Reklama

Wiara

Wkrótce rozpoczyna się Przystanek Jezus

Za kilka dni, 29 lipca, w Trzcińcu w województwie zachodniopomorskim, rozpocznie się Przystanek Jezus - jedna z największych wakacyjnych imprez chrześcijańskich w Polsce, organizowana już po raz 24.

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Przystanek Jezus

Archiwum organizatorów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przystanek, zaznaczają organizatorzy, jest ogólnopolską inicjatywą ewangelizacyjną skierowaną do ludzi młodych uczestniczących w Pol’and’Rock Festival (dawniej Przystanek Woodstock), aby dzielić się z nimi doświadczeniem spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym, który przynosi dar zbawienia. W tym roku rekolekcje wygłosi bp Artur Ważny.

Przygotowania idą pełną parą. Tym razem skupiamy się na ewangelizacji bezpośredniej – zapowiada rzecznik inicjatywy, ks. Damian Piątkowiak. W tym roku zgłosiło się około 200 ewangelizatorów. – Na Przystanku jesteśmy po to, by dzielić się swoją wiarą z drugim człowiekiem, by z nim rozmawiać i się go nie bać. Spotkać z nim i porozmawiać z szacunkiem – wyjaśnia kapłan. Jest to odpowiedź na to, co dzieje się na Pol’and’Rock-u.+

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Nasza ekipa była dwa dni temu na terenie Przystanku, aby przypilnować prace. Wszystko idzie, jak najlepiej. Ten rok jest dla nas trochę innym doświadczeniem, ponieważ tym razem skupiamy się bardziej na ewangelizacji indywidualnej i bezpośredniej – mówi KAI, rzecznik inicjatywy, ks. Damian Piątkowiak. Nie zabraknie jednak koncertów, warsztatów, a także czasu na modlitwę, Msze św. i adoracje Najświętszego Sakramentu.

Podziel się cytatem

Głoszenie musi być świadectwem

Część ewangelizatorów to byli „woodstockowicze”, którzy doświadczyli spotkania z Jezusem i teraz dzielą się swoją wiarą w tym miejscu. – Ewangelizatorem powinien być człowiekiem, który w swoim życiu spotkał Jezusa, jako żywego Boga. Tylko wtedy może skutecznie się nim podzielić. Ponadto musi kochać drugiego człowieka i być na niego otwarty. Na Przystanku jesteśmy po to, by dzielić się swoją wiarą z drugim człowiekiem, by z nim rozmawiać i się go nie bać. Spotkać z nim i porozmawiać z szacunkiem – tłumaczy kapłan.

Przystanek Jezus

Reklama

Do udziału w Przystanku Jezus zaproszone są osoby pełnoletnie, które w ciągu roku formowały się w grupach, ruchach i stowarzyszeniach kościelnych o charakterze ewangelizacyjnym.

Bywają także trudne spotkania z ludźmi. – Niektórzy są bardziej otwarci, inni mniej. Zdarzają się osoby, które przychodzą z trudnym doświadczeniem Kościoła. Ktoś mógł zostać niekoniecznie dobrze potraktowany. Czasem wpływ mają trudne informacje docierające z przestrzeni medialnej. Bywa tak, że ktoś sam czegoś nie przeżył, ale słyszał, więc nosi to, jako obraz Kościoła. My nie odpowiadamy złymi emocjami, jesteśmy otwarci, aby posłuchać także tego, co trudne. Jeśli przejdziemy przez taką trudną rozmowę, później są z tego owoce – zauważa ks. Damian Piątkowiak.

Ewangelizacja podczas Przystanku Jezus owocuje m.in. spowiedziami z całego życia. – Mamy piękne rozmowy, które często kończą się Sakramentem Pokuty. Sam przeżyłem wiele takich spotkań, podczas których ludzie przeżyli dużą zmianę. Są tacy, którzy co roku nas sami szukają. Mamy stałych przyjaciół, takich bywalców. Widać, że człowiek po tych rozmowach, odchodzi lepszy: pojawi się łezka, poruszy serce. My jesteśmy tymi, którzy mają „siać” Jezusa – przypomina ks. Piątkowiak, dodając, że wielu ludzi podczas tego wydarzenia korzysta z pomocy psychoterapeutów.

Przystanek Jezus to rekolekcje

Tegoroczne rekolekcje przebiegają pod hasłem „Powiodę was do kraju waszego” (Ez 37,14). Poprowadzi je biskup Artur Ważny, ordynariusz diecezji sosnowieckiej. Baza uczestników znajduje się w Salezjańskim Ośrodku Wychowawczym w Trzcińcu obok Czaplinka. W poprzednim roku rekolekcje dla ewangelizatorów poprowadził bp Edward Dajczak z diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej, a dwa lata wcześniej ks. Michał Olszewski SCJ.

Przystanek Jezus zakończy się 3 sierpnia. Jest ogólnopolską inicjatywą ewangelizacyjną, która działa przy Pol’and’Rock Festival, dawniej Przystanku Woodstock – jednym z największych koncertów muzyki rockowej w Europie, na który przybywa kilkaset tysięcy ludzi.

2024-07-25 06:33

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W niedzielę rusza XVIII Przystanek Jezus

Jak co roku ewangelizatorzy z Przystanku Jezus rozpoczną swoją posługę na Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Patronem tegorocznego spotkania, które odbędzie się w dniach 30 lipca-6 sierpnia br., będzie św. Brat Albert Chmielowski, który swoją działalnością i duchowością wpisuje się w posługę młodych ewangelizatorów.

- Życie i heroiczna służba Brata Alberta są dla nas inspiracją do szukania nowych sposobów wyjścia do ubogich – nie tylko materialnie, ale przede wszystkim duchowo. Dlatego w tym roku postanowiliśmy zlokalizować naszą bazę PJ w bezpośredniej bliskości pola woodstockowego, aby być jak najbliżej tych, którzy będą potrzebować rozmowy, wspólnej modlitwy i Pojednania z Bogiem - podkreślają ewangelizatorzy.
CZYTAJ DALEJ

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: Około 1,2 mln osób na papieskiej mszy w Madrycie

Około 1,2 mln osób przybyło w niedzielę na mszę w Madrycie, której przewodniczy papież Leon XIV - poinformowali hiszpańscy organizatorzy. Na ulicach stolicy Hiszpanii papieża pozdrawiały tysiące ludzi na trasie jego przejazdu w papamobile.

Wierni zgromadzili się wzdłuż całej trasy, którą papież pokonał papamobile z nuncjatury apostolskiej na mszę na placu Plaza de Cibeles.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję