Reklama

Wakacyjny cykl rokitniański (7)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Opatrznościowy kustosz

Ks. Bolesław Dratwa sam prosił bp. Wilhelma Plutę o skierowanie go do parafii w Rokitnie. Otrzymał nominację na proboszcza i kustosza sanktuarium w sierpniu 1968 r. Po święceniach kapłańskich, które otrzymał w 1952 r., interesował się historią parafii, w których pracował, i sanktuariów ordynariatu gorzowskiego, dlatego przed przybyciem do Rokitna miał już na temat sanktuarium wiele źródłowych opracowań.
W Rokitnie nowy kustosz ze zdwojonym wysiłkiem zabrał się do badań źródeł historycznych. Najpierw opublikował w prasie artykuł o sanktuarium rokitniańskim, w którym także prosił czytelników o informacje na temat łaskami słynącego obrazu, zwłaszcza z okresu przedwojennego i po II wojnie światowej. Równocześnie na terenie parafii przeprowadzał wywiady z wieloma wiernymi autochtonami, pamiętającymi czasu przedwojenne. Relacje wiernych fascynują autentyzmem. Są one świadectwem bohaterstwa wiary w obronie świętości miejsc kultu, cudownego obrazu przed zbezczeszczeniem, a przede wszystkim obrony godności kobiety, sióstr zakonnych czy kapłanów.
Dzięki dociekliwości kustosza ks. Dratwy powstała obszerna dokumentacja wydarzeń wojennych i powojennych. Przede wszystkim powstała obszerna dokumentacja związana z kultem cudownego obrazu, szczególnie z okresu powojennego.
Podziwiać trzeba ogrom pracy przy badaniu dokumentów historycznych. Oprócz bogatej korespondencji badawczej wiele czasu spędzał w bibliotekach w Poznaniu, Kórniku, w Bibliotece Narodowej w Warszawie, Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie i w innych. W ten sposób ks. Dratwa zgromadził bogaty materiał na temat dziejów kultu obrazu słynącego cudami i parafii w Rokitnie. Na tej podstawie opracował obszerną pracę pt. „Dzieje parafii w Rokitnie”, której druga część nosi tytuł: „Dzieje cudownego obrazu Matki Bożej w Rokitnie”.
Ksiądz Kustosz był kapłanem bardzo pobożnym, pełnym wyrzeczenia, po prostu prawdziwym. Kapłani nazywali go czasem Janem Vianneyem diecezji gorzowskiej. Kochał konfesjonał, odżywiał się bardzo skromnie, spał w słabo lub wcale nieogrzewanym pokoju, wszystkie pieniądze przeznaczał na cele kultu Matki Bożej, pokorny i bez reszty oddany służbie Bożej.
Po brutalnym zabraniu przez władze komunistyczne domu formacyjnego prowadzonego przez siostry salezjanki ks. Dratwa, na prośbę bp. Pluty, przebudował część plebanii na dom rekolekcyjny na 30 osób.
Nadmierny wysiłek gorliwego duszpasterza, naukowca i budowniczego w jednej osobie osłabił bardzo mocno zdrowie kapłana oddanego bez reszty szerzeniu kultu Pani Rokitniańskiej. Po 9 latach pracy bp Pluta przeniósł go na łatwiejszą placówkę do Konradowi, gdzie nadal prowadził badania. Po przejściu na emeryturę zamieszkał na plebanii w Starych Drzewcach i w 1990 r. tam też został pochowany.

Pierwsza prośba o koronację

Cudowny obraz Pani Rokitniańskiej był ozdobiony koroną przez króla Korybuta Wiśniowieckiego. Prześladowania w czasie kulturkampfu i ograniczenie obsługi duszpasterskiej parafii w Rokitnie do jednego kapłana, i to dojeżdżającego ze Skwierzyny, sprawiły, że nie wiadomo kiedy królewska korona została skradziona.
Nowy kustosz sanktuarium ks. Dratwa jako historyk doskonale wiedział, że zbliża się jubileusz 300-lecia intronizacji cudownego obrazu Matki Bożej w Rokitnie. W gronie księży dekanatu pszczewskiego przygotował projekt programu obchodów jubileuszu 300-lecia intronizacji cudownego obrazu do ołtarza głównego w kościele parafialnym w Rokitnie. Z dokumentów historycznych wiadomo, że obraz Pani Rokitniańskiej słynący cudami był wstawiony do głównego ołtarza już w jesieni 1669 r., natomiast uroczystej intronizacji tego obrazu do ołtarza głównego dokonano 22 listopada 1671 r., a więc prawie 2 lata po przybyciu obrazu do Rokitna. Wybór 1970 r. na jubileusz nie odpowiadał ani jednej, ani drugiej dacie. Przypominał natomiast czas szczególnego oddziaływania jego na wiernych oraz uznanie przez władze kościelne tego obrazu za cudowny (4 marca 1970 r.).
Ksiądz Kustosz w porozumieniu z księżmi dekanatu pszczewskiego postanowił skierować do bp. Pluty list z prośbą o połączenie jubileuszu intronizacji cudownego obrazu z jego koronacją. W liście do Księdza Biskupa z 13 lipca 1969 r. napisał: „W przyszłym roku, w 300-setną rocznicę orzeczenia Komisji Teologicznej, że obraz może doznawać powszechnej czci (…), uroczystość koronacji cudownego obrazu mogłaby się stać okazją do wzmożenia tej czci u ludu naszej diecezji...”.
Kilka miesięcy później skierowali podobną prośbę kapłani dekanatu pszczewskiego, do którego należały parafia Rokitno i sanktuarium maryjne. Kapłani ci napisali w liście z 18 listopada 1969 r. do bp. Pluty: „My, duszpasterze dekanatu pszczewskiego, zebrani na konferencji dekanalnej w Sokolej Dąbrowie (…), prosimy Waszą Ekscelencję o włożenie na obraz Matki Najświętszej nowej korony. Koronacja obrazu byłaby wyrazem wdzięczności z naszej strony za Jej opiekę nad naszą diecezją (…) oraz zwrócenia uwagi na potrzebę pogłębienia kultu Maryi, Matki Kościoła”.
W odpowiedzi z 5 grudnia 1969 r. bp Pluta podziękował za troskę o pogłębienie i poszerzenie kultu Maryi i Jej chwały. Równocześnie podał, jakie należy spełnić warunki, aby obraz można było koronować za zezwoleniem Stolicy Apostolskiej. Nakreślił też jasny program pracy duszpasterskiej i administracyjno-budowlanej, którą należy wykonać, by dzieło koronacji słynącego cudami obrazu miało istotny wpływ na życie duchowe całej diecezji. W nakreślonym programie duszpasterskim przewidywał Pasterz diecezji konieczność formacji w grupach parafialnych i przez rekolekcje zamknięte coraz liczniejsze zastępy wiernych świeckich. Dzięki formacji intelektualnej i duchowej, a szczególnie dzięki duchowi modlitwy winni się czuć odpowiedzialnymi za Kościół święty, za diecezję, za parafię, a szczególnie za rodzinę. Rozbudowanie ruchu pielgrzymkowego z jasnym programem duszpasterskim oraz otwarcie domu rekolekcyjnego w sanktuarium w Rokitnie - oto początek zaplanowanego na kilka lat przygotowania dalszego do koronacji.
Kustosz ks. Dratwa z głębokim przekonaniem przyjął nakreślony przez Pasterza diecezji program, zaczynając od przygotowania domu rekolekcyjnego w Rokitnie.

(Tekst z czytanek majowych na 2009 r. opracowanych przez bp. Pawła Sochę)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV modli się o dobre owoce igrzysk olimpijskich

2026-01-29 20:24

[ TEMATY ]

Igrzyska Olimpijskie

Papież Leon XIV

dobre owoce

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Członkowie watykańskiego stowarzyszenia sportowego Athletica Vaticana przywieźli dziś Krzyż Olimpijski i Paraolimpijski do mediolańskiej bazyliki św. Babylasa, która stanowi duszpasterskie centrum rozpoczynających się wkrótce igrzysk olimpijskich. Z tej okazji Papież wystosował okolicznościowy telegram do metropolity Mediolanu, zapewniając m.in. o swojej modlitwie w intencji igrzysk.

Telegram, zaadresowany do gospodarza archidiecezji Mediolanu abp. Maria Delpiniego, podpisał w imieniu Leona XIV watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin. Przekazał w nim papieskie pozdrowienie i jego nadzieję,
CZYTAJ DALEJ

Biskup Kiciński: Wielość form życia konsekrowanego świadczy o mocy Ducha Świętego

2026-01-29 23:28

Magdalena Lewandowska/Niedziela

S. Teresa Romotowska otrzymała od bp. Kicińskiego specjalne podziękowania

S. Teresa Romotowska otrzymała od bp. Kicińskiego specjalne podziękowania

Dzień Życia Konsekrowanego jest okazją do ukazania obecności osób konsekrowanych zarówno w Kościele, jak i w przestrzeni publicznej. Jak podkreślił bp Jacek Kiciński CMF podczas konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski: - Ten dzień jest po to, żeby z jednej strony pokazać Kościołowi i światu, że osoby konsekrowane są pośród nas, żyją, posługują, towarzyszą nam na co dzień.

Hierarcha zwrócił jednocześnie uwagę, że Dzień Życia Konsekrowanego ma także wymiar wewnętrzny. - Z drugiej strony ten dzień jest po to, żeby same osoby konsekrowane miały chwilę zatrzymania się, refleksji nad swoim życiem i powołaniem, po to, by jeszcze bardziej ożywić swoją obecność w Kościele i świecie — zaznaczył.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Największe kłamstwo o szczęściu

2026-01-30 13:21

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.

Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję