamięć. Bykownia - Czwarty Cmentarz Katyński” to wystawa czasowa o cmentarzu ofiar NKWD w Bykowni koło Kijowa. Ekspozycja zawiera zwięzłą charakterystykę zbrodni, jej główną częścią jest reportaż historyczny mówiący o zbrodniach stalinowskich na terenie Ukrainy po napaści sowieckiej na Polskę 17 września 1939 r.; zacieranie śladów zbrodni przez komunistyczne władze i „komisje państwowe” od 1943 do 1989 r.; ujawnienie zbrodni po rozpadzie ZSRR, poprzez działania polsko-ukraińskiej grupy ekspertów, prowadzone od 2001 do 2012 r. Na wystawie zaznaczone zostało powstanie Polskiego Cmentarza Wojennego w Kijowie-Bykowni, zwanego „czwartym cmentarzem katyńskim”. Na planszach przedstawiono dokumenty i fotografie, natomiast w gablotach wydobyte z dołów śmierci fragmenty mundurów wojskowych, guziki z orłem, monety, medaliki, krzyże, plakietki czy przedmioty osobiste, takie jak grzebienie, szczoteczki, okulary. Ekspozycja to lekcja historii przede wszystkim dla młodzieży gimnazjalnej i ponadgimnazjalnej.

Wystawie, którą można oglądać do końca października 2013 r., towarzyszy Gazeta Okolicznościowa, w której znajdują się teksty związane ze zbrodnią katyńską.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2013-04-26 15:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W ciągłym ruchu

Maria Jarema. Pęknięty modernizm
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

Twórczość Marii Jaremy, jednej z najbardziej oryginalnych postaci polskiej awangardy XX wieku, wymyka się prostym klasyfikacjom. Uprawiała sztukę pozwalającą na wychodzenie poza dosłowność i docieranie bezpośrednio do emocji widza, rozwijając własny język formalny. Na ekspozycji znalazły się prace z różnych okresów twórczości artystki. Po narzuceniu socrealizmu pozostała wierna awangardzie, sięgnęła m.in. po monotypię, w której obraz nie jest w pełni zaplanowany, lecz wyłania się w procesie odbijania i przesuwania form. Dzięki temu jej kompozycje zyskują charakter niejednoznaczny, pulsujący, jakby wciąż pozostający w ruchu. Jarema współpracowała z teatrem Cricot, tworząc scenografie i kostiumy, które były nie tylko tłem dla akcji, lecz także aktywnym elementem przedstawienia. /j.k.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję