Reklama

W hospicjum - ostatnim domu

To nie jest kolejna opowieść o śmierci. Nie chce również pokazać cierpienia, jednak gdy ktoś umiera to są łzy i serce pogrążone w żałobie. „Mogę powiedzieć, że wiem doskonale, jak to jest stracić bliską osobę. 16 lat temu odszedł mój tata; był rak, były przerzuty. Lekarze robili wszystko, by mój ojciec, też lekarz, mógł żyć. Była to ogromna tragedia dla mojej rodziny. Mama opowiadała mi, że teraz będziemy same, że tatusia wziął Pan Bóg do nieba. Nie przejmowałam się tym zbytnio. Jaka wspaniała jest psychologia i myślenie dziecka. Nie myśli o smutku. Nie przenosi do swej świadomości straty po bliskiej mu osobie. Jednak minęło wiele lat i na każdym kroku moje serce krwawi, że nie ma przy mnie ojca. Teraz dopiero przeżywam żałobę” - wyznaje 25-letnia Iwona Kwiatkowska.
Śmierć jest jednym z etapów naszego ludzkiego życia. Jest ostatnią drogą ludzkiego istnienia. To początek życia naszej duszy tam daleko, w innym domu, gdzie gospodarzem jest sam Bóg. Hospicjum jest domem. Może nie każdy chce mieszkać w takim domu ostatniej nadziei, ale jest to jedyne schronienie, w którym można znaleźć miłość i opiekę.
Dom to dach, czyli lekarze, którzy dbają o ostatnie tchnienie. Dom to mury, czyli pielęgniarki, które są przy pacjencie 24 godziny na dobę. Dom to okna, czyli wolontariat. Jest to bezpłatne, dobrowolne, świadome działanie na rzecz innych, wykraczające poza więzi rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie. Na całym świecie ludzie poruszeni troską o innych angażują swój czas, umiejętności w bezinteresowne działanie na rzecz drugiego człowieka - potrzebującego pomocy. Dom to miejsce do którego się wraca, do którego się tęskni, którego się szuka. Człowiek bez domu błąka się w tym niezrozumiałym świecie, nie wie, gdzie znaleźć miłość, ciepło i opiekę.

Niedziela sosnowiecka 36/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Weronika Różycka: - Już w wieku 18 lat pracowała Pani na oddziałach szpitalnych jako pielęgniarka, potem jako magister rehabilitacji na Oddziale Opieki Paliatywnej. Doświadczenie jest więc niemałe. Proszę powiedzieć, czym powinna cechować się pielęgniarka pracująca w hospicjum?

Elżbieta Jargusz-Grzegorzewska: - Zawód pielęgniarki to przede wszystkim powołanie i miłość do drugiego chorego człowieka. Tu przede wszystkim musi dominować spokój, opanowanie. Ważny jest uśmiech, który przynosi nadzieję chorej osobie.

- Co może powiedzieć Pani o pacjentach objętych opieką paliatywną?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Podopieczni najczęściej leżą, patrzą w okno. Mają smutne oczy, zapatrzone gdzieś w dal, oczekujące rodziny. Zazwyczaj pacjent jest zamyślony, małomówny, tęskniący, nie ma apetytu, płacze…

- Jaka jest więc rola personelu w takiej sytuacji?

Reklama

- Lekarze, pielęgniarki powinny dużo rozmawiać, pocieszać, nie tylko lekiem, ale i słowem koić ich ból. Pielęgniarka musi się zorientować, jakie pacjent ma wykształcenie, zainteresowania. Jeżeli np. interesuje się sportem, można mu włączyć telewizyjny kanał sportowy. Najpierw trzeba zapytać, czy ma ochotę na oglądanie telewizji, czy nie jest zmęczony, czy ma dobre okulary itp. Trzeba przy tym zastosować wygodne ułożenie. Ważne jest pocieszenie, przytulenie i, co najważniejsze, chwycić za rękę i powiedzieć, że będzie dobrze.

- Czy nie jest to czasem okłamywanie pacjenta?

- Nie. To jest podejście psychologiczne do pacjenta. Jeżeli widzę, że jest smutny, płacze, podchodzę do niego i pytam się, czy czegoś nie potrzebuje. Pytam, czy coś go boli. Jeżeli mi się zwierza ze swoich zmartwień słucham i mówię na koniec, żeby nie płakał, że będzie dobrze. To jest taka nadzieja dla chorego, to pomaga w chorobie. Nie można być obojętnym. Trzeba być w chorobie razem z pacjentem. Trzeba mu pomóc walczyć. Jak wiadomo cierpienie dotyczy zawsze całej osobowości: ciała, psychiki i duszy. Opieka musi dążyć do zaspokojenia wszystkich potrzeb chorego i poprawy jakości jego życia. Ważne jest wsparcie psychiczne. Hospicjum wspiera również jego bliskich, którzy też cierpią i od których w dużym stopniu zależy sytuacja chorego. Ważne jest przede wszystkim łagodzenie bólu lekami, a także toaleta, przewijanie, karmienie, zmiana opatrunków. Najważniejsza jest jednak obecność. Trzeba znaleźć czas, co w dzisiejszym, zwariowanym świecie jest trudne.

- Jaki jest zakres działalności hospicjum?

Reklama

- Przede wszystkim całodobowa opieka stacjonarna, bezpośrednia opieka lekarska i pielęgniarska, pomoc wolontariuszy towarzyszącym chorym w tym najtrudniejszym okresie życia, bezpłatna pomoc psychologiczna dla rodzin, pomoc duszpasterska, szkolenie rodzin w zakresie opieki nad chorymi w domu, wsparcie osieroconym rodzinom, szkolenie lekarzy i nas - pielęgniarek, nabór i szkolenie wolontariuszy oraz współpraca z innymi ośrodkami opieki paliatywnej.

- Czy wolontariusze są pomocni w opiece nad chorymi?

- Oczywiście, że tak. Są bardzo pomocni. Pomagają w okazjonalnych akcjach prowadzonych przez hospicjum oraz zajmują się utrzymaniem czystości, chodzeniem na zakupy, pomocą przy chorych itp. Cieszę się, że wielu młodych ludzi decyduje na wstąpienie do wolontariatu. Zajmują się opieką nad chorymi w ich domach oraz w hospicjum, organizowaniem lub pomocą w organizowaniu imprez charytatywnych, pozyskiwaniem sponsorów dla hospicjum.

- Czy praca na takim oddziale jakoś nie pogrąża w smutku człowieka, który przecież musi normalnie żyć i cieszyć się życiem?

- Nie lubię mówić o sobie. Dla mnie to jest normalne, by pomagać drugiemu człowiekowi, będącemu w potrzebie. Moim celem zawsze było i jest pomaganie drugiemu, słabszemu, choremu. Tak mam od dzieciństwa. To radość, że przynosi się ulgę w cierpieniu. Oczywiście, jest i wiele smutku, kiedy ktoś odchodzi, ale takie jest życie i posługujący na tego typu oddziałach liczą się z tym i jakoś sobie radzą. Tacy ludzie muszą być, bo wciąż są potrzebujący i konający. A tymczasem okazuje się, że oddziałów hospicyjnych, ośrodków opiekuńczych, wolontariuszy jest stale za mało.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy wiara dzieci to tylko puste formułki? Jak pomóc najmłodszym w świecie przebodźcowania i kryzysu relacji

2026-08-22 21:15

[ TEMATY ]

dzieci

rozmowa

UPJPII

Karol Szewczyk

Współczesny świat stawia przed dziećmi i ich rodzicami wyzwania, z którymi nie mierzyło się żadne wcześniejsze pokolenie. Powszechne szum informacyjny, przebodźcowanie, ciągły pośpiech oraz osamotnienie sprawiają, że najmłodsi coraz trudniej odnajdują spokój, wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i stałe punkty odniesienia.

Problemy te dotykają również sfery duchowej. Często zastanawiamy się, dlaczego tradycyjne metody katechezy i przekazu wiary przestają trafiać do serc najmłodszych. Dlaczego dzieci szybko nudzą się w kościele, a modlitwa staje się dla nich jedynie przykrym, odklepanym z pamięci obowiązkiem?
CZYTAJ DALEJ

O. Michał Legan: Pod krzyżem na Giewoncie narodziłem się na nowo

[ TEMATY ]

świadectwo

o. Michał Legan

Giewont

rażenie piorunem

Karol Porwich/Niedziela

o. Michał Legan

o. Michał Legan

O. Michał Legan, paulin, miał jechać na Kilimandżaro, bo zaplanował sobie że tam, na afrykańskiej górze zwanej Domem Boga spotka właśnie Jego. Pan Bóg jednak zmienił jego plany... . Gdy Ojciec Michał trafił w sam środek tragicznej burzy na Giewoncie - jak mówi - narodził się tam na nowo. Pierwszy raz zakonnik publicznie opowiedział swoją historię nawrócenia Paulinie Guzik w programie „Między Ziemią a Niebem”. W nawałnicy zginęło 5 osób, a ponad 150 zostało rannych.

Paulina Guzik: Jakie plany miałeś w sierpniu 2019?
CZYTAJ DALEJ

Papież: nie zamykajmy się w naszych przekonaniach i religijnych pewnościach

2026-08-23 12:24

[ TEMATY ]

Franciszek

Vatican News

„Nauczmy się nie zamykać w naszych przekonaniach i religijnych pewnościach, aby pozostać otwartymi na autentyczną relację z Chrystusem” - zachęcił Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.

Drodzy Bracia i Siostry, dobrej niedzieli!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję