Ewangelia przekazuje, że pierwszym świadkiem zmartwychwstania Jezusa była Maria, uczennica Jezusa pochodząca z Magdali, małej wioski rybackiej na brzegu Jeziora Galilejskiego. W wielkanocny poranek, gdy jeszcze było ciemno, udała się do grobu, w którym kilkanaście godzin wcześniej złożono martwe ciało Jezusa. Gdy zobaczyła odsunięty kamień, który zamykał wejście do grobu, pobiegła zawiadomić o tym Szymona Piotra oraz Jana. Powróciła potem do grobu i stała przed nim, płacząc. Wtedy właśnie ujrzała zmartwychwstałego Pana, ale pomyliła go z ogrodnikiem. Jak mogło dojść do takiej pomyłki? Odpowiedź tkwi w samej naturze paschalnego wydarzenia, które odcisnęło niezatarte piętno w dziejach ludzkich, pozostając aktem tajemniczym, nadnaturalnym. Aby „rozpoznać” zmartwychwstałego Pana, nie wystarczą oczy cielesne, nie wystarczy nawet podążanie z Nim i przysłuchiwanie się Jego dyskusjom na palestyńskich placach czy spożywanie z Nim posiłków. Aby rozpoznać Jezusa potrzebne jest bowiem głębokie spojrzenie wiary, która jest łaską. Maria „rozpoznaje” Jezusa, gdy Ten zwraca się do niej po imieniu: Mario!
Maria z Magdali pojawiła się w Ewangeliach po raz pierwszy jako jedna z towarzyszących Jezusowi i Jego uczniom kobiet, które wspomagały ich swoim majątkiem. Łukasz przy tej okazji zdradza intymny szczegół jej życia: opuściło ją siedem złych duchów (Łk 8,2). Właśnie z tego powodu pojawiła się pierwsza dwuznaczność dotycząca Marii. Wyrażenie to mogło wskazywać na bardzo ciężkie zło (siedem oznacza pełnię) fizyczne lub moralne, od którego Jezus ją uwolnił. Jednak powtarzana wielokrotnie w sztuce i trwająca do naszych czasów tradycja uczyniła z Marii nierządnicę - tylko dlatego, że wcześniejsze fragmenty z 7. rozdziału Ewangelii św. Łukasza opowiadają historię nawrócenia anonimowej grzesznicy, która rozlała pachnący olejek na stopy Jezusa, oblała je łzami i wytarła włosami. Ten san gest został powtórzony wobec Jezusa przez inną Marię, siostrę Marty i Łazarza (J 12,1-8). W ten sposób powstała kolejna dwuznaczność dotycząca Marii z Magdali: po tym jak została pomylona z nierządnicą z Galilei, teraz utożsamiona została przez niektóre ludowe tradycje z Marią z Betanii. Na szczęście tym jedynym, który ją poznał i nazwał po imieniu był Jezus, jej Mistrz, Rabbuni.
Ponoć gdy pewnego razu Seneka skończył swój wykład, zwrócił się do słuchaczy: „Czy są pytania?”. Były. Filozof postanowił najpierw ich wysłuchać, a później po kolei odpowiedzieć. Przerwał audytorium po pierwszych stu pytaniach, a potem zaczął w spokoju odpowiadać na każde z nich. Dokładnie w takiej kolejności, w jakiej były zadane. Oczywiście, nie zapisywał ich wcześniej. Żyjący na przełomie II i III stulecia Orygenes, rodem z Aleksandrii w Egipcie, znany był z tego, że recytował Pismo Święte z pamięci. Wystarczyło zacytować jakiś wers, a aleksandryjczyk kontynuował recytację. Nie ustępował mu Rzymianin Tertulian, niemal współczesny Orygenesowi. Starożytni troszczyli się o pamięć ze słuchu. W społeczności pozbawionej umiejętności pisania należało w taki sposób przekazywać naukę, by była łatwo zapamiętana już po jednokrotnym jej usłyszeniu. Dlatego wypracowano liczne metody mnemotechniczne. Ich badaniem zajmuje się dziś tzw. szkoła skandynawska z profesorem Birgerem Gerhardssonem na czele. Jedna z owych metod to stała, wciąż powtarzająca się formuła przekazu, zestawiona na zasadzie antytez. Po nią właśnie sięgnął Jezus, gdy wielokrotnie powtarzał „Słyszeliście, że powiedziano a Ja wam powiadam”. Posługując się metodą łatwego zapamiętywania, Nauczyciel z Nazaretu zawarł w antytezach Kazania na Górze sedno chrześcijańskiej moralności. Przekazał naukę, która przez dwa tysiące lat nie uległa zmianie. Zmieniły się co najwyżej metody jej zapamiętywania…
4 sierpnia Kościół powszechny obchodzi wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, Proboszcza z Ars, ogłoszonego w 1929 roku przez Piusa XI „patronem wszystkich proboszczów świata". W rozmowie z mediami watykańskimi rektor sanktuarium w Ars, ks. Rémi Griveaux, opowiada o wsparciu, jakie u tego świętego odnajdują współcześni kapłani, zmagający się z wewnętrznymi kryzysami i trudnościami w otoczeniu.
Św. Jan Maria Vianney, znany jako Proboszcz z Ars (1786-1859), pochodził ze skromnej rodziny i miał tak duże trudności w nauce, że wątpiono, czy poradzi sobie z przygotowaniem do kapłaństwa. Ostatecznie jednak przyjął święcenia w 1815 roku, a posługa, jaką pełnił w niewielkiej francuskiej miejscowości Ars i okolicznych wioskach, wydała niezwykłe owoce, szczególnie poprzez sakrament pojednania i świadectwo zanurzenia w modlitwie. W ostatnich latach jego życia odwiedzało go ok. 100 tys. osób rocznie, a dziś do sanktuarium w Ars, w którym jest pochowany przybywają liczne grupy z całego świata, a wśród nich wielu kapłanów. Także ostatni papieże przybliżali tę postać Kościołowi: w 150-lecie jego śmierci (2009 r.) Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański, któremu patronował francuski święty, zaś 10 lat później Franciszek poświęcił mu obszerne fragmenty okolicznościowego listu, skierowanego do kapłanów.
4 sierpnia Kościół powszechny obchodzi wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, Proboszcza z Ars, ogłoszonego w 1929 roku przez Piusa XI „patronem wszystkich proboszczów świata". W rozmowie z mediami watykańskimi rektor sanktuarium w Ars, ks. Rémi Griveaux, opowiada o wsparciu, jakie u tego świętego odnajdują współcześni kapłani, zmagający się z wewnętrznymi kryzysami i trudnościami w otoczeniu.
Św. Jan Maria Vianney, znany jako Proboszcz z Ars (1786-1859), pochodził ze skromnej rodziny i miał tak duże trudności w nauce, że wątpiono, czy poradzi sobie z przygotowaniem do kapłaństwa. Ostatecznie jednak przyjął święcenia w 1815 roku, a posługa, jaką pełnił w niewielkiej francuskiej miejscowości Ars i okolicznych wioskach, wydała niezwykłe owoce, szczególnie poprzez sakrament pojednania i świadectwo zanurzenia w modlitwie. W ostatnich latach jego życia odwiedzało go ok. 100 tys. osób rocznie, a dziś do sanktuarium w Ars, w którym jest pochowany przybywają liczne grupy z całego świata, a wśród nich wielu kapłanów. Także ostatni papieże przybliżali tę postać Kościołowi: w 150-lecie jego śmierci (2009 r.) Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański, któremu patronował francuski święty, zaś 10 lat później Franciszek poświęcił mu obszerne fragmenty okolicznościowego listu, skierowanego do kapłanów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.