Reklama

Dzieci głodne... MIŁOŚCI

Niedziela podlaska 47/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sokołów Podlaski

Tylko raz w roku, tuż po Dniu Papieskim, jest taki tydzień, kiedy oczy i serca wszystkich chrześcijan zwrócone są ku misjom. Tylko raz w roku jest Tydzień Misyjny. Czy rzeczywiście? Może to tylko nazwa i przypomnienie, zwrócenie na chwilę uwagi na problemy Kościoła misyjnego? Jest wtedy w nas taki poryw serca, który niemal każe podejmować różne działania na rzecz misji. I choćby był to tylko jednorazowy zryw, jedno pospolite ruszenie - to warto. Warto dać szansę innym na godne życie, dach nad głową, naukę, choć jeden posiłek w ciągu dnia.
Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Sokołowie Podlaskim, choć pracują cały rok nad tym, by posyłać swoje zaoszczędzone pieniądze potrzebującym dzieciom, to w Tygodniu Misyjnym postanowili porwać do tego innych. Wraz z katechetami i pod czujnym okiem ks. proboszcza Stanisława Stachala przygotowali 25 października festyn misyjny.
Było to rodzinne spotkanie najpierw na Eucharystii, a potem przy obiedzie i wspólnej zabawie, a wreszcie podczas licytacji i loterii.
W trakcie Mszy św. odbyło się przyjęcie 25 członków Koła Misyjnego działającego przy Szkole Podstawowej nr 1. Uroczyście przyrzekali, że będą otaczać modlitwą kraje misyjne, że podejmą szereg działań na rzecz rówieśników potrzebujących pomocy oraz, że podzielą się z nimi swoimi oszczędnościami.
Po Eucharystii było spotkanie przy „wspólnym stole” - każdy, kto chciał wesprzeć misje, mógł przyjść, poczęstować się bigosem i ciastem serwowanym przez Akcję Katolicką, zostawiając symboliczną ofiarę. Kto już się trochę posilił, został zaproszony do zabawy przygotowanej przez animatorów Salezjańskiego Oratorium. Dzieci, ale także księża i dorośli bawili się doskonale, zagrzewani do rywalizacji przez s. Annę Czopur, salezjankę.
Niemal równocześnie odbywała się licytacja dzieł i darów, którymi podzielili się: dyrektor SLO ks. Dariusz Matuszyński, proboszcz ks. Stanisław Stachal, dyrektor SP 1 Zofia Steć, dyrektor LO Marcin Celiński, Piotr Marciniak, Anna Marciniak wraz z przedszkolakami z Pzedszkola nr 2, Joanna Hawryluk, Anna Chrzanowska, Urszula Lipińska, Jolanta Jówko, Klaudia Jówko, Andrzej Kuciński, Dawid Brzozowski.
Dochód z imprezy, a była to kwota 1800 zł, został przeznaczony na jeden z projektów Dzieła Pomocy „Ad Gentes” na remont szkoły w Papui Nowej Gwinei. Jak pisze jeden z misjonarzy ks. Michał Szulc: „Pod względem administracyjnym szkoła ta jest dobrze prowadzona przez lokalnych nauczycieli. W tej chwili mamy 10 nauczycieli i 400 uczniów w klasach od 1 do 8. Mogłoby ich być więcej, gdyż tylko dwoje z dziesięciorga dzieci uczęszcza do szkoły. Związane jest to z brakiem odpowiedniej liczby pomieszczeń przeznaczonych na klasy, a także wielu z nich nie jest w stanie opłacać szkoły, chociaż są to naprawdę symboliczne sumy. Ludzie ci nie zarabiają pieniędzy. Żyją z tego, co da im dżungla. Są ludźmi lasu. A jeśli dysponują pewnymi pieniędzmi, to tylko z tego, co udało im się sprzedać na targowisku, np. ryby, banany, słodkie ziemniaki. Dzieci, które mają szansę uczęszczać do szkoły, bardzo sobie ją cenią. Widzę, że ich przyszłość związana jest z edukacją, bowiem w kraju zachodzą ogromne zmiany. Kraj zwany jeszcze niedawno «Krajem kamiennej siekiery» powoli staje się «krajem komputerów», które jednak nie docierają do miejsc położonych w dżungli, takich jak nasza szkoła w Annabergu.
Początki szkoły sięgają lat 80., kiedy pracę duszpasterską w parafii prowadził polski misjonarz werbista. Dostrzegł on ogromną potrzebę wybudowania szkoły dla miejscowej ludności w tak odizolowanym terenie, jakim jest dolina rzeki Ramu. Nie ma tutaj dróg, prądu, sklepów. Dokoła rozpościera się tropikalna dżungla z ogromnym bogactwem ptaków. Można tu spotkać niezliczone gatunki papug, tukanów, a także słynne na całym świecie «rajskie ptaki» (Papua Nowa Gwinea często nazywana jest «Krajem Rajskiego Ptaka»). Aby wydostać się z naszej parafii do miasta, trzeba najpierw odbyć 10-godzinną podróż kanu - czyli wydrążoną w ogromnym pniu drzewa łodzią, długą na 20 m, a następnie przesiąść się w samochód i kontynuować podróż przez następne 6 godzin przez bezdroża dżungli. Cały transport towarów, np. budowlanych, beczek z paliwem, jedzenia, dokonuje się wyłącznie tą drogą. Jest to bardzo czasochłonne, wymaga dobrej organizacji, a zarazem jest niezmiernie kosztowne, ponieważ pożera ogromne ilości paliwa”.
Jednocząc się z dziećmi i nauczycielami tej szkoły, społeczność sokołowskiej „Jedynki” chce wspierać ten i inne projekty misyjne.
Chciejmy się więc wszyscy dzielić nie tylko wiarą, ale i chlebem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas otworzyć oczy serca

2026-02-26 09:29

[ TEMATY ]

Wielki Post

Adobe Stock

Kto zgrzeszył? Kto zawinił? Dlaczego nie widzi? Czyja to wina? Takie pytania rodzą się w nas niemal odruchowo. Łatwo wtedy oskarżyć Boga. To niebezpieczna granica ludzkiego myślenia. Pytania często pozostają bez odpowiedzi. Jezus jednak patrzy inaczej.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 15 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

"Maryja. Matka Papieża". Pierwszy film, który odsłania mistyczną więź między św. Janem Pawłem II a Matką Bożą

2026-03-14 21:04

[ TEMATY ]

film

"Maryja. Matka Papieża"

Vatican Media

"Maryja. Matka Papieża" to pierwszy film, który odsłania mistyczną więź między św. Janem Pawłem II a Matką Bożą. To opowieść o relacji, która była sercem jego życia i drogą do świętości. W filmie Maryja nie jest jedynie adresatką papieskiego „Totus Tuus”, lecz przede wszystkim prawdziwą Matką i przewodniczką nieustannie obecną w przełomowych i dramatycznych momentach XX wieku oraz w osobistych zmaganiach Karola Wojtyły.

Maryja. Matka Papieża ukazuje wyraźnie, że duchowa droga św. Jana Pawła II wyrastała z głęboko zakorzenionej polskiej maryjności, z wiary narodu, który przez wieki zawierzał swoje losy Matce Bożej. Papież nie tylko z tej tradycji wyrósł, lecz także nadał jej nowy, uniwersalny wymiar, ukazując światu maryjność jako drogę zawierzenia, odwagi i nadziei.
CZYTAJ DALEJ

Bp M. Marczak: Bóg może nas uwolnić z niewidzenia!

2026-03-15 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Ostatnia liturgia stacyjna III tygodnia Wielkiego Postu, której przewodniczył biskup Marek Marczak, celebrowana była w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi, gdzie posługuję duszpasterską pełnią ojcowie pasjoniści.

Odwołując się do znaczenia IV niedzieli wielkopostnej łódzki pasterz zauważył, że - gromadzimy się w kościele stacyjnym, w pielgrzymce wiary, którą od kilkunastu już lat Kościół Łódzki, podejmuje, aby pomagać wszystkim, którzy chcą uczestniczyć w tych spotkaniach, w Eucharystiach, w rozważaniach, także w jałmużnie, w drodze do świąt wielkanocnych. Dzisiejszy wieczór to już Msza święta z niedzieli - z czwartej niedzieli Wielkiego Postu, niedzieli nazwanej laetare. To łacińskie słowo oznacza cieszcie się - stąd też kolor szat liturgicznych różowy, w zależności od odcienia może wzbudzać u niektórych lekki uśmiech. Niedziela laetare, czwarta niedziela Wielkiego Postu, wzywa do tego, żeby się cieszyć. Jak to jest, że Kościół w tym okresie wzywa do pokuty, do modlitwy, do postu, do czynów pokutnych, ale w jedną z niedziel mówi cieszcie się i przypomina o tym, że Wielki Post zmierza do świąt Wielkiej Nocy, do świąt radości, świąt zmartwychwstania pańskiego. Ta niedziela może być nam potrzebna chociażby z tego powodu, że jeśli na serio podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia, posty, bierzemy udział w nabożeństwach takich jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, to istnieje pewne niebezpieczeństwo, że bardzo zapatrzymy się w same akty pokutne zapominając do czego one tak naprawdę służą, do czego nas prowadzą - tłumaczył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję