Reklama

V Lubaczowski Koncert Noworoczny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stało się już tradycją, że lubaczowianie w pierwszą niedzielę Nowego Roku uczestniczą w koncercie organizowanym przez Miejski Dom Kultury im. Aleksandra Sas Bandrowskiego. Tegoroczny, już piąty, odbył się 4 stycznia. Licznie zgromadzonej publiczności życzenia złożyli: dziekan lubaczowski ks. kan. Andrzej Stopyra i wiceburmistrz Lubaczowa Janusz Szaj. Proboszcz parafii konkatedralnej zauważył, że każdy dzień Nowego Roku niesie nowe zadania i wezwania, które musimy podjąć i wypełnić. Życzył, byśmy wszystkie te zadania wypełnili jak najlepiej i najpiękniej. By każdy dzień i rok był przez nas dobrze przeżyty, byśmy z podniesioną głową - po jego zakończeniu - mogli powiedzieć, że był to dobry rok. Życzył wszystkim zdrowia i sił oraz szczęścia i wszelkiej pomyślności. Wiceburmistrz zaś życzył tym, co nie mają pracy, by ją otrzymali, a tym, co mają, by jej w kryzysie nie stracili. By miasto omijały wszelkie anomalia pogodowe, takie jak: susza, ulewy, gradobicia, wichury oraz byśmy w nowym roku znaleźli nowych przyjaciół i byli dla siebie lepsi. A potem na dwie godziny zaproszeni artyści przenieśli nas w świat pięknej muzyki i tańca. Jak przystało na okres karnawału, najmłodsi z Teatru Małych Form, przebrani w stroje balu maskowego, poetyckim słowem opowiedzieli o balach noworocznych, pożegnaniu starego i powitaniu nowego roku. Życzyli: „Niech od stycznia aż po grudzień, przez dwanaście miesięcy uśmiechają się ludzie” i prosili: „Nowy Roku, ty urodzaj naszym polom, łąkom daj, by jak śnieżnobiała brzoza, rósł nasz ukochany kraj. Niech taneczny lekki krok, będzie z Wami cały rok. Niech prowadzi Was bez stresu, od sukcesu do sukcesu”.
Ten lekki taneczny krok zaprezentował w swoim programie zespół tańca współczesnego „Aquarius”, prowadzony przez Agnieszkę Kowal - instruktorkę MDK w Lubaczowie. Były też tańce towarzyskie w wykonaniu tancerzy Szkoły Tańca Sportowego „Aksel” z Rzeszowa. Ta szkoła, działająca od 1994 r. i zrzeszająca obecnie ok. 200 tancerzy w wieku od 4 do 60 lat, prowadzona przez dyrektor, trenera, choreografa i głównego koordynatora pracy szkoleniowej - Annę Niedzielską, wychowała wielu mistrzów tańca towarzyskiego w Okręgu Podkarpackim, a także półfinalistów i finalistów mistrzostw Polski. W Koncercie Noworocznym w Lubaczowie zaprezentowały się cztery mistrzowskie pary, które urzekły lubaczowską publiczność swoim profesjonalizmem, zwłaszcza w tańcach latynoamerykańskich, takich jak: samba, rumba, cha-cha, paso doble, jive. Dawkę humoru wniósł kabaret „Mucha” prowadzony przez Grażynę Bielec. Lubaczowianin z urodzenia, kończący w tym roku Akademię Muzyczną im. F. Chopina w Warszawie, Marek Majcher, dał popis wirtuozalnej gry na akordeonie w muzyce hiszpańskiej. On też założył zespół „Klezmersi”, który wystąpił na scenie MDK w koncercie noworocznym z muzyką klezmerską i w tym stylu wykonanymi kolędami. Klimat bożonarodzeniowy oddały trafnie solo wykonane kolędy przez Joannę Niedźwiecką-Cybulak oraz przez Chór Kameralny MDK prowadzony przez Grzegorza Kowala. W nowej aranżacji zabrzmiały w ich wykonaniu kolędy: „Cicha noc”, „Lulajże Jezuniu”, „Pastuszkowie mili”, „Hej kolęda, kolęda”, „Luli, luli, laj”.
Reżyserem tego koncertu była Grażyna Bielec. Ona też już po raz drugi organizowała konkurs plastyczny „Świąteczny dom”. Przebiegał w dwóch kategoriach: stroik i szopka świąteczna. Na konkurs ten napłynęło 48 prac. Jury pod przewodnictwem artysty malarza Janusza Szpyta postanowiło przyznać pierwszą nagrodę za stroik Teresie Żyła z Nowego Dzikowa, drugą nagrodę dla Warsztatów Terapii Zajęciowej „Nadzieja” z Krowicy Lasowej i trzecią dla Elżbiety Kowalik z Internatu Zespołu Szkół im. gen. Józefa Kustronia w Lubaczowie. Ponadto wyróżniło prace: Marii Nawrockiej z Nowego Sioła, Wacława Goraja z Lubaczowa, Anny Szydłowskiej z Internatu ZS w Lubaczowie, Henryki Krzych z Lubaczowa, Oddziału Przedszkolnego Zespołu Szkół im. ks. Jana Twardowskiego ze Starego Dzikowa i Ośrodka Przedszkolnego przy filialnej Szkole Podstawowej w Nowym Siole. W kategorii „szopka” pierwszą nagrodę zdobyła Marta Siomin z Nowego Dzikowa, drugą - kółko plastyczne Szkoły Podstawowej w Dachnowie, a trzecią - Anna Hołubowska z Internatu ZS im. J. Kustronia w Lubaczowie. Wyróżnienia zaś otrzymali: Grzegorz Wadas z Zespołu Placówek im. Jana Pawła II w Lubaczowie, Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy i uczniowie Gimnazjum Zespołu Placówek im. Jana Pawła II w Wielkich Oczach. Nagrodzone i wyróżnione prace można obejrzeć na wystawie w Miejskim Domu Kultury. Podczas Koncertu Noworocznego zwycięzcom i wyróżnionym dyrektor MDK Andrzej Kindrat wręczył nagrody i dyplomy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M. podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu

2026-10-03 15:06

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Adobe Stock

Do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu wpłynęła nowa opinia biegłych psychiatrów dotycząca stanu zdrowia Ihora M., podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu. Z dokumentu wynika, że stan psychiczny mężczyzny nadal uniemożliwia przeprowadzenie z nim czynności procesowych.

– Te objawy manifestują się pod postacią dezorganizacji myślenia i urojeniowej interpretacji wydarzeń. Podejrzany manifestuje również bezkrytyczne przekonanie o prawdziwości swoich doznań psychotycznych – przekazała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: „Franciszek zaczął od siebie. Nie zaczął od reformy Kościoła”

2026-10-05 10:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

kard. Konrad Krajewski

Łukasz Głowacki

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski przewodniczył Mszy św. w sanktuarium św. Antoniego i bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach. Eucharystia była głównym punktem obchodów 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu. — Święty jest jak otwarte okno, przez które do wnętrza wpada promień słońca. Niewidzialny Bóg przez świętego staje się widzialny — mówił metropolita łódzki.

W homilii kard. Krajewski przywołał swoje pobyty w Asyżu. Jak wspominał, kiedy podczas pracy w Rzymie czuł się bardzo zmęczony, a nawet wypalony, jechał nie do grobu św. Franciszka, ale do niewielkiego kościoła św. Damiana. — Tam wszystko się zaczęło. To właśnie tam przyszedł młody chłopak i nagle usłyszał: „Franciszku, trzeba odbudować ten dom. Zobacz, jak on wygląda” — mówił kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję