Reklama

Niedziela Kielecka

Siostry św. Dominika - dom w Kielcach przy ul. św. Rafała Kalinowskiego

Dominikanki z kieleckiego Baranówka

To niewielki Dom, znacznie mniejszy niż kielecka placówka macierzysta przy ul. Karczówkowskiej. Niemniej przez wiele lat większość księży z diecezji dobrze poznała piaszczystą (lub tak jak tegorocznej późnej wiosny - błotnistą) drogę do dominikanek na Baranówku, bo właśnie tam, przy ul. św. Rafała Kalinowskiego 11, siostry przez długie lata wypiekały opłatki i komunikanty. - Dobrze czujemy się w Kielcach, ludzie na Baranówku są nam bardzo życzliwi - mówi przełożona Domu s. Klemensa Witek

Niedziela kielecka 17/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

zakony

T. D.

Dom Sióstr Dominikanek przy ul. św. Rafała Kalinowskiego w Kielcach

Dom Sióstr Dominikanek przy ul. św. Rafała Kalinowskiego w Kielcach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pracują w szkole, w szpitalu, pomagają w kaplicy w żeńskim Karmelu - to zaledwie kilkanaście metrów dalej, po sąsiedzku. Wydaje się, że rozrosłe srebrzyste świerki u sióstr karmelitanek i dominikanek to bracia i siostry, drzewostan wręcz z jednego pnia.

Codzienność

Obecnie w Domu przy ul. Kalinowskiego pracuje sześć sióstr: s. Klemensa Witek, s. Stanisława Satława, s. Eligia Pękała, s. Halina Jaworska, s. Marcela Zubka, s. Elena Olchawa. - Kiedyś naszym ważnym zadaniem, zgodnym z charyzmatem, była oświata na wsiach, obecnie dostosowujemy naszą posługę do potrzeb społecznych, środowiskowych - wyjaśniają dominikanki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

S. Marcela katechizuje w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 26, czyli na terenie parafii Chrystusa Króla w Kielcach, a praca z dziećmi to jej oczko w głowie i wspaniała realizacja powołania. - Nigdy jeszcze nie spotkałam złych dzieci, a te mieszkające w naszej dzielnicy są zupełnie wyjątkowe - mówi s. Marcela. Z wielką gorliwością dzieci uczestniczyły np. w nabożeństwach Drogi Krzyżowej czy wspólnie szykowały palmy. Nigdy nie oczekują za to nagród. - Cukierek chętnie dam na przerwie, ale nie w nagrodę za to, że dziecko przyszło do kościoła - zastrzega s. Marcela. Wspólnie - dzieci i katechetka ułożyły list do Ojca Świętego Franciszka, uczniowie narysowali dziesiątki serc i zamieścili tyleż podpisów, korespondencja została wysłana do Watykanu. Z kolei do kwietniowego numeru pisma „Okruszyna” podopieczni s. Marceli nadesłali wiersze na temat wiary, z racji Roku Wiary. - Dzieci nie tylko pięknie napisały o wierze, ale nią żyją i tęsknią, aby rosła w nich samych i w tych, których bardzo kochają - mówi s. Marcela. „Wiara to miłość, radość i szczęście./Z nią zawsze trzeba chodzić za rękę” - pisze Mielna Ryk z V b. Z kolei Jakub Wawrzycki z V a zapisał: „Wiara to decyzja, by być z Jezusem. Uważam, że w tym roku każdy niewierzący powinien się nawrócić i pokochać Jezusa. Ja nie potrafię żyć bez Niego, dlatego zachęcam innych ludzi, którzy nie wierzą w Jezusa Chrystusa. Zachęcam wszystkich do chodzenia do kościoła, ponieważ każdego stać na jedną godzinę modlitwy w ciągu całego tygodnia”.

S. Elena Małgorzata Olchawa pracuje jako pielęgniarka w oddziale dermatologii w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach, wykonując zabiegi, zastrzyki, podając lekarstwa, wszystko czyniąc tak, jak tego wymagają kompetencje w trudnej pielęgniarskiej służbie. Jest z pacjentami, niesie im wiarę i ufność w Boże Miłosierdzie, a to ogromnie ważne w procesie zdrowienia.

Każdy swój dzień siostry dominikanki rozpoczynają poranną modlitwą (brewiarzową i medytacją) o godz. 5.30. O godz. 6. 45 jest Msza św. w zewnętrznej kaplicy pobliskiego Karmelu, w której uczestniczą wszystkie siostry i zwykle kilka osób z zewnątrz. Natomiast w wewnętrznej kaplicy dominikańskiego Domu Mszę św. co dwa tygodnie odprawia dla sióstr dominikanek ks. dr Jan Piątek. Po śniadaniu siostry rozchodzą się do swoich obowiązków - szpitala, szkoły, do prac domowych. W południe, w miarę możliwości, wszystkie spotykają się na modlitwie południowej (to m.in. Różaniec). Po niej jest rekreacja - wówczas siostry dzielą się doświadczeniami dnia, inspirują je także tematy podejmowane np. przez radio Maryja, nawzajem proponują intencje modlitwy. Do kolacji wypełniają ponownie swoje obowiązki, aby wieczorem spotkać się na Nieszporach i Komplecie. Dzień każda z sióstr kończy modlitwą indywidualną.

Przy ul. św. Rafała Kalinowskiego 11

Reklama

Dom zakupiony od osoby prywatnej i zaadaptowany do potrzeb zakonnych istnieje na terenie parafii Chrystusa Króla od 1976 r. Stąd siostry dojeżdżały najpierw do pracy w ośrodku opiekuńczo-wychowawczym prowadzonym przez zgromadzenie w Kielcach przy ul. Karczówkowskiej, trudniły się także wypiekaniem opłatków i komunikantów, przystosowując do tego celu część pomieszczeń i zakupując odpowiedni sprzęt. Od pierwszych dni swej historii na Baranówku siostry zaprzyjaźniły się także ze swoimi sąsiadkami - karmelitankami. Od początku spieszyły z posługą do chorych parafian, niosąc im pomoc medyczną i duchową. Przez wiele lat placówka była mieszkaniem dla młodych sióstr, które w kieleckich szkołach i uczelniach uzupełniały wykształcenie.

Dom wraz z kaplicą pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny zostały poświęcone przez bp. Jana Jaroszewicza 2o sierpnia 1978 r.

Trochę historii - „miłość to pobudka”!

Zgromadzenie Sióstr św. Dominika w 2011 r. obchodziło jubileusz 150 lat istnienia. Zostało ono założone w 1861 r. przez sługę Bożą Matkę Kolumbę Białecką (1838-1887) w Wielowsi (dziś dzielnica Tarnobrzega). Otwarcie nowicjatu w Wielowsi 8 sierpnia 1861 r. jest uznawane za początek historii zgromadzenia.

Reklama

Jego celem jest głoszenie prawdy najbardziej potrzebującym. „Siostry nie mogą mieć innego celu, jak tylko szczerze, choćby z największym trudem, pracować około rozszerzenia Królestwa Chrystusowego w duszach” - pisała założycielka zgromadzenia. Z kolei w kwietniu 1882 r., poruszona odbytymi rekolekcjami, zauważa: „Ponieważ (jeżeli się nie mylę) jest wolą Bożą, abym przez tajemnicę ołtarza, to jest przez Jezusa utajonego w Najświętszym Sakramencie, czerpała głównie życie i dla Niego przez Maryję żyła - słuszna, abym do Niego wzrok duszy mojej ciągle miała zwrócony i w Nim dla siebie widziała wzór tych cnót właśnie, które mnie mają odznaczać z woli Bożej. Prostota, posłuszeństwo i skupienie. Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie jedną tylko prostą ma dążność, cel: uwielbienie Boga i przeistoczenie nas i zjednoczenie z Nim mocą tego Najświętszego Sakramentu, a więc miłość to pobudka, to cel jedyny - a zapomnienie o sobie niejako zupełne (...)”.

