Jest niezwykła. Ma 2, 5 m wysokości i 7 m szerokości. W Watykanie otrzymała błogosławieństwo Benedykta XVI. W pierwszą niedzielę Adwentu przybyła do Wrocławia Gwiazda Kazachstanu - jedyny w swoim rodzaju Ołtarz Adoracji Najświętszego Sakramentu.
Gwiazda Kazachstanu jest drugim już ołtarzem przygotowanymm przez Stowarzyszenie „Communita Regina della Pace”, w ramach realizowanej przez tę organizację idei „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”. Jak zauważa Piotr Ciołkiewicz, prezes Stowarzyszenia, jest to idea duchowa, która zakłada powstanie na całym świecie dwunastu ośrodków wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju. - Chcielibyśmy objąć całą ziemię łańcuchem modlitwy o pokój. Mamy życzenie, aby te ośrodki były ogniskami i filarami pokoju zlokalizowanymi na różnych kontynentach, tam gdzie ludzie potrzebują naszej modlitwy - dodaje Ciołkiewicz. Ołtarze staną w miejscach, które szczególnie doświadczyły piętna wojny i niepokoju. Pomysł zainicjowania modlitwy o pokój oraz stworzenia takiego ołtarza narodził się w sercu Piotra Ciołkiewicza podczas jednej z wycieczek do Medjugorie w 2006 r. - W trakcie adoracji Najświętszego Sakramentu przyszła taka myśl, żeby ufundować monstrancję do adoracji prowadzonej przez wolontariuszy w Jerozolimie. Moim pomysłem podzieliłem się z o. Albertem Szustakiem, paulinem, który zaproponował spotkanie z Mariuszem Drapikowskim. On z kolei z radością przyjął moją propozycję współpracy - z radością mówi Piotr Ciołkiewicz.
Wyjątkowi artyści
Reklama
Mariusz Drapikowski jest autorem i wykonawcą Gwiazdy Kazachstanu. Jest też twórcą wielu pięknych i znaczących dzieł sakralnych, m.in. szaty bursztynowo-brylantowej i tzw. niebiańskiej dla obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze i monstrancji dla Medjugorie. - Kiedy Piotr zwrócił się do mnie z propozycją wykonania monstrancji do Bazyliki Grobu Pańskiego, było dla mnie rzeczą naturalną, że podejmę się tego wyzwania - mówi Mariusz Drapikowski. Jednak cały czas trwały rozmowy pomiędzy artystą a prezesem Stowarzyszenia „Communita Regina della Pace”, które w konsekwencji doprowadziły do powstania pomysłu na realizację ołtarza pokoju. W trakcie przygotowań do budowy Gwiazdy Kazachstanu pojawiły się dylematy natury teologicznej, czy wypada umieszczać wizerunek Maryi przy Jezusie Eucharystycznym. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, Mariusz Drapikowski poprosił o audiencję u kard. Meissnera w Kolonii. Kardynałowi pomysł się spodobał i podczas tego spotkania nawiązał do słów Jana Pawła II, w których jest mowa o tym, że Maryja była pierwszą monstrancją, pierwszym tabernakulum żywego Boga.
Do tej pory artysta nie zdradził nikomu, z jakich materiałów jest wykonany ołtarz. Mariusz Dorapikowski stworzył ołtarz, który jest pentaptykiem, a więc składa się z pięciu części: nieruchomej, środkowej i podwójnych, ruchomych skrzydeł. Kiedy wpatrujemy się w oblicze Jezusa w Najświętszym Sakramencie i podziwiamy cały ołtarz, możemy dostrzec pewną refleksję biblijną dotyczącą Miłosierdzia Bożego od Abrahama do czasów bł. Jana Pawła II. Sam artysta potwierdza, że jest to próba zgłębienia dialogu między Bogiem a człowiekiem.
Gwiazda u Paulinów
O. Mariusz Tabulski, przeor Ojców Paulinów w kościele pw. św. Antoniego we Wrocławiu podkreśla, że wizyta Gwiazdy Kazachstanu w stolicy Dolnego Śląska jest bardzo wymowna. To właśnie w tym regionie osiedliło się po wojnie wiele osób wywiezionych z dawnych Kresów Wschodnich. - Ołtarz, który jest u nas w parafii, niech będzie znakiem przebaczenia wobec tych wszystkich, którzy uciskali i mordowali Polaków na Wschodzie - dodaje o. Tabulski.
Kardynał Gianfranco Ravasi otwiera wystawę Stanisława Rodzińskiego w Muzeum Diecezjalnym
Stanisław Rodziński. Malarstwo” to najnowsza wystawa Muzeum Diecezjalnego w Kielcach, pokazująca wybór reprezentatywnych dzieł artysty - sceny pasyjne oraz pejzaże z motywem domu. Do odwiedzenia wystawy zachęca nie tylko renoma krakowskiego malarza, ale i znakomita rekomendacja, której udzielił mu otwierający ekspozycję 29 września kard. Gianfranco Ravasi - przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury.
Kardynał swoją refleksję o Rodzińskim rozpoczął od osobistego wątku. - W moim mieszkaniu w Rzymie mam obraz Stanisława Rodzińskiego przedstawiający scenę ukrzyżowania, bardzo intensywny w emocjach. To dar z Warszawy od biblistów. Codziennie mi on towarzyszy - wyznał.
Zdaniem wybitnego biblisty i znawcy sztuki, twórcy słynnego „Dziedzińca pogan” - „nauka uspakaja, sztuka niepokoi”, zaś szczególna rola sztuki polega na „wchodzeniu w głąb rzeczywistości”. Tak jest z malarstwem Rodzińskiego. Do tej wielowarstwowej głębi dotrzeć można jedynie poprzez kontemplację, gdyż obrazy stanowią formę modlitwy twórcy.
Kardynał zauważył także poszukiwanie przez Rodzińskiego „elementu tragicznego w sztuce”. Ten tragizm w sposób naturalny jest dominujący w ulubionych motywach malarza - scenach Golgoty, ale i w mistrzowskim operowaniu kolorem (w „łamaniu światła”, jak mówił Ravasi), a szczególnie używaniu bieli jako substytutu tragicznych emocji i bólu oraz ulubionej czerwieni i fioletów. Forma i kolor w obrazach Rodzińskiego jawią się jako wartości suwerenne, wspólnie budujące przeżycie i doznanie odbiorcy.
W wernisażu uczestniczyli rodzimi krytycy sztuki, muzealnicy, duchowieństwo - biskupi kieleccy: Kazimierz Ryczan, Marian Florczyk, Kazimierz Gurda, profesorowie seminarium i księża kieleccy oraz przedstawiciele Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II z jego przewodniczącym ks. prof. Henrykiem Witczykiem.
Wystawę stanowi 10 obrazów, można je oglądać do końca października.
Stanisław Rodziński ur. 8 marca 1940 r. w Krakowie, malarz (studiował na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni prof. Emila Krchy). W 1989 r. uzyskał tytuł profesora, w 1992 - profesora zwyczajnego. Jest autorem licznych publikacji o sztuce, wychowawcą studentów, od 196 3 r. uczestnik ponad dwustu wystaw w kraju i za granicą. W latach 80. - członek Ruchu Kultury Niezależnej oraz m.in. wykładowca Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Od 1999 do 2002 roku przewodniczył Konferencji Rektorów Szkół Artystycznych. Był także członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Umiejętności i Towarzystwa Naukowego Sandomierskiego, a w latach 1991-92 - członkiem Rady Kultury przy premierze RP.
W latach 1999-2012 ukazało się pięć jego książek: „Sztuka na co dzień i od święta”, „Obrazy czasu”, „Mój szkicownik”, „Dzieła, czasy, ludzie” oraz „Autoportret malarza”.
Uprawia malarstwo i rysunek, zajmuje się także krytyką artystyczną (teksty poświęcone przede wszystkim sztuce współczesnej, w tym sakralnej), wykonywał także prace rzeźbiarskie (cykl Pieta). W malarstwie często podejmuje tematy związane z ikonografią chrześcijańską, w tym motywy pasyjne oscylujące wokół misterium krzyża. Poprzez charakterystyczne nałożenia farby artysta wydobywa z obrazów kluczowe postacie i elementy. Biel światła i barwy dopełniają wrażenia.
Za swoją twórczość otrzymał szereg nagród i wyróżnień, m.in. Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za pracę artystyczną i eseistykę oraz doktorat honoris causa Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.
Joanna Franciszka de Chantal urodziła się w 1572 r. w szlacheckiej rodzinie Fremyot. Mając 19 lat, poślubiła barona Krzysztofa de Chantal. Z ich małżeństwa przyszło na świat sześcioro dzieci.
Szczęśliwemu związkowi kres położyła tragiczna śmierć męża Joanny. W 1604 r. spotkała się z bp. Franciszkiem Salezym i poddała się jego duchowemu kierownictwu, a w 1610 r. stała się współzałożycielką nowej formy życia zakonnego, którą był zakon sióstr wizytek. Po śmierci Franciszka Salezego niestrudzenie kierowała rozwijającym się dziełem, aż do swej śmierci w 1641 r. Beatyfikowana została w 1751 r., a kanonizowana w 1767 r.
Obserwując natężenie ostatnich afer obozu władzy, ciężko nie ulec wrażeniu, że politycy władzy z coraz mniejszą nadzieją patrzą na perspektywę rządzenia przez drugą kadencję. To najlepiej tłumaczyłoby jak rośnie liczba tych, którzy chcą jak najszybciej i jak najbardziej się wzbogacić. Kosztem obywateli, którym kiedyś wiele obiecano, a dziś już mało kto wierzy, że cokolwiek zostanie spełnione. Władza gnije, jak tereny po powodzi, których mieszkańcy mieli dostać wsparcie, a okazało się, że trafiło ono do nielicznych, a wśród nich - a jakże - przedstawicieli partii władzy.
Jak brzmią tłumaczenia premiera, który we wrześniu 2024 r. zapewniał, że „nie zakłada, że będziemy mieli do czynienia z jakimiś nadużyciami”, a dziś tłumaczy się: „myśmy zakładali z góry, że ryzyko nadużyć może się pojawić”? Co najmniej niewiarygodnie. A wierzy Donaldowi Tuskowi coraz mniej Polaków, co widać nawet po badaniach podległemu rządowi Centrum Badań Opinii Społecznej, w skrócie CBOS.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.