Reklama

Po Igrzyskach

Niezwykła atmosfera panowała podczas IX Ogólnopolskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych w Kielcach, które odbywały się w dniach 3-5 lipca. W Igrzyskach wzięło udział 2500 osób, w tym 1000 zawodników z trenerami, opiekunami i wolontariuszami z różnych stron Polski oraz kilku krajów europejskich. Walcząc z własnymi słabościami, pokonując różne ograniczenia niepełnosprawni pokazywali światu, że oni także mogą osiągnąć każdy cel

Niedziela kielecka 30/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poszczególne konkurencje odbywały się w Kielcach i miastach partnerskich: Jędrzejowie, Końskich, Ostrowcu Świętokrzyskim, Skarżysku-Kamiennej, Suchedniowie. Brało udział 18 ekip z Polski i 5 z zagranicy: z Rosji, Szwecji, Węgier, Turcji i Włoch.

Szkoła życia

Reklama

- Sport ma bardzo duże znaczenie dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. To jedna z najlepszych form rehabilitacji. Zawodnicy zyskują większą sprawność poprzez regularne ćwiczenia. Tego typu zajęcia służą także ich większemu uspołecznieniu. Podczas Igrzysk nawiązywali nowe przyjaźnie. Przechodzili dobrą szkołę życia - tłumaczył przewodniczący Komitetu Organizacyjnego - Grzegorz Kurkowski z Jędrzejowa, który razem z Grzegorzem Małkusem był pomysłodawcą Igrzysk w Kielcach.
Zawodnicy startowali w następujących dyscyplinach: lekka atletyka, pływanie tenis stołowy, piłka nożna kobiet, koszykówka, bowling, tenis ziemny, trójbój siłowy, badminton, jazda konna oraz kolarstwo.
- Obserwowałam wózkarzy, którzy startowali w zawodach. Kosztowało ich to tyle wysiłku, energii. Kiedy zwycięzcy zjeżdżali z podium udekorowani medalami, byli tacy dumni - opowiadała ze łzami w oczach Dorota Nowak-Małek z Komitetu Organizacyjnego.
Nie byłoby tej imprezy, gdyby nie zaangażowanie i gigantyczna praca wielu ludzi: Nad zawodnikami czuwało 350 trenerów i opiekunów, 150-osobowy komitet organizacyjny, 130 sędziów, 500 wolontariuszy, 50 obserwatorów. Pomoc medyczną niosły chwalone przez wszystkich tutaj służy ratownicze i medyczne.
Młodego ducha i wiele energii wnosiła grupa 500 wolontariuszy. Czuwali nad nawet drobnymi sprawami technicznymi. Opiekowali się zawodnikami, pomagając im przed zawodami i po zakończonych konkurencjach. Animowali zabawy i integracyjne imprezy, dopingowali niepełnosprawnych sportowców do walki i wysiłku. - Nie spodziewałam się, że będzie tak fajnie. Opiekowałam się takim chłopakiem. Był bardzo nieśmiały w kontaktach. Przez trzy dni nie mówił nic poza „tak” i „nie”. Na koniec, kiedy żegnałam się z nim, on nagle powiedział, że „bardzo mnie lubi i bardzo mi dziękuję” - opowiadała wolontariuszka Angelika Stępnik, która wybiera się w tym roku na studia z resocjalizacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Terapia przez sport

Blisko dziewięćdziesięciu zawodników wraz trenerami z województwa kujawsko-pomorskiego wracało do swoich domów z wieloma sukcesami i medalami. - To były wielkie emocje i nie brakowało łez wzruszenia. Bawiliśmy się wspaniale, oprócz zawodów odbywały się różne imprezy towarzyszące - podkreślała Sylwia Kruczyńska, trenerka z województwa kujawsko-pomorskiego, chwaląc organizatorów za wspaniałe przygotowanie wydarzenia.
- Myślę, że każdy z zawodników może odczuwać wielką satysfakcje z uczestnictwa w tej imprezie. To także radość dla rodziców naszych podopiecznych, którzy mogli cieszyć się z osiągnięć dzieci - dodała.
Zawody poprzedziło wiele godzin treningów. Młodzież przygotowywała się w sekcjach, które działają przy szkołach, placówkach opiekuńczych, internatach, warsztatach terapii zajęciowej.
- Nasi sportowcy potrafią się fantastycznie cieszyć - mówił Grzegorz Kurkowski. Wynik jest ważny, ale równie istotny jest sam udział, wielka praca i zaangażowanie, jakie niepełnosprawni sportowcy muszą włożyć, by wystartować i ukończyć zawody. - Normalnie w Igrzyskach biorą udział najlepsi zawodnicy, my dajemy szansę wszystkim, bo dla nich możliwość startu ma ogromne znaczenie terapeutyczne. Mogą startować osoby od 8 roku życia aż do wieku dojrzałego - mówili trenerzy.
- Takie wydarzenia mogą zmieniać funkcjonujący w społeczeństwie obraz osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Pamiętam, jak pewien zawodnik, który zajął trzeci miejsce, nie chciał stanąć na podium. Był podłamany, bo może jego rodzice liczyli na coś więcej. Wtedy podszedł do niego chłopak, który zajął czwarte miejsce i powiedział mu: „słuchaj, nie przejmuj się, ty ze mną wygrałeś”. Mamy wspaniałych sportowców, a przy tym to ludzie o niezwykłej wrażliwości - podkreślała Małgorzata Krzysztonek ze Skarżyska-Kamiennej, odpowiedzialna za „Program rodzinny”. Jej córka 28- letnia także brała udział w Igrzyskach.
Podczas Igrzysk wszyscy zawodnicy skorzystali z badań słuchu i wzorku oraz USG w ramach programu „Zdrowy sportowiec”. Specjaliści sprawdzali także postawę ciała. W przypadku wykrytych przez okulistę problemów ze wzrokiem, zawodnicy mogą skorzystać z nieodpłatnego zakupu okularów.
Igrzyska dały okazję do wymiany doświadczeń i rozmów między rodzicami. Temu służył „Program rodzinny”. Rodzice uczestniczyli w wykładach i spotkaniach ze specjalistami, którzy udzielali porad prawnych, psychologicznych, niezbędnego wsparcia i informacji. - Dla nas najważniejsza jest troska o bezpieczną przyszłość naszych dzieci. Co będzie, kiedy my się zestarzejemy i nie będziemy w stanie zapewnić im dobrej opieki? Nie chcielibyśmy, aby były skazane na wegetację w domach pomocy społecznej. Od lat szukamy dobrych rozwiązań - opowiada M. Krzysztonek
Projekty, które powstają w różnych częściach Polski, dają nadzieję rodzicom. Fundacja „Synapsis” i „Pracownia rzeczy różnych” i inne podobne inicjatywy rozwijające się w kraju tworzą ośrodki stacjonarne, w których w sprzyjających warunkach i pod opieką terapeutów znajdują dom osoby niepełnosprawne.

Bomba emocjonalna

Ceremonia zakończenia Igrzysk odbywała się w hali przy ul. Bocznej w Kielcach 5 lipca. - Mówią, że świat jest przepełniony złem, nasz świat jest przepełniony ogromną dawką miłości, radości i przyjaźni. Daliście nam fantastyczną bombę emocjonalną - mówił dyrektor generalny Stowarzyszenia Olimpiady Specjalne w Polsce, dziękując za wielką pracę organizatorom, zawodnikom, władzom, wszystkim, którzy przyczynili się do świetności imprezy. - Uwierzyliście w naszych sportowców, to oni was natchnęli - dodał.
Stowarzyszenie Olimpiady Specjalne w Polsce zrzeszone jest w międzynarodowym Ruchu Special Olympics (olimpiady specjalne), który powstał w latach 60. XX wieku w Kanadzie i USA. Obecnie działa w blisko 170 krajach.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaproszenie na koncert

2026-10-13 23:03

plakat organizatorów

Zbliża się Koncert Pamięci Ofiar Obozu w Ravensbrück „Siła miłości”. Jego XV edycja odbędzie się 2 listopada, o godz.19. w Filharmonii im. K. Szymanowskiego w Krakowie (przy ul. Zwierzynieckiej 1).

Jak informują organizatorzy, koncert SIŁA MIŁOŚCI to cykliczne wydarzenie muzyczne, propagujące twórczość i sylwetki bohaterek niemieckiego, kobiecego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Opracowane muzycznie wiersze pozwalają poznać i upamiętnić bohaterskie więźniarki z polskiego ruchu oporu. Inspiratorem projektu jest była więźniarka KL Ravensbrück, prof. Wanda Półtawska (1921-2023).
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Nawrocki mocno: Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”

2026-10-14 13:52

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

Maciej Berek

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „nie wie, przed kim” Maciej Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”. A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK - stwierdził.

Podczas konferencji po spotkaniu z prezydentem Czarnogóry, prezydent Nawrocki został zapytany o to, że wybrany przez Sejm we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek, złożył w środę rano w Sejmie tzw. "ślubowanie" z formułą „wobec prezydenta”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję