Laureaci Nagrody Metropolity wraz z jej Fundatorem. Od lewej: Beniamin Głuszek, Łukasz Przysucha, abp Marian Gołębiewski, Daria Rudnik, Karolina Sieczkowska i Marek Szajd
Już po raz 8. pięcioro studentów wrocławskich uczelni wyższych odebrało z rąk abp. Marian Gołębiewskiego Nagrody Metropolity. Wręczenie wyróżnień odbyło się tradycyjnie podczas spotkania opłatkowego wrocławskiego środowiska akademickiego, 6 stycznia br.
W wyścigu do pieniędzy, sukcesów i sławy nie można się zatracić. Musi być czas, aby się zatrzymać i zastanowić nad sensem tego, co robimy i dokąd zmierzamy. I tu, w Kościele, ten sens odnajdujemy. Niech więc tradycja bycia razem ludzi Wiary i Rozumu trwa - mówił w wystąpieniu podczas spotkania opłatkowego rektor Uniwersytetu Przyrodniczego, przewodniczący Kolegium Rektorów Uczelni Wyższych Wrocławia, Opola i Zielonej Góry, prof. Roman Kołacz. Przypomniał także 25-letnią tradycję spotkań opłatkowych w tym gronie.
Krótszą, ale również wspaniałą tradycję, mają przyznane w tym roku po raz 8. Nagrody Metropolity, ufundowane przez abp. Mariana Gołębiewskiego. Spośród 55 nadesłanych przez uczelnie wniosków wybrano pięcioro laureatów, którzy cechowali się nie tylko bardzo dobrymi wynikami w nauce, ale również działalnością społeczną i klarowną postawą moralną. W tym roku jednorazowe stypendium w wysokości 5 tysięcy złotych otrzymali: Beniamin Głuszek (Akademia Muzyczna), Łukasz Przysucha (Uniwersytet Ekonomiczny), Daria Rudnik (Akademia Wychowania Fizycznego), Karolina Sieczkowska (Uniwersytet Medyczny) oraz Marek Szajda (Uniwersytet Wrocławski).
Homilię wygłoszoną w katedrze wrocławskiej podczas Mszy św. rozpoczynającej doroczne spotkanie opłatkowe ks. prof. Andrzej Tomko, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego, zakończył nawiązaniem do obchodzonej tego dnia uroczystości Objawienia Pańskiego: Jako ludzie nauki, jako środowisko akademickie - jesteśmy ciągle zapraszani do pokory. By - znalazłszy rozwiązanie - stać się jego sługą. By głosić i nauczać o tym, co zostało nam objawione, co zostało nam przekazane, co stało się naszym udziałem dzięki pracy, wysiłkowi, dzięki zaangażowaniu i poszukiwaniom. Jesteśmy o tyle mędrcami, o ile potrafimy naszą wiedzę czynić Mądrością: wprzęgać w dzieło głoszenia i budowania Prawdy.
Film „Pilecki” w reż. Mirosława Krzyszkowskiego otrzymał Grand Prix X Polonijnego Festiwalu Multimedialnego „Polskie Ojczyzny 2015” w Częstochowie. Fabularyzowany dokument, który powstał wyłącznie dzięki darowiznom, opowiada historię słynnego rotmistrza, więźnia Auschwitz, zabitego przez władze komunistyczne w 1948 roku w mokotowskim więzieniu.
Na tegoroczną edycję festiwalu zgłoszono 44 filmów i programów telewizyjnych, 21 programów radiowych, 5 programów multimedialnych oraz kilkadziesiąt portali internetowych, ukazujących życie Polaków w ponad 15 krajach świata m.in. w Australii, Botswanie, Boliwii, Gruzji, Kanadzie, Macedonii, Niemcach, Rosji, Szwecji, Togo, Ugandzie, Ukrainie, Wielkiej Brytanii, Zimbabwe i oczywiście w Polsce.
Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.
Podziel się cytatem
W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
Biskup siedlecki Kazimierz Gurda, biskup pomocniczy siedlecki Grzegorz Suchodolski oraz bp senior radomski Henryk Tomasik (pierwszy od lewej), pochodzący z diecezji siedleckiej z ikoną dla Leona XIV
Po zakończeniu audiencji ogólnej polscy biskupi przekazali dziś Leonowi XIV ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich: Wincentego Lewoniuka i dwunastu towarzyszy. Została ona napisana przez Małgorzatę Waszkiewicz z okazji obchodzonej w tych dniach 30. rocznicy wyniesienia na ołtarze unickich męczenników.
Ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich wręczyli dziś Papieżowi biskupi siedleccy Kazimierz Gurda i Grzegorz Suchodolski oraz pochodzący z diecezji siedleckiej biskup senior diecezji radomskiej Henryk Tomasik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.