Od początku powołania struktur zgromadzenia szerzy więc ono miłość Boga i bliźniego oraz głosi Ewangelię najbardziej potrzebującym poprzez: nauczanie prawdy ewangelicznej, podnoszenie oświaty środowiska, niesienie pomocy cierpiącym.

Już w 1867 r. zostały zatwierdzone pierwsze Konstytucje zgromadzenia (w 1911 r. - na prawie papieskim). W 1925 r. nastąpiło przeniesienie siedziby domu generalnego i nowicjatu z Wielowsi do Białej Niżnej, a ostatecznie do Krakowa, co nastąpiło w 1981 r. Już w 1928 r. miał miejsce wyjazd pierwszych sióstr do Stanów Zjednoczonych. Placówki oświatowe na obszarze dzisiejszej Ukrainy i Litwy dominikanki utraciły już w 1939 r., zaś w Polsce Ludowej - w 1950. Ponownie siostry wróciły w te rejony Europy (mniej więcej na obszar dawnych Kresów) w latach 90. XX wieku.

Ważnym wydarzeniem w historii zgromadzenia była w 1999 r. beatyfikacja s. Julii Rodzińskiej, męczennicy z czasów II wojny światowej oraz ogłoszenie Dekretu heroiczności cnót Matki Kolumby Białeckiej (2004).

W świat, bo „różne są formy ubóstwa”

Reklama

W czasach Matki Kolumby Róży Białeckiej najbardziej potrzebującymi byli ubodzy mieszkańcy wiosek. Dziś Kościół przypomina, że różne mogą być formy ubóstwa: obok tego materialnego, także ubóstwo w dziedzinie wiary czy moralności. W tym duchu siostry prowadzą więc katechizację dzieci, młodzieży, dorosłych, zarówno w krajach katolickich, jak również tam, gdzie jeszcze nie znają Chrystusa, podejmując prace w dziedzinie oświatowej, pomoc charytatywną oraz opiekę nad chorymi.

W duchowości dominikańskiej podkreśla się, iż apostolstwo powinno wypływać z kontemplacji Bożej Prawdy. Szczególny akcent jest położony na oddawanie czci Jezusowi Eucharystycznemu i Matce Bożej. Najczęstszą formą głoszenia przez siostry Prawdy jest obecnie katechizacja. Inne formy to np. rekolekcje, dni skupienia dla dziewcząt, nocne czuwania dla młodzieży, prowadzenie grup parafialnych i duszpasterskich. Siostry pracują jako lekarki, pielęgniarki, opiekunki, prowadzą przedszkola, domy pomocy społecznej, ośrodek szkolno-wychowawczy. Są wśród nich organistki i zakrystianki.

Obecnie w Polsce posługuje ok. 400 sióstr dominikanek. Swoją misję siostry od dawna przeniosły także w kraje poza Polską. W 1951 r. miało miejsce zatwierdzenie prowincji amerykańskiej, od 1975 siostry są we Włoszech, od 1987 w Kamerunie. W latach 90. dominikanki kolejno zakładały placówki w Białorusi, Ukrainie i Rosji.

- My, siostry dominikanki, pragnąc być wierne swemu posłannictwu, jesteśmy wciąż otwarte na natchnienia Ducha Świętego, który pomaga dostrzegać najbardziej potrzebujących i pozwala odkrywać nowe obszary różnorakiej biedy i właściwe sposoby apostolstwa - mówią siostry z Domu przy ul. św. Rafała Kalinowskiego.

W następnym numerze zaprezentujemy Dom Sióstr Albertynek w Miechowie

2013-04-23 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stąd bliżej do Nieba

[ TEMATY ]

jubileusz

Łódź

zakony

sioistry pasterki

Maria Niedziela

Ksiądz wraz ze swoim poprzednikiem - ks. Antonim Głową sprawowali Eucharystię w 60. rocznicę pracy sióstr na Stokach. W mieszkaniu, w przedwojennym bloku, w małej kaplicy, która zwłaszcza dla osób chorych i starszych stała się miejscem, gdzie powierzają swoje troski, problemy i radości Dobremu Pasterzowi. Bo świeccy, jak przypominała przełożona generalna s. Gracjana Zborała, to trzeci zakon pasterski, a łódzki dom to niejako pamiątka po założycielce bł. Marii Karłowskiej, bo choć w nim fizycznie nie była, to placówka ta związana jest ściśle z podjętym przez nią kilkadziesiąt lat wcześniej apostolatem - posługą pielęgniarską kobietom chorym wenerycznie w łódzkim miejskim szpitalu im. Marii Magdaleny przy ul. Tramwajowej 13. Od 1 sierpnia 1927 roku założycielka zakonu przez kilka lat przebywała w Łodzi. Tu jej praca była szczególnie potrzebna. Maria Karłowska nie żałowała trudu i czasu dla kobiet, które utraciły swą godność. Założyła nie tylko szpital dla kobiet chorych wenerycznie, ale też ośrodek w Romanowie (1932 r.).
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie na 25 grudnia: Nocny sąd i świąteczna sprawiedliwość

2024-12-23 19:29

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

ks. Marek Studenski

mat. prasowy

Historia burmistrza Nowego Jorku Fiorello La Guardii, jest doskonałym przykładem tego, jak Boże Narodzenie inspiruje do działania pełnego empatii i miłości. La Guardia, znany ze swojej dobroci, pewnego zimowego wieczoru odwiedził nocny sąd i w nietypowy sposób wymierzył sprawiedliwość. Zdecydował się pomóc starszej kobiecie oskarżonej o kradzież chleba. Tego rodzaju gesty pokazują, jak Boże Narodzenie może stać się momentem, w którym dostrzegamy potrzeby innych i odpowiadamy na nie z miłością.

Boże Narodzenie to także moment refleksji nad głębszymi aspektami życia, co doskonale uchwycił Lorenzo Lotto w swoim obrazie "Boże Narodzenie". Jego dzieło przedstawia Jezusa w wiklinowym koszu, otoczonego przez symboliczne elementy, które nawiązują do przyszłej męki i ofiary Chrystusa. Takie szczegóły, jak krzyż czy sakiewka z 30 srebrnikami, przypominają nam, że narodziny Chrystusa były początkiem drogi prowadzącej do zbawienia, co nadaje Bożemu Narodzeniu szczególne znaczenie i głębię.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Bp Ignacy Dec: Odbudujmy radość i pokój przy żłóbku betlejemskim

2024-12-25 23:30

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Ignacy Dec

pasterka

Boże Narodzenie

Narodzenie Pańskie

Hubert Gościmski

Bp Ignacy Dec na zakończenie uroczystej Pasterki w świdnickiej katedrze przenosi figurkę nowonarodzonego Dzieciątka Jezus do katedralnej szopki, podkreślając symbolikę narodzin Zbawiciela jako światła dla świata

Bp Ignacy Dec na zakończenie uroczystej Pasterki w świdnickiej katedrze przenosi figurkę nowonarodzonego Dzieciątka Jezus do katedralnej szopki, podkreślając symbolikę narodzin Zbawiciela jako światła dla świata

W noc Bożego Narodzenia w świdnickiej katedrze wierni zgromadzili się na Pasterce, której przewodniczył bp senior Ignacy Dec. Pierwszy biskup świdnicki zachęcał wiernych do odkrywania w Chrystusie jedynego źródła nadziei i pokoju, podkreślając, że to odwrót od Boga jest przyczyną współczesnych kryzysów.

Hierarcha rozpoczął Eucharystię od słów powitania, przypominając, że Boże Narodzenie to wyjątkowy czas dziękczynienia za dar Wcielenia. - Chcemy w tej Eucharystii podziękować Panu Jezusowi za to, że przyszedł na ziemię, by przynieść prawdę Ewangelii i oddać za nas życie na krzyżu – przypomniał biskup. Wskazał także na znaczenie wiary jako fundamentu dla odbudowy społeczeństwa i świata. - Jeżeli będziemy słuchać Pana Boga, świat będzie lepszy. Świat będzie inny niż jest – podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję