Reklama

Czterdzieści lat Drogi Neokatechumenalnej

Niedziela łowicka 49/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dekretem Papieskiej Rady do Spraw Laikatu z 29 czerwca 2002 r. został zatwierdzony Statut Drogi Neokatechumenalnej. Dokument zatwierdzono ad experimentum na okres pięciu lat. Statut zawiera 35 artykułów zebranych w sześciu rozdziałach oraz rozporządzenie końcowe dotyczące procesu rewizji statutu. Artykuły opisują zasadniczo główne treści katechez Drogi, sposób i czas ich przekazywania, organizację tych katechez na różnych etapach oraz relacje z władzą kościelną. Zatwierdzenie Statutu otworzyło nowy etap życia Drogi.
Droga Neokatechumenalna narodziła się w 1962 r. w Madrycie, w barakach "Palomeras Altas". Założycielami byli Kiko Arguello i Carmen Hernandez. Papież Jan Paweł II w swojej wypowiedzi z 30 sierpnia 1990 r. powiedział: "Podczas spotkań ze Wspólnotami Neokatechumenalnymi i ich pasterzami mogłem stwierdzić obfite owoce osobistego nawrócenia i płodny zapał misyjny. Wspólnoty te ukazują w parafiach znak Kościoła misyjnego i starają się otworzyć drogę do ewangelizacji tych, co prawie porzucili życie chrześcijańskie, ofiarując im itinerarium typu katechumenalnego, które przebiega te wszystkie etapy, jakie w Kościele pierwotnym przechodzili katechumeni, zanim otrzymali sakrament chrztu. Przybliża ich ponownie do Kościoła i Chrystusa. To właśnie głoszenie Ewangelii, dawanie świadectwa w małych wspólnotach i sprawowanie Eucharystii w grupach to są środki, które pozwalają członkom wspólnot oddać się posłudze odnowy Kościoła".
W podziękowaniu za Statuty, Wspólnoty Neokatechumenalne z diecezji łowickiej zebrały się 16 listopada 2002 r. w bazylice katedralnej w Łowiczu, aby uczestniczyć w uroczystej Mszy św. dziękczynnej. Przybyły wspólnoty z: Łowicza, Sochaczewa-Boryszewa, Żyrardowa, Kutna, Jaktorowa i Łęczycy wraz ze swoimi prezbiterami. Eucharystii przewodniczył biskup łowicki Alojzy Orszulik, koncelebrowali księża: ks. Wiesław Skonieczny, ks. Robert Bernagiewicz, ks. Adam Domański, ks. Jacek Skrobisz, ks. Jan Dobrodziej, ks. Jerzy Bors, ks. Sławomir Białkowski, ks. Dariusz Lichman i ks. Krzysztof Kubalski.
Po prezentacji wspólnot i przybyłych katechistów ks. Krzysztof Kubalski odczytał Dekret zatwierdzający przez Papieską Radę do Spraw Świeckich Statuty Drogi Neokatechumenalnej. Następnie rozpoczęła się Liturgia Mszy św. Czytania poprzedzały komentarze katechistów, a po Ewangelii zaproponowane zostało "echo Słowa". Homilię wygłosił Ksiądz Biskup. Zauważył, że założyciele Drogi Neokatechumenalnej mogą przypominać św. Franciszka i św. Klarę, którzy ukazali nową drogę ewangelizacji podczas istniejącego pewnego rozluźnienia w życiu instytucjonalnym Kościoła. "Mimo wielu przeciwności Droga Neokatechumenalna otrzymała zgodę Stolicy Apostolskiej na istnienie - stwierdził Ksiądz Biskup. - Teraz zaś Stolica Apostolska będzie się dalej przyglądać i dalej obserwować, czy ta forma realizacji powołania chrześcijańskiego jest właściwa, czy nie ma w niej jakichś nadużyć, które nie byłyby zgodne z praktyką Kościoła i jego strukturami hierarchicznymi".
Po wysłuchaniu kazania nastąpiła dalsza część Mszy św.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

„Znak Jonasza” w Ewangelii oznacza przede wszystkim osobę proroka

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pl.wikipedia.org

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré
Jonasz słyszy słowo Pana „po raz drugi”. Księga ukazuje Boga, który ponawia posłanie, gdy prorok wraca z drogi ucieczki. Niniwa jest „wielkim miastem”, znakiem potęgi Asyrii, państwa budzącego grozę w Izraelu. Przepowiadanie ma formę skrajnie krótką. W hebrajskim brzmi: ʿôd ʾarbaʿîm yôm wə-nînəwê nehpāket – pięć wyrazów. Czasownik nehpāket pochodzi od rdzenia hāpak, „przewrócić, odmienić”. Ten sam rdzeń opisuje „przewrócenie” Sodomy, a tutaj staje się zapowiedzią, która prowadzi do przemiany całego miasta. Liczba czterdzieści w Biblii wiąże się z czasem próby i oczyszczenia. Reakcja Niniwitów zaczyna się od wiary: „uwierzyli Bogu”. Potem pojawia się post, wór i popiół, od możnych do najuboższych. Uderza włączenie zwierząt w znak publicznej pokuty. Tekst podkreśla także konkretną zmianę postępowania: odejście od „gwałtu” (ḥāmās), czyli przemocy i wyzysku. Finał nie opisuje wzniosłych uczuć, lecz czyny: „Bóg widział ich postępowanie”. Sformułowanie o tym, że Bóg „pożałował” kary, należy do biblijnego języka mówiącego o Bogu w kategoriach ludzkich (antropopatia); akcent pada na Jego wolę ocalenia. Św. Hieronim zwraca uwagę na wariant Septuaginty, gdzie w Jon 3,4 pojawia się „trzy dni”, i broni lektury „czterdzieści”, łącząc ją z postem Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Św. Augustyn tłumaczy, że groźba wobec Niniwy nie jest kłamstwem, skoro prowadzi do nawrócenia. Św. Jan Chryzostom widzi w Niniwie miasto ocalone dzięki upomnieniu, które budzi sumienie, a nie zaspokaja ciekawość o przyszłości. Liturgia Wielkiego Postu stawia tę scenę przy prośbie o znak i kieruje spojrzenie ku nawróceniu, które obejmuje decyzje i relacje.
CZYTAJ DALEJ

Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich

2026-02-25 22:52

Adobe Stock

O śmierci dwóch Polaków w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.

Informacja o zejściu lawiny nadeszła po południu od turystów. W akcji uczestniczyli ratownicy ze Starego Smokowca oraz lekarz, których spuszczono ze śmigłowca na linie. Pierwszego mężczyznę zasypanego przez lawinę wydobyto jeszcze przed przybyciem ratowników, ale próby reanimacji były nieudane. Nie udało się przywrócić jego życiowych funkcji także po przybyciu lekarza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